To szczęście być lekarzem, takie mam wrażenie

1848

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

To szczęście być lekarzem, takie mam wrażenie

NOWa: – Ma pan również pasję motocyklową…

PF: – Jest i chyba nigdy nie zaginie. Mój najmłodszy syn zaczął jeździć w zeszłym roku na motocyklu crossowym polnymi dróżkami. Jest niesamowity. W ciągu dwóch godzin chwycił bakcyla jazdy. Wraz z żoną jeździmy na zloty motocyklowe, na urlopy również motocyklami.  Bywa też tak, że musimy zaplanowany wyjazd przełożyć ze względu na niesprzyjające warunki. Co do pasji, dobrze by było gdybym mógł kolekcjonować motocykle, ale mam jeden, a żona drugi. Korzystamy z nich na co dzień, jeździmy do Wrocławia, do pracy.To jest dużo wygodniejsze i łatwiejsze niż stanie w korkach. Pacjenci widzą mnie czasem w kurtce motocyklowej kiedy wchodzę do poradni czy gabinetu.

Motocykl to sposób na życie. Jeżdżę od 9 roku życia, moja żona zaczęła jeździć kilka lat temu i jak mówi, jadąc samochodem widzimy krajobraz, a kiedy jedziesz motorem również czujesz to wokół ciebie, czujesz przyrodę. Nasze motocykle nie są ” przerasowane”. Mają stalowe kufry na bagaż i kilka modyfikacji ułatwiających jazdę w gorszym terenie.

[/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here