To szczęście być lekarzem, takie mam wrażenie

1808

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

NOWa: – Co jest dla pana najważniejsze w życiu?  

PF: – Wraz z wiekiem zauważyłem, że najważniejsza jest dla mnie rodzina, chciałbym im zapewnić jak najlepsze warunki do życia, myślę o tym, aby byli zdrowi.

NOWa: – Co robi pan sam dla swojego zdrowia?

PF: – Powiem, że jestem jak ten szewc co bez butów chodzi. Są okresy kiedy biorę się za siebie, często przed wyjazdem. Biegam i chodzę, aby mieć przyzwoitą kondycję. Jednak na co dzień mimo, że obiecuję sobie bieganie, nic z tego nie wychodzi. Jestem „domowym kucharzem”. Bardzo lubimy kuchnię azjatycką, zwłaszcza indyjską. Świetnie czuję się w tej roli. Czerpię wiele radości z gotowania, a obserwowanie jak to smakuje rodzinie sprawia mi sporo przyjemności. Dziesięć lat temu żona trochę nauczyła mnie gotować, pokazała przepisy, zainteresowała mnie, a ja rozwijałem te zainteresowania sam. Aktualnie żona przyznaje, że ma przy mnie kompleksy w sprawach kulinarnych. Kiedy sama coś gotuje, pyta mnie o zdanie. Gotujemy zdrowo, unikamy chemii w żywności. Preferujemy ryż, nie jadamy ziemniaków. Wracając do tego co robię dla zdrowia, badania podstawowe robię okresowo w pracy, ale za kilka lat będę musiał bardziej zainteresować się zdrowiem.

[/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here