Palenie śmieci jest niebezpieczne dla zdrowia

1211
Szkodliwe substancje, które uwalniają się podczas spalania śmieci w największym stężeniu osadzają się w okolicach miejsca spalania.

Nie we wszystkich domach są wygodne piece gazowe lub ogrzewanie elektryczne. Przyczyn może być wiele, ale główną jest to, że takie ogrzewanie jest po prostu stosunkowo drogie. Większość gospodarstw korzysta z pieców opalanych węglem, koksem lub drewnem. Niektórzy, aby zaoszczędzić i pozbyć się przy okazji śmieci palą właśnie nimi. Tłumaczą, że przecież są spalarnie śmieci i że to musi być bezpiecznie. To nie jest jednak prawdą! Specjaliści sprawdzili, że w domowych piecach temperatura osiąga 200-500 st. Celsjusza i jest zdecydowanie za niska. Dlatego podczas spalania wydostają się do atmosfery szkodliwe substancje (aby spalać śmieci trzeba nawet 1150 st. Celsjusza).

Zanieczyszczenia w powietrzu wpływają na nasz cały organizm i chociaż skutki ich oddziaływania nie są widoczne natychmiast, to gromadzące się toksyny mają znaczący wpływ na nasze zdrowie. Często dolegliwości zaczynają się od kaszlu i uczucia duszności. Szczególnie dzieci są narażone na choroby związane z układem oddechowym i obniżoną odpornością, która objawia się w formie alergii. W wyniku spalania odpadów spadają tak zwane kwaśne deszcze, powstają pyły zawierające metale ciężkie, szkodliwe substancje odkładają się w glebie i roślinach (niemożliwa jest zdrowa żywność z ogródka!), zatruwają wody, a także pokarm dla ludzi i pasze dla zwierząt. Tlenek węgla, który jest trujący, wiąże czerwone krwinki, utrudniając transport tlenu w organizmie, oddziałuje także na centralny układ nerwowy. Tlenek siarki powoduje u ludzi trudności w oddychaniu, a u roślin zanik chlorofilu i zamieranie liści. Natomiast tlenki azotu są przyczyną podrażniania i uszkodzenia płuc, chorób płuc, uszkodzenia liści. Podczas spalania śmieci wydostają się również metale ciężkie, takie jak: kadm, rtęć, tytan, arsen, kobalt, nikiel, selen, ołów i chrom.Niebezpieczne związki zwane dioksynami i furanami mogą powodować choroby nowotworowe. Trzeba także pamiętać, że spalanie śmieci w domowych piecach powoduje uszkodzenia instalacji i przewodów kominowych, doprowadza do korozji – osadza się tzw. mokra sadza, którą jest bardzo trudno usunąć.

Warto dodać, że paląc śmieci we własnych piecach najbardziej trujemy siebie i swoich sąsiadów.

Czego nie wolno palić:

– plastikowych pojemników i butelek po napojach,

– zużytych opon i innych odpadów z gumy,

– przedmiotów z tworzyw sztucznych,

– elementów drewnianych pokrytych lakierem, mebli,

– sztucznej skóry,

– opakowań po rozpuszczalnikach czy środkach ochrony roślin,

– opakowań i pozostałości po farbach i lakierach,

– plastikowych toreb z polietylenu,

– papieru bielonego związkami chloru z nadrukiem farb kolorowych,

– mokrych liści, trawy, gałęzi.

 

Poza opałem w domowych piecach można spalać:

– papier, tekturę i drewno oraz opakowania z nich wykonane,

– odpady z gospodarki leśnej, ale nie chemikalia i opakowania z tworzyw sztucznych,

– odpady kory i korka,

– trociny, wióry i ścinki,

– mechanicznie wydzielone odrzuty z przeróbki makulatury.

Choć polskie prawo nie jest doskonałe jeśli chodzi o zapisy dotyczące spalania śmieci, to jeