Wypadek za wypadkiem

116

Do potrącenia mężczyzny doszło w poniedziałek, 12 stycznia, na ulicy Wrocławskiej w Trzebnicy. Całe zdarzenie miało miejsce około godziny 18 na przejściu dla pieszych na wysokości Poradni Pedagogicznej. Jadący w kierunku Wrocławia samochód osobowy na wrocławskich numerach rejestracyjnych potrącił prawidłowo przechodzącego przez ulicę mężczyznę. Było już ciemno, pogoda dżdżysta, co nie usprawiedliwia kierowcy, sprawcy wypadku. Pieszy znajdował się na przejściu, które wydawałoby się jest jednym z najbezpieczniejszych przejść w tej okolicy. Ograniczenie prędkości do 40km/h, wąska jezdnia, pośrodku wysepka, a dodatkowo ostrzegawczo migające światło nad ulicą. Pełne zabezpieczenie, a mimo to pieszy został potrącony i to już po przejściu wysepki. Świadkowie mówią różnie, jedni, że mężczyzna wtargnął na jezdnię – o ile można mówić o wtargnięciu kogoś kto już przecież jest na środku ulicy tyle, że na wysepce – inni, że w czasie gdy został uderzony znajdował się już na środku drugiego pasa jezdni. Kierowca samochodu mówi: – Jechałem wolno, ale pan był ubrany w ciemne ubranie i  nie zauważyłem go. Ale przecież zatrzymałem się i wezwałem karetkę.

Swoją drogą potrącony 63-latek był lekko pod wpływem alkoholu. Jako pierwsza na miejscu, nie wiedzieć czemu, pojawiła się straż pożarna. Strażacy założyli potrąconemu kołnierz i udzielili pierwszej pomocy. Mężczyzna nie stracił przytomności, jednak uderzył głową w krawężnik, czego skutkiem było rozcięcie skóry głowy. Ponieważ poszkodowany nie pamiętał nic z wypadku, z podejrzeniem większych urazów został przewieziony do Wrocławia na badanie tomografem. Okazało się jednak, że poza urazami zewnętrznymi nic mu nie jest i jeszcze tej samej nocy został odesłany do domu. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja drogowa.
Już następnego ranka, około godziny 9 policja została wezwana do kolejnej akcji. Prawidłowo jadący ulicą Żołnierzy Września w kierunku ulicy Obornickiej samochód toyota yaris został uderzona przez wyjeżdżającego z parkingu Biedronki forda. Pogoda była piękna: ciepło, bardzo słonecznie, bez opadów. Najwyraźniej kobieta kierująca fordem nie zauważyła jadącego samochodu lub źle oceniła odległość w jakiej się on znajduje. Zaraz po wyjeździe z parkingu uderzyła w bok przejeżdżającej toyoty. Na miejsce została wezwana policja. W kolizji nikt nie został ranny.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here