Najważniejsza jest dla nas gra w lidze okręgowej

    84

    Najważniejsza jest dla nas gra w lidze okręgowej

    Przypomnijmy, że Dolpasz Skokowa to klub z długą i piękną tradycją. Na uwagę zasługują nie tylko zawodnicy, ale i kibice, którzy nawet w najcięższych chwilach nie opuszczają drużyny i zawsze i wszędzie stoją za nią murem – kibicują, dopingując i motywując zawodników. Paweł Grzyb został prezesem Dolpaszu w trudnej sytuacji, kiedy zespół pomimo wywalczonego awansu z klasy A do ligi okręgowej nie mógł grać klasę wyżej. To dzięki jego zaangażowaniu i wielu innych osób związanych z klubem Dolpasz we wrześniu stanął na murawie jako zespół grający w okręgówce. Kłopoty drużyny jednak nie zakończyły się: zespół przejmowali kolejni trenerzy, a zła passa porażek trwała bardzo długo i trwa nadal. Czy prezes znalazł jakieś lekarstwo na tę sytuację?

    NOWa: – Dolpasz w tym sezonie powrócił po rocznej przerwie do ligi okręgowej. Jesienna runda nie wypadła najlepiej.

    Paweł Grzyb: – Po raz kolejny jako beniaminek mieliśmy bardzo ciężką rundę jesienną. Uważam jednak, że nasza pozycja w tabeli nie oddaje w pełni naszego poziomu. Wiele spotkań mogło się zakończyć lepszym dla nas wynikiem ale zabrakło szczęścia, które niestety również trzeba mieć.

    NOWa: – W rundzie jesiennej zespół trenowało aż trzech szkoleniowców. Czy nie obawia się Pan, że to może wpłynąć na jakość gry zawodników? Jakie były przyczyny tak dużej rotacji na stanowisku szkoleniowca i dlaczego rozstawał się Pan z kolejnymi trenerami?

    PG: – Każdy ze szkoleniowców, którzy trenowali w tym sezonie Dolpasz reprezentował bardzo wysoki poziom. Uważam to za bardzo pozytywną rzecz, że bez większego problemu profesjonalni szkoleniowcy chcą pracować w naszym klubie. Obecnie jestem bardzo zadowolony ze współpracy z trenerem Pischingiem, który robi kawał dobrej roboty, aby m.in. podnieść jakość gry zawodników, na którą uważam bardziej niż rotacja trenerów miała wpływ seria słabych wyników, która ciągnie się za nami od samego początku sezonu. Rozstałem się z trenerem Tabakiem, a trener Szaliński sam zrezygnował z pełnienia funkcji trenera.

    NOWa: – Zespół zajmuje obecnie ostatnie miejsce w tabeli. Czy Pana zdaniem jest szansa na to, aby Dolpasz utrzymał się w lidze okręgowej?

    PG: – Jak najbardziej tak. Oczywiście fakt, że spada tyle drużyn nie napawa optymizmem, ale po pierwszej rundzie wiem, że z prawie każdym możemy nawiązać równorzędną walkę o punkty. Wygrywając parę meczy możemy szybko nadrobić straty i być na o wiele lepszej pozycji.

    NOWa: – Co wymaga naprawy w grze zespołu? Co jest przyczyną porażek Dolpaszu?

    PG: – Mamy zbyt wąską kadrę, liczyłem na to, że bez wzmocnień przed sezonem uda nam się tą rundę zakończyć na o wiele lepszym miejscu, z którego łatwiej nam będzie walczyć o utrzymanie w rundzie wiosennej. Niestety seria niefortunnych zdarzeń plus słabe wyniki obnażyły nasze braki.

    NOWa: – Obecnie trwają przygotowania do rundy wiosennej. Mają one wyjątkowy przebieg…

    Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

    [hidepost=0]

    PG: – Trener Ireneusz Pisching przygotował bardzo ambitny i urozmaicony plan przygotowujący zespół do rundy wiosennej. Piłkarze nie mieli przerwy i od razu po zakończeniu rundy jesiennej cały czas normalnie trenowali. Staraliśmy się jak najmocniej wykorzystać duże możliwości jakie mamy w gminie Prusice. Piłkarze trenowali w Prusickim Centrum Fitness, mieli m.in. takie zajęcia jak Indoor Cycling, TRX czy specjalne treningi zapaśnicze pod okiem profesjonalnego trenera zapasów.

    NOWa: – Czy w rundzie wiosennej zobaczymy na boisku nowych zawodników? Czy planuje Pan wzmocnienia drużyny? Jakie?

    PG: – To jest konieczne, chcielibyśmy bardzo licznie wzmocnić drużynę. O szczegółach nie chce rozmawiać aby nie zapeszać.

    NOWa: – Jaki cel stawia Pan przed trenerem i drużyną?

    PG: – Naszym celem jest walka o utrzymanie w klasie okręgowej.

    NOWa: – Czy jeśli nie uda się utrzymać ligi okręgowej dla Dolpaszu uzna Pan to za porażkę?

    PG: – Na pewno nie można będzie tego nazwać sukcesem. Każda przegrana jest porażką.

    NOWa: – Kiedy rozmawialiśmy jesienią o zmianach na stanowisku trenera powiedział Pan, że bierze na siebie pełną odpowiedzialność za drużynę. Jak z perspektywy czasu i obecnej sytuacji ocenia Pan swoje decyzje?

    PG: – Moje i zarządu decyzje nie były przypadkowe i z perspektywy czasu mogę tylko powiedzieć, że gdybyśmy jeszcze raz mieli analizować sytuację to podjęlibyśmy takie same decyzje, ewentualnie niektóre moglibyśmy podjąć wcześniej.

    NOWa: – Dolpasz ma chyba najwierniejszych kibiców spośród drużyn z całego naszego powiatu. Są z wami kiedy wygrywacie i kiedy przegrywacie. Co chciałby Pan im powiedzieć przed rozpoczynającą się w marcu rundą rewanżową?

    PG: – Kibicom mogę tylko dziękować za wsparcie jakie okazują klubowi i drużynie. Ewidentnie pokazali, że w ciężkim czasie kiedy nie możemy pochwalić wynikami sportowymi, możemy dumnie chwalić się naszymi kibicami.

    NOWa: – Czego życzyć Panu i zespołowi?

    PG: – Patrzymy perspektywicznie, bo tylko taki sposób działania może przynieść sukces, jakim jest dla nas utrzymanie i dalsza gra w klasie okręgowej. W chwili obecnej potrzebujemy porządnie wzmocnić zespół, a później to tylko przydałoby nam się trochę więcej szczęścia niż w rundzie jesiennej.

    NOWa: –  Dziękuję za rozmowę.

    PG: – Dziękuję.

    [/hidepost]

    ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here