Nowe prawa konsumenta

167

Nowa ustawa dostosowała polskie przepisy do regulacji unijnych: nałożyła na przedsiębiorców wiele obowiązków zarówno w zakresie umów zawieranych w sposób tradycyjny, jak i zawartych na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa.

Tylko za zgodą klienta

Poszerzony został m.in. zakres informacji, które sprzedawca powinien przekazać kupującemu jeszcze przed zawarciem transakcji. Obowiązek ten dotyczy zarówno umów zawieranych w warunkach typowych – sklepach stacjonarnych, jak i  i nietypowych, czyli przez internet, telefon czy na pokazach. Sprzedający będzie musiał podać nie tylko cenę towaru, ale także informację o łącznej cenie do zapłaty czy kosztach zwrotu produktu w przypadku odstąpienia konsumenta od umowy zawartej na odległość, bądź poza lokalem.

Sprzedawca musi uzyskać wyraźną zgodę konsumenta na każdą dodatkową płatność, a więc musi jeszcze przed zawarciem umowy poinformować o wszystkich dodatkowych kosztach, w tym ewentualnego zwrotu towaru. W przypadku transakcji przez internet nie może to wynikać z zastosowania opcji domyślnej. Niedopuszczalne jest zatem, aby była taka informacja została automatycznie zaznaczona w chwili otwarcia zakładki przez klienta. Jeżeli zabraknie wyraźnej zgody, konsument nie będzie musiał ponosić tych opłat.

Jeżeli przedsiębiorca nie otrzymał wyraźnej zgody konsumenta, lecz założył jej istnienie przez zastosowanie domyślnych opcji, które konsument musi odrzucić w celu uniknięcia dodatkowej płatności, konsument ma prawo do zwrotu uiszczonej płatności dodatkowej – gwarantuje ustawa.

Sprzedawca odpowiada również za utratę lub uszkodzenie towaru do momentu odebrania go przez konsumenta, chyba że klient sam zaproponował firmę kurierską.

Więcej czasu na zwrot

Jednym z ważniejszych postanowień ustawy jest wydłużenie z 10 do 14 dni terminu na odstąpienie od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość, więc i także przez internet. A jeśli sprzedawca nie poinformował kupującego, ile czasu ma na odstąpienie od umowy i zwrot towaru, termin ten wynosi nawet 12 miesięcy.

Odpowiedzialność przedsiębiorcy za towar trwa przez dwa lata po jego wydaniu. Dotyczy to wszystkich towarów konsumpcyjnych i, co ważne, także artykułów spożywczych. To jest pewną nowością. Należy także wskazać, że w przypadku nieruchomości, okres odpowiedzialności wynosi pięć lat, a nie jak do tej pory było, trzy lata. Nowe przepisy wydłużają okres domniemania, w którym uznaje się, że wada istniała w chwili wydania towaru i teraz jest to jeden rok. Jeżeli mówimy o nowej ustawie, to warto powiedzieć o produktach z długim terminem ważności – wyjaśnia Agnieszka Jaczyńska, naczelnik Wydziału Edukacji i Promocji w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Jeżeli bowiem rzecz ma długą datę przydatności, np. farba do malowania ważna jest do 2020 roku, konsument może składać reklamację w ramach rękojmi aż do momentu upływu ważności przydatności farby. Na koniec warto podkreślić, że nie uległ zmianie termin rozpatrzenia reklamacji. Jeżeli w jej ramach żądamy naprawy towaru, wymiany towaru lub obniżenia ceny, to na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek rozpatrzenia reklamacji w terminie 14 dni kalendarzowych od dnia jej złożenia. W przypadku niedotrzymania tego terminu, uznaje się, że reklamacja jest zasadna.

Przez telefon bez niedomówień

Nowe przepisy ściśle regulują zasady zawierania umów na odległość, w tym także przez telefon. Powinna się więc zmniejszyć ilość osób, które ulegając namowom operatorów firm telemarketingowych, zawarły niekorzystną umowę. Po raz pierwszy pojawiły się regulacje, w których konsultant na początku rozmowy musi poinformować o swoich zamiarach. Powinien się przedstawić oraz podać dane identyfikacyjne firmy, którą reprezentuje następnie zawiadomić, że dzwoni, aby zaproponować zawarcie, bądź przedłużenie umowy i wskazać na czym ta umowa polega. – Chodzi o to, aby konsumenci nie byli już zaskakiwani tym, że zawierają umowę przez telefon pod pozorem niewinnej rozmowy na jakiś ogólny temat – mówi Anna Janowska, zastępca dyrektora w biurze prezesa UOKiK. – Bardzo ważne jest również to, że wszystkie warunki umowy muszą być konsumentowi przedstawione na trwałym nośniku: na papierze, albo, jeśli konsument się zgodzi, może to być na przykład w e-mailu. Konsument, po otrzymaniu takich warunków, zapoznaniu się z nimi oraz również poinformowaniu sprzedawcy na trwałym nośniku, że zgadza się na zawarcie umowy. Dopiero wtedy taka umowa zostaje zawarta. Sprzedawca zobowiązany jest następnie potwierdzić treść proponowanej umowy na papierze lub innym trwałym nośniku, na przykład przez przesłanie e-maila. Nie jest więc możliwe zawarcie umowy wyłącznie na podstawie zgody wyrażonej przez konsumenta w czasie rozmowy telefonicznej ze sprzedawcą.

Powrót rękojmi

Rękojmia to odpowiedzialność sprzedającego względem kupującego za wady fizyczne oraz prawne sprzedawanej rzeczy.

