Potrzebny kompromis w powiecie: Marek Koliński na starostę?

1203

Poseł Marek Łapiński: – O to trzeba zapytać Pana starostę Adacha. Nie jest jednak tajemnicą, że od marszałka Dolnego Śląska Cezarego Przybylskiego otrzymał propozycję współpracy w ścisłym kierownictwie Urzędu Marszałkowskiego i najprawdopodobniej z tej oferty skorzysta.

– Czy to oznacza zmiany w powiatowej PO?

– To niewykluczone. Gdy zostawałem radnym sejmiku i jego przewodniczącym, a następnie marszałkiem Dolnego Śląska, oddałem odpowiedzialność za  powiatową PO właśnie Robertowi Adachowi i świetnie się z tej roli wywiązał. Teraz Robert prawdopodobnie większość czasu poświęci na pracę dla Dolnego Śląska, a ja będę chciał pogodzić obowiązki poselskie na Ziemi Trzebnickiej z pracą na rzecz gmin i powiatu trzebnickiego. Niedługo w tej sprawie zorganizujemy zjazd powiatowy PO, tak aby rozliczyć minione kampanie do samorządu i zastanowić się jak nadal skutecznie zarządzać naszą organizacją w obliczu wyborów prezydenckich, parlamentarnych i przyszłych samorządowych.

Jak Pan poseł ocenia szanse na to, że polityczna propozycja PO dla Marka Długozimy przyniesie koniec zimnej wojny, która toczy się w Trzebnicy i w powiecie od prawie 5 lat?

– Wierzę, że w najbliższych tygodniach zakopiemy rowy wykopane przez ostatnie lata i  w podobnym gronie, jak w 2006 r., porozmawiamy o rozwoju naszej małej ojczyzny. Pamiętajmy, że dobra współpraca gminy, powiatu i województwa – a w tym gronie większość włodarzy to członkowie i sympatycy PO oraz PSL – oparta o dotacje unijne z nowego RPO wymaga koordynacji działań, a nie rywalizacji. Jestem też przekonany, że burmistrz Marek Długozima zdaje sobie sprawę z tego, iż przez dłuższe utrzymywanie u władzy starosty z PiS przez jego radnych zniechęci do niego samego wielu wyborców, którzy już po raz trzeci wybrali go na funkcję burmistrza Trzebnicy. To bowiem trudne do zrozumienia, dlaczego kandydat niegdyś popierany przez PO dziś mocno wspiera polityka PiS, gwarantując mu władzę w naszym powiecie. Staramy się zainicjować rozmowy PO, PSL i Marka Długozimy. Burmistrz Marek Długozima zna mój numer telefonu, chętnie porozmawiam z nim o wspólnej koalicji na rzecz przyszłości Trzebnicy. Wierzę, że dojdziemy do porozumienia, bo jeśli teraz nam się nie uda, to skojarzenie na stałe burmistrza Trzebnicy z PiS może bardzo zaszkodzić dalszemu rozwojowi miasta i powiatu. Uważam, że szkoda czasu na podsycanie konfliktów, na zarządzanie powiatem wbrew większości wójtów i burmistrzów, wbrew marszałkowi Dolnego Śląska. Rządząca dziś powiatem koalicja jest krucha. Ma tak znikomą większość, że realne było ryzyko nieuchwalenia budżetu. Stabilną większość pozwoli stworzyć koalicja PO, PSL i komitetu Marka Długozimy. To może być duży impuls rozwojowy dla gminy i powiatu, a także ważny gest, który pozwoli zakończyć konflikt polityczny w Trzebnicy.

Dziękuję za rozmowę.

4 KOMENTARZY

  1. Oj tam oj tam ważny jest cyrk i kasa na koncie, a przy tym dobra zabawa. Buraki dorwały się do władzy puszą się i gryzą aż w końcu sami siebie zagryzą. Dopiero wtedy zapanuje: spokój, szczęście, ład i dobrobyt. Co za oszołomy są w tym pisi.

  2. Pan Łapiński przespał 4 lata i teraz w roku wyborczym będzie tworzył „nowe /stare” koalicje :)))))) . Bardzo chętnie spotkam się na spotkaniu wyborczym i zapytam jak Pan Poseł głosował w sprawie wieku emerytalnego i parę jeszcze innych spraw :).
    Żałosne jest to , że to całe politykierstwo przeniosło się z Warszawki na poziom lokalny. Tu potrzebna jest praca dla społeczeństwa i do tego potrzebujemy otwartych i pracowitych ludzi . Odnosząc się do „propozycji” Pana Posła – Pan Koliński już miał swoja szansę podziałania dla lokalnej społeczności – więc zanim zacznie ponownie to chętnie wysłucham co takiego zrobił gdy miał taką możliwośc.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here