Komu służą prelekcje i spotkania w szkołach?

367

Rodzice mają wątpliwości, czy są to działania zgodne z zadaniami szkoły i czy rzeczywiście służą one ich dzieciom, a nie reklamie firm. Chcieliby również wiedzieć, czy są to zajęcia płatne? Jeżeli tak, to kto za nie płaci?

W minionym tygodniu w jednej z klas zajęcia prowadziła Katarzyna Gediga z Centrum Zdrowia EMVIT w Trzebnicy. Z zapytaniem o zaistniałą sytuację zwróciliśmy się do Grażyny Kanteckiej, dyrektorki Szkoły Podstawowej nr 2. Oto jej odpowiedź:

W czwartek, 19 lutego w klasie czwartej „d” odbyła się lekcja przyrody, której tematem były zasady przygotowania i spożywania posiłków. Były to zajęcia wynikające z programu nauczania w tej klasie. Nauczycielka przyrody poprosiła o poprowadzenie tych zajęć Katarzynę Gedigę, która jest wykwalifikowaną dietetyczką. Zajęcia w takiej formie są dla dzieci ciekawsze, a przepisy dopuszczają zapraszanie osób z zewnątrz, które mogą przekazać swoją wiedzę i doświadczenie uczniom. Katarzyna Gediga poprowadziła zajęcia nieodpłatnie, a pomoce, które ze sobą przyniosła (porady dla uczniów i rodziców) były wydrukowane na papierze firmowym, stąd logo EMVITU. Miały one służyć jedynie poglądowości tematu, a nie reklamować firmę. Faktem jest, że do naszej szkoły zgłasza się wiele firm oferujących bardzo różne usługi. Do wszystkich ofert podchodzimy bardzo ostrożnie, ale sporo rodziców korzysta z proponowanych usług. Są to, na przykład, badania wzroku, wad postawy, zajęcia taneczne. Niestety, za wszystkie te usługi płacą rodzice i nie ma żadnej możliwości pozyskania na nie środków w inny sposób – tłumaczyła dyrektor Kantecka.

Szkoła zastanawia się również nad innym sposobem zawiadamiania rodziców, ponieważ dyrekcja i nauczyciele uważają, że przekazywanie kartek przez dzieci nie jest jednak w takich przypadkach najwłaściwszym sposobem kontaktu.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here