To szczęście być lekarzem, takie mam wrażenie

1848

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

To szczęście być lekarzem, takie mam wrażenie

Najbardziej lubię podróżować i zwiedzać świat. Staramy się z żoną podróżować w miarę naszych możliwości jak najwięcej. Kiedyś jeździliśmy ze sprzętem do nurkowania, były też wyjazdy typowo plażowe. Cały czas jednak podróżujemy tak, że kupujemy bilety, mamy przewodnik i ustalamy trasę, bez szczegółów. Wolimy na gorąco układać plan wycieczki. Rezerwuję dwa początkowe noclegi, a resztę organizujemy na miejscu. W ciągu miesiąca podczas ostatniej podróży nie nocowaliśmy w jednym miejscu dłużej niż trzy noce.

W Indiach byliśmy z naszym młodszym synem. Starsze dzieci są już dorosłe. Najmłodszy, Filip ma 10 lat. Wyjeżdżaliśmy ze wszystkimi dziećmi albo z jednym, różnie bywało, ale zawsze lubiliśmy cygańskie podróże.

NOWa: – Czy podczas częstych podróży  mają Państwo kontakt z pracą ? 

PF: – Żona jest farmaceutą, właścicielką apteki. Miała w tablecie program pozwalający jej na wgląd w sprawy zawodowe. Taka była konieczność. Ja natomiast zostawiłem kolegę pod telefonem, specjalnie dla pacjentów wymagających kontroli w nagłych przypadkach. Wszędzie był Internet, mogliśmy śledzić informacje z Polski na bieżąco, wysyłaliśmy zdjęcia rodzicom.

[/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here