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

Od roku 2003 ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej ograniczała to prawo do możliwości reklamowania jedynie „niezgodności towaru z umową” . Nowa ustawa przywraca możliwość korzystania z rękojmi także konsumentowi – osobie fizycznej. Może on od razu żądać: naprawy, wymiany, obniżenia ceny – w tym wypadku klient musi zaproponować o ile oraz odstąpienia od umowy, ale tylko wtedy, gdy wada jest istotna, tzn. taka, że nie pozwala na użytkowanie przedmiotu zgodnie z jego przeznaczeniem .

Wybór żądania zależy od konsumenta. Jeżeli przedsiębiorca nie zgadza się z nim, może pod pewnymi warunkami zaproponować inne rozwiązanie, ale musi się to odbyć w ramach przesłanek dozwolonych prawem. Pod uwagę mogą być brane takie okoliczności jak łatwość i szybkość wymiany lub naprawy, charakter wady, czyli czy jest ona istotna, czy też nie, to czy rzecz była już wcześniej reklamowana – dodaje Agnieszka Jaczyńska. – W przypadku gdy towar z wadą był już wcześniej naprawiany, konsument ma prawo, jeżeli wada jest istotna, odstąpić od umowy lub domagać się obniżenia ceny. Sprzedawca nie może odmówić spełnienia tych roszczeń.

E-zamówienie

Nowa ustawa o prawach konsumenta wprowadza nowy rodzaj umów: umowy o dostarczaniu treści cyfrowych. Nie są to ani umowy sprzedaży, ani umowy o świadczenie usług. Dotyczą „treści cyfrowej”, czyli danych wytwarzanych i dostarczanych w formie cyfrowej, takich jak: programy komputerowe, aplikacje, gry, muzyka, nagrania wizualne lub e-książki.

Przepisy dzielą te treści na dwa podstawowe rodzaje. Pierwszą kategorią są treści cyfrowe zapisane na trwałym nośniku materialnym, np. płyta CD lub DVD. – Traktujemy je wówczas tak samo jak towary konsumpcyjne i stosujemy tutaj jednakowe przepisy. Przykładowo reguły odstąpienia od umowy są identyczne jak w przypadku innych rzeczy kupowanych przez internet. mamy na to 14 dni kalendarzowych. Trzeba tylko pamiętać, aby nie otwierać zapieczętowanego opakowania, gdyż zdejmując taką specjalną folię możemy pozbawić się prawa do odstąpienia od umowy – wyjaśnia Marta Kozon z UOKiK.

Drugą kategorią treści cyfrowych są treści niezapisane na nośniku materialnym, czyli np. piosenki lub filmy pobrane bezpośrednio z internetu. Umowy tak sprzedawanych informacji to właśnie umowy o dostarczanie treści cyfrowych. Prawo do odstąpienia od umowy w przypadku takich transakcji przysługuje konsumentowi pod warunkiem, że nie zaczął on korzystać z tych treści, czyli np. nie pobrał jeszcze plików z serwera.

Jeżeli natomiast umowa jest już wykonywana, czyli przykładowo konsument włączył film on line, prawo do odstąpienia od umowy już mu nie przysługuje, jednak muszą zostać spełnione dwie następujące przesłanki: po pierwsze – rozpoczęcie świadczenia nastąpiło za wyraźną zgodą konsumenta przed upływem terminu na odstąpienie od umowy; po drugie – przedsiębiorca poinformował konsumenta o utracie prawa do odstąpienia od umowy. – Pamiętajmy też, że w przypadku umów o dostarczenie treści cyfrowych niezapisanych na nośniku materialnym, przedsiębiorca ma obowiązek dostarczenia nam potwierdzenia zawarcia takiej umowy na trwałym nośniku, czyli np. wysyłając do nas e-mail. I uwaga: trwałym nośnikiem nie jest strona internetowa – dodaje Marta Kozon.

Nie na wszystko jest gwarancja

Nowa ustawa, choć daje kupującym liczne uprawnienia, nakłada na nich jednak również pewne obowiązki i ograniczenia tychże uprawnień, np. brak możliwości zwrotu niektórych towarów zakupionych przez internet w przypadku naruszenia ich opakowania czy możliwość obciążenia kupującego przez sprzedawcę za zmniejszenie wartości rzeczy zwracanej w ramach prawa odstąpienia od umowy, gdy rzecz ta będzie nosiła znamiona użytkowania.

Nowych przepisów nie stosuje się też m.in. do umów dotyczących: usług socjalnych, mieszkań socjalnych, opieki nad dziećmi, wsparcia dla rodzin i osób znajdujących się stale lub czasowo w potrzebie, w tym opieki długoterminowej, dotyczących gier hazardowych, zawieranych za pomocą automatów sprzedających lub zautomatyzowanych punktów sprzedaży, a także zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa, jeżeli konsument jest zobowiązany do zapłaty kwoty nieprzekraczającej pięćdziesięciu złotych i oczywiście dla umów kupna-sprzedaży, które zostały zawarte przed 25 grudnia 2014 r. Wobec tych ostatnich umów zastosowanie mają przepisy poprzednio obowiązujące.

Konsument ma 4 możliwości rozpatrzenia reklamacji – może zażądać: naprawy, wymiany, obniżenia ceny oraz odstąpienia od umowy.
Nie jest już możliwe zawarcie umowy wyłącznie na podstawie zgody wyrażonej przez konsumenta w czasie rozmowy telefonicznej ze sprzedawcą.
Jednym z ważniejszych postanowień ustawy jest wydłużenie z 10 do 14 dni terminu na odstąpienie od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość.
Sprzedawca odpowiada za utratę lub uszkodzenie towaru do momentu odebrania go przez konsumenta, chyba że klient sam zaproponował firmę kurierską.

[/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here