Ojciec zaginionego chłopaka usłyszał zarzuty

777

Przez trzy dni trwały intensywne poszukiwania zaginionego w Boże Narodzenie Mateusza Leszczyńskiego. Przypomnijmy, że młody chłopak był ostatnio widziany w prusickiej dyskotece, wyszedł z niej i ślad po nim zaginął. O jego zaginięciu bardzo szybko dowiedziała się cała Polska, a w akcję poszukiwawczą włączył się także Krzysztof Rutkowski. Poszukiwania nadal trwają

W poprzednim tygodniu służby wznowiły bardzo intensywną akcję poszukiwawczą, w której brało udział blisko 130 osób. W skład ratowników weszli policjanci w powiatu trzebnickiego i z Wrocławia, zawodowi strażacy, strażacy ochotnicy, a także strażnicy miejscy.

Do akcji został włączony również helikopter – mówi Iwona Mazur, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy i dodaje, że obszar poszukiwań został zwiększony o kolejne kilometry terenu.

Pierwszego dnia przeszukiwany był teren w okolicy, od Pawłowa Trzebnickiego do Kosinowa i w kierunku Kobylic. Drugiego dnia akcja przebiegała na terenie od Trzebnicy do Prusic, między innymi przez wsie Wszemirów, Komorówko i Pawłów Trzebnicki. Trzeciego dnia ekipy poszukiwawcze przeczesały teren lasów w okolicach Ligoty, w kierunku na Kaszyce Wielkie, Domanowice, a także okolicę Dębnicy w kierunku na Żmigród i miejscowość Sanie –  wylicza policjantka i dodaje, że kilkakrotnie przeszukane zostały pomieszczenia gospodarcze, pola, zagajniki, lasy, a także stawy. Niestety, nie udało się natrafić na ślad zaginionego. Również psy, a w sumie pracowało ich 8, nie zdołały doprowadzić do Mateusza Leszczyńskiego.

Iwona Mazur podkreśla, że policja nadal bardzo intensywnie pracuje nad sprawą i sprawdzana jest każda informacja. – Analizujemy materiały, nie ma dnia, żebyśmy nie natrafili na nowe informacje. Również ludzie co pewien czas dzielą się z nami swoimi spostrzeżeniami, przeglądamy nagrania z monitoringu w różnych miejscach. Nie wiemy jednak, czy w najbliższym czasie powtórzymy akcję penetracji terenu na tak szeroką skalę – mówi policjantka.

Ojciec chłopaka zatrzymany, prokurator stawia zarzuty

Serwis Patriot 24, który jest powiązany z Krzysztofem Rutkowskim, doniósł, że ojciec zaginionego Mateusza został zatrzymany przez policję, a po 40 godzinach wypuszczony.

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

Jak napisano, mężczyzna miał na własną rękę próbować wyciągnąć informacje, gdzie może być Mateusz od jego kolegi. Iwona Mazur potwierdza, że doszło do zatrzymania mężczyzny i że został on po około 40 godzinach wypuszczony. Policjantka nie zdradziła jednak dlaczego policja zatrzymała mężczyznę. – To są sprawy prokuratorskie. Niestety nic więcej na ten temat nie mogę powiedzieć – stwierdziła funkcjonariuszka.

Leszek Wojtyła, prokurator rejonowy potwierdza, że wszczęto śledztwo w sprawie ojca Mateusza Leszczyńskiego. – Mężczyźnie został postawiony zarzut w sprawie zdarzeń, które miały miejsce 13 stycznia tego roku. Ojciec chłopaka dostał zarzut z art.189 paragraf 1 kodeksu karnego, art. 190 paragraf 1 kk, a także art. 157 paragraf 2 – przytoczył Leszek Wojtyła. Przypomnijmy, że  art. 189 §1 mówi o pozbawieniu kogoś wolności, art.190 § 1 mówi o groźbie karalnej, a art. 157 §2  o naruszeniu czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia czas do 7 dni.  Prokurator rejonowy dodał, że w przypadku ojca Mateusza Leszczyńskiego zastosowano art. 11 kodeksu karnego, czyli że postawiono mu jeden zarzut. Oprócz taty Mateusza jeszcze trzy inne osoby usłyszały zarzuty prokuratorskie.

Choć prowadzący śledztwo nie chcą zdradzać szczegółów kto został poszkodowany i jaki przebieg miały zdarzenia z 13 stycznia, już po postawionych zarzutach można domniemywać co stało się w poprzedni wtorek.

Prokurator rejonowy zaznacza, że prowadzone są czynności poszukiwawcze osoby zaginionej, a tym samym daje do zrozumienia, że służby poszukują żywego Mateusza i nie natrafiły na informacje czy przesłanki, że mogłoby być inaczej.

[/hidepost]

1 KOMENTARZ

  1. Nieudolność policji i prokuratury wychodzi w tej sytuacji po raz kolejny. Nie potrafią ani odszukać zaginionego, ani dojść do sprawców tej tragedii ale pod ręką jest zdesperowany ojciec to trzeba mu jeszcze dokopać. Jakie to popularne w tym kraju. Mało jeszcze o podobnych sytuacjach w TV. Trzeba jeszcze wejść na szkło naszym stróżom prawa.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here