Podróż przez wielowiekową tradycję

162

Podróż przez wielowiekową tradycjęZaproszono nas do wędrówki przez polską tradycję i historię. Spotkaliśmy tam rodzinę dzielącą się opłatkiem i hołdującą wszystkim znanym nam zwyczajom. Był tam Pan Jezus ze swoimi bliskimi. Był i ksiądz odwiedzający z duszpasterską wizytą swoich parafian. Całe widowisko przenikały elementy wszechobecnej Mszy Świętej. Świąteczny nastrój potęgowały najpiękniejsze kolędy, którymi przepleciony był cały spektakl. Wystrój kościoła również nawiązywał do polskich tradycji: były tam wielkie żywe choinki przystrojone roziskrzonymi światełkami.

Było magicznie. Twórcy spektaklu po mistrzowsku operowali słowem, obrazem, światłem, dźwiękiem. W powietrzu niemal czuć było atmosferę tradycji migoczącą iskierkami bożonarodzeniowych światełek. Wnętrze kościoła stanowiło doskonałe tło dla tego monumentalnego widowiska. Przeplatała się w nim historia i współczesność, przeszłość i teraźniejszość… Trochę przedstawienia, odrobina koncertu, chwilowe wyciszenie – by po chwili happening wciągnął wszystkich obecnych do wnętrza spektaklu. Bo momentami brali w nim udział nie tylko aktorzy, ale również widzowie: śpiewając, modląc się, klękając. W tej podróży, którą każdy obecny w świątyni musiał odbyć we własnym umyśle, przeplatała się historia narodzenia Pana z historią nas wszystkich, z wielowiekową tradycją. Była to wędrówka tunelami czasoprzestrzennymi przez Kosmos, niby chaotyczna, a jednak ściśle uporządkowana według ponadczasowych zasad kosmicznego ładu – wehikuł czasu, którym uczestnicy misterium pokonali czas i zrozumieli, skąd się tu wzięliśmy.

Żadne słowa nie opiszą właściwie tego misterium, bo to co się działo w kościele trzeba raczej przeżyć niż zobaczyć.  Nie można go było jednoznacznie określić, bo nie było jednoznaczne. Akcja miała wiele wątków, rozgrywała się w różnych czasach i miejscach. Kościół Świętej Trójcy był prawie pełny, ale może dobrze byłoby pokazać to misterium szerszej publiczności, aby i inni mogli poczuć i zrozumieć historię, kulturę, tradycję i to, co było w nim najważniejsze – wiarę.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here