Jazda na rowerze jest jego pasją

374
Jazda na rowerze jest jego pasję
Oborniczanin na najwyższym stopniu podium

 

Świetna końcówka sezonu

Do dalszych wyścigów Paweł przygotowywał się jeżdżąc po Wzgórzu Grzybek w Obornikach Śląskich i w Kuraszkowie.

Bardzo szybko minął okres przygotowania i pojechałem do Polanicy Zdrój. Wiedziałem, że jestem dobrze przygotowany, że jest „moc w nogach”, a dodatkowo czułem niedosyt po Poznaniu, gdzie, mimo że przejechałem pierwszy metę, wygrał mój przeciwnik – mówi Paweł i dodaje, że jechał bardzo skupiony, aby nie zaliczyć żadnej wywrotki, która jest groźna dla zdrowia i „kosztuje” sporo czasu.

Nie czułem żadnego zmęczenia, pędziłem co sił do mety. Wygrałem. Dojechałem pierwszy. Nie wiedziałem, z jaką przewagą, to było już nie istotne. Cieszyłem się z wygrania kolejnego etapu i ostatniego wyścigu. Trzecie  zwycięstwo z rzędu to duże osiągniecie, okupione ciężką pracą – miłe uczucie. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy dowiedziałem się, że wygrałem  również klasyfikację generalną, mimo że mieliśmy równą ilość punktów. O mojej wygranej zadecydował fakt,  że miałem o jedno zwycięstwo więcej. Szczęśliwy dzień dla mnie – ukoronowanie całego sezonu, który zakończył się moim wspaniałym zwycięstwem. To również wielka radość i wzruszenie dla moich rodziców i siostry, którzy są ze mną podczas każdego wyścigu, wspierają mnie i pomagają w rozwijaniu mojej pasji. Dziękuję im za to – mówi Paweł i dodaje: – Nie będę biegaczem, ale kolarzem górskim planuję być przez najbliższe lata – piękna pasja,  piękne chwile spędzone na rowerze.  Zobaczymy, co przyniesie nowy sezon kolarski 2015. Marzy mi się nowy, lepszy rower…

To zorganizowany chłopak

Kazimierz Graczyk, tata Pawła, mówi, że syn jest bardzo zdyscyplinowaną osobą. Nie zaniedbuje nauki – uczy się bardzo dobrze. Ma ułożony plan treningowy na cały tydzień. Po przyjściu ze szkoły odrabia lekcje, a następnie w godzinach popołudniowych rozpoczyna około dwugodzinny trening. – Wymaga to od niego dobrej organizacji dnia oraz samozaparcia i wytrwałości. Syn chce się rozwijać, dlatego rozumie, że  w jego wieku nauka jest najważniejsza. Zdaje sobie też sprawę, że chcąc osiągać sukcesy musi systematycznie trenować. Jest to jego wybór i  pasja. My rodzice nie musimy go do tego namawiać. Treningom poświęca cały swój wolny czas,  kosztem spotkań z rówieśnikami czy gry na komputerze – mówi dumny tata.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here