Jazda na rowerze jest jego pasją

374

Ten młody zawodnik obecnie uczęszcza do drugiej klasy Gimnazjum Dwujęzycznego w Obornikach Ślaskich.

Skąd w tak młodym człowieku wzięło się ogromne zamiłowanie do jazdy na rowerze? Okazuje się, że pojawiło się przypadkiem.

W 2013 r. okazało się, że mam martwicę pięt – wiązała się z tym konieczność znacznego ograniczenia ruchu. Właściwie miałem wręcz  porzucić wszelką aktywność sportową. Nigdy nie zapomnę wizyty u lekarza, który poinformował mnie, dlaczego tak bardzo bolą mnie stopy – mówi Paweł Graczyk i dodaje, że wcześniej rozpoczął przygodę z bieganiem i miał już wiele sukcesów w tej dyscyplinie.

Moje bieganie przerwała jednak choroba. Wydaje mi się, że nie ma nic gorszego od usłyszenia takiego wyroku: „Nie możesz biegać, nie możesz szybko chodzić i musisz się oszczędzać, wówczas będzie wszystko dobrze i ból minie”. Lekarz  poinformował mnie, że biegaczem może i nie zostanę, ale kolarzem mogę być i to bardzo dobrym. Z początku nie wierzyłem w jego diagnozę, jednak, gdy tylko przesadziłem z wysiłkiem, ból szybko powracał i wiedziałem, że faktycznie muszę przestać biegać.

Rower zamiast biegania

Młody sportowiec poszedł za radą lekarza i po kilku miesiącach, jesienią , kiedy już tylko sporadycznie odczuwał bóle, zaczął jeździć na rowerze po okolicznych lasach.

Doszedłem do wniosku, że jest to pasjonujący sport i co najważniejsze – można się nieźle zmęczyć. Zapisałem się do Obornickiego Klubu Rowerowego, gdzie poznałem ludzi, którzy jeździli na rowerach szosowych i MTB, rowerach terenowych, po górach. W ten sposób połknąłem bakcyla! Pokochałem jazdę po górach, bo właśnie tam można odkryć swoje silne i słabe strony. Góry uczą pokory i kształtują  charakter, już coś na ten temat wiem.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here