Sołtys, to też władza

1131
Po lewej ustępujący sołtys Jerzy Kowalczyk i nowo wybrany Janusz Papała.

Wybory sołtysa w Pierwoszowie rozpoczęły się od długiego przepytywania kandydatów. Na pierwszy ogień „stanął do ordynku” Janusz Papała, osoba ze sporym doświadczeniem zawodowym i życiowym, informatyk. Przeciw niemu wystąpiła młoda Ewa Kargol, analityk finansowy, ekonomistka, matka dwóch synów. Oboje są mieszkańcami Pierwoszowa od zaledwie paru lat. Tu się wybudowali i osiedli na stałe i jak oboje mówili, z Pierwoszowem wiążą swoją przyszłość.

Wystąpienie pana Janusza przerywane było parokrotnie, żądaniem zgłaszania propozycji, zadań istotnych dla wsi, bez ogólników. I choć kandydat wymienił podstawowe potrzeby wsi, mówiąc o drogach, chodnikach, porządku itp. i tak odpowiedzi nie zadowoliły pana stojącego na końcu sali.

Pani Ewa miała jeszcze trudniejsze zadania, by odpowiadać na pytania pań, a szczególnie Jolanty Chojnackiej. Pytająca, a zarazem dyskutantka, podnosiła tyle różnych spraw dotyczących wsi, na które nawet wójt Jakub Bronowicki pewnie nie mógłby odpowiedzieć.

Podnoszono sprawy dzieci, z całym wachlarzem zadań, świetlicy, imprez dla społeczeństwa, dróg, chodników itd. itp. W tym ferworze wypowiedzi starsza mieszkanka wraz z siedzącym obok panem, zaniepokojeni zmianą celu zebrania, zgłosili wniosek, by zamknąć dyskusję i rozpocząć wybory.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here