Święty burmistrz oraz starosta i Ci źli pracownicy

500

Z zaciekawieniem obserwujemy, jak machina propagandowa trzebnickiego urzędu zatacza coraz większe kręgi. Mimo, że burmistrz nie ma już opozycji w swojej radzie, a stanowisko starosty, w wyniku „zdrady” jednego z radnych, stracił Robert Adach, to i tak gminny aparat urzędniczy postanowił wytropić rzekome nadużycia w powiecie.

Urzędnicy, którzy udają dziennikarzy, przystąpili więc tym razem do kontroli… innych urzędników. Ktoś powie i dobrze, a co, niech nie czują się bezkarni. To prawda, szkoda tylko, że informacje są jak zwykle zmanipulowane i niepełne, a może raczej upublicznione tylko te wygodne.

W samorządówce czytamy więc, jak to, na sześciu urzędników starostwa rocznie wydano 17 tys. zł. Był to ryczałt na paliwo. Co to takiego, a no nic innego jak to, że urzędnik w sprawach służbowych musi jechać własnym samochodem. Tymczasem, urzędnicy trzebnickiego magistratu (oczywiście nie wiadomo kto napisał artykuł, podpis to tylko inicjały „pj”, a w zespole redakcyjnym nie ma osoby o takich inicjałach), pokazują, że każdy z nich miał płacone za 250 do 300 km na miesiąc i stwierdzają, że z reguły zapewne nie przejechali tych kilometrów, a kasę brali.

Oczywiście przy tej okazji, nie mogło zabraknąć nieco wazeliny dla swojego pryncypała, dlatego czytamy dalej, jaki to oszczędny jest burmistrz Trzebnicy, bo w gminie tylko jeden urzędnik dostaje ryczałt. Swoją drogą szkoda, że nie napisano kto bierze kasę i jaką kwotę? Ale za to stwierdzono, że wykorzystuje go do pracy w terenie. Za to urzędnicy powiatu pewnie jeździli tylko na zakupy, no bo przecież nie w teren.

4 KOMENTARZY

  1. Bardzo dobrze, należy zlikwiidować etat kierowcy w Trzebnicy a w Żmigrodzie należy przyjąć jeszcze ze dwóch kierowców. A ile to pieniążków wziął poseł Łapiński za kilometrówki?. Panie redaktorze dlaczego znikają słynne barierki przy piątce?

  2. Proponuję do tego etatu kierowcy w UMiG zlikwidować również Straż Miejską, gazeta mogła by się przyjrzeć bliżej jaki dochód do gminy przyniosła wspomniana Straż za rok 2014 po odjęciu mandatów z fotoradaru. Przecież nie do tego zostali powołani. Śmiem domniemywać, że też jako podatnicy dokładamy do tego interesu a więc jestem za likwidacją Straży Miejskiej w Trzebnicy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here