Nowe nabytki zapewniły awans Sokołowi

143

Po zakończeniu rundy jesiennej bieżącego sezonu w IV lidze dolnośląskiej wiadomo było, że zimą w drużynie zajdą znaczące roszady. Szkoleniowiec lipian Mirosław Drączkowski czujnym okiem przyglądał się potencjalnym kandydatom do gry w  Sokole i w końcu nadszedł czas na ostateczne decyzje. Jak się okazało we wiosennych rozgrywkach trener Drączkowski będzie miał do dyspozycji czterech nowych zawodników: Łukasza Deneka z III-ligowej Bystrzycy Kąty Wrocławskie, Jacka Bąka z III-ligowego UKP Zielona Góra, Arkadiusza Markowskiego ze Zjednoczonych Łowęcice (klasa okręgowa) oraz Kamila Pyzłowskiego, który po dłuższej przerwie postanowił wrócić do futbolu. Nowe ogniwa Sokoła zostały pozyskane w miejsce tych, którzy jesienią nie spełnili pokładanych w nich oczekiwań.

Odświeżona kadra Sokoła w sobotę miała okazję po raz pierwszy zaprezentować swoje możliwości w meczu o pucharową stawkę. Jak się okazało juniorski zespół Śląska Wrocław w roli gospodarza na boisku przy ul. Dmowskiego nie był w stanie nawiązać walki ze starszymi „kumplami po fachu”. W 10 minucie gry lipian na prowadzenie wyprowadził Filip Bienkiewicz. Tuż przed przerwą swój kunszt snajperski zaprezentował pozyskany tej zimy Arkadiusz Markowski i podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Ten sam piłkarz w 56 minucie gry ustalił wynik meczu i potwierdził, że aklimatyzacje w nowym otoczeniu ma już za sobą i będzie mocnym punktem Sokoła w wiosennych zmaganiach. Ostatecznie załoga trenera Drączkowskiego wygrała 3:0 i zapewniła sobie awans do ćwierćfinału pucharowych rozgrywek, który rozegrany zostanie 1 kwietnia. bieżącego roku.

WKS Śląsk Wrocław (juniorzy) – Sokół Wielka Lipa 0:3(0:2)

Sokół: Jarosław Krawczyk (46 Paweł Piszcz) –  Jacek Bąk (70 Jakub Renosik), Kamil Suppan, Marcin Pruchnicki, Łukasz Szmajda, Mateusz Musiał, Wojciech Ciołek (65 Kamil Pyzłowski), Filip Bienkiewicz (75 Michał Banach), Mariusz Bełkowski (75 Kamil Fukacz), Łukasz Deneka, Arkadiusz Markowski.

Bramki: 0:1 Bienkiewicz (10), 0:2 Deneka (43), 0:3 Deneka (56).

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here