Przegrana po zaciętym spotkaniu

136

Mecz otworzył Kamil Ramiączek, celnie posyłając piłkę do bramki Maksa Madalińskiego. Ogromna motywacja i zaangażowanie od początku charakteryzowały zawodników obu drużyn. Zarówno gra ofensywna, jak i obrona stały na najwyższym poziomie. Niestety już w czwartej minucie wykluczony z gry został Michał Szczepanik, który uległ prowokacyjnemu zachowaniu ze strony przeciwnika. Wobec tej sytuacji oborniczanie zmuszeni byli do 4-minutowej gry w osłabieniu. Nie zmniejszyło to jednak ich woli walki i w 9 minucie Bór miał dwubramkowe prowadzenie. Wraz z zakończaniem kary na boisku pojawił się Sebastian Pasternak. Trener Żagwi, Maciej Łazor postanowił zmienić system obrony na 4-2, tym samym odcinając Artura Szabata i Kamila Ramiączka. Zaowocowało to remisem w 20 minucie spotkania. Mimo mocnego oporu stawianego przez gospodarzy, oborniccy szczypiorniści nie poddawali się. Bramkarz Boru Dawid Kalinowski zaprezentował kilka efektownych interwencji, umożliwiając kolegom z zespołu przeprowadzenie kontry. Punktowali kolejno: Sawicki (2), Szabat (3),Ramiączek (1) dając, swojemu zespołowi sześciobramkowe prowadzenie. Drużyna gospodarzy odpowiedziała dopiero na trzy minuty przed końcem pierwszej części spotkania zdobywając w tym czasie trzy punkty. Półmetek spotkania zakończył się wynikiem 16:11 dla oborniczan.

Druga część meczu obfitowała w wiele zwrotów akcji. Bardzo zdeterminowani gospodarze wykorzystywali błędy oborniczan, konsekwentnie redukując swoją stratę punktową.Agresywna defensywa Żagwi sprawiła, że zawodnicy Boru nie mogli znaleźć sposobu na zdobycie bramki i tym sposobem w 49 minucie meczu na tablicy wyników widniał remis. Trener SPR-u Artur Szabat zdecydował się na wykorzystanie czasu na żądanie, ustalając plan gry na najbliższe minuty spotkania. Po wznowieniu gry szczypiorniści z Dzierżoniowa będąc „na fali” zdobyli 2 bramki z rzędu obejmując prowadzenie, jednak tym razem oborniczanie odpowiedzieli. Wyśmienita gra w obronie i rozwaga w ataku pozycyjnym doprowadziły zawodników SPR-u do remisu 26:26  po bramce Sebastiana Pasternaka w 57 minucie spotkania. Emocje sięgały zenitu. Na dwie minuty przed końcem spotkania zawodnik Żagwi Mateusz Dobrołowicz mocnym rzutem posłał piłkę do bramki Boru, co spotkało się z natychmiastową odpowiedzią obornickich szczypiornistów. Na minutę przed końcem spotkania, tablica wyników znów wskazywała remis.Zmęczenie i presja towarzyszyły zarówno zawodnikom, jak i trenerom obydwu drużyn. W tym spotkaniu bohaterem gospodarzy okazał się Tomasz Chwajta , któremu udało się zapunktować 2 razy w ciągu ostatnich 60 sekund: po raz pierwszy z ataku pozycyjnego, a po raz drugi z kontrataku.

Po tak wspaniałym, pełnym zaangażowania i walki spotkaniu zawodnicy SPR-u wracają do domu bez zdobyczy punktowej, ale z ogromną dawką doświadczenia, które z pewnością zaowocuje w dalszych ligowych potyczkach.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here