Chrzest powołaniem

99

Wiara czy tradycja?

Zazwyczaj rodzice cieszą się z narodzenia dziecka. Większość też pragnie chrztu swojego dziecka. W dzisiejszych czasach musimy jednak stwierdzić, że nie zawsze prośba o chrzest dla dziecka jest wynikiem wiary rodziców, a jedynie jakiejś tradycji. Najpierw sami rodzice powinni czerpać ze „zdroju zbawienia”, czyli żyć Ewangelią, wypełniać Boże przykazania i swoim życiem dawać dziecku dobry przykład chrześcijańskiego życia. Wiemy, że bardzo często tak nie jest. Przykładem tego mogą być rodzice, którzy sami nie chcą żyć sakramentami, nie chcą przyjąć sakramentu małżeństwa – chociaż nic nie stoi na przeszkodzie. Chociaż padają wtedy różne argumenty przeciwko małżeństwu, to jednak najczęściej świadczą jedynie o braku wiary. Jest to dzisiaj bardzo ważny problem, zachęcający do podjęcia nowej ewangelizacji, czyli nauczania tych, którzy są już ochrzczeni, a swoim życiem odeszli od zasad wiary. Sakrament chrztu zakłada przecież rozwój wiary, czy to w dziecku – przez przykład i nauczanie rodziców, czy to w rodzicach, którzy ciągle na nowo podejmują zadania i obowiązki wynikające w sakramentu, który włącza we wspólnotę żywego Kościoła.

 

Nowe zadania

Niektórzy twierdzą, że Polska jest „zagłębiem powołaniowym”. Trzymając się jednak tego porównania, „zasoby” te kiedyś się wyczerpią (jak przy eksploatacji węgla – czego dzisiaj doświadczamy). W sferze duchowej inaczej wygląda „eksploatacja” niż w sferze materialnej. Trzeba najpierw zadbać, aby to „zagłębie” było cały czas bogate w zasoby. Pan Bóg zawsze ubogaca ludzi swoimi darami, a szczególnie powołaniem do wypełniania poszczególnych zadań i misji w Kościele i świecie. Trzeba jedynie umiejętnie rozpoznać swoje „powołanie”, rozwijać je i służyć nim: sobie, bliźnim i całej wspólnocie. Przykładem może być Słowo Boże, które ukazuje, jak rozwijać swoje powołanie. Na przykładzie Samuela widzimy, że dzięki Helemu, mogło się to zadanie przekazane przez Boga wypełnić (1 Sm 3,3-10). Apostołowie mieli Jana Chrzciciela, który jednoznacznie ukazał im Pana, nazywając Go „Barankiem Bożym”. Piotrowi opowiedział o spotkaniu z Nazarejczykiem jego brat, Andrzej (J 1,35-42). Dzisiaj też, aby swoje powołanie (do kapłaństwa czy małżeństwa) dobrze rozpoznać, potrzeba mądrych rodziców, wychowawców czy przyjaciół. Najlepiej też, żeby dobrze znali Jezusa.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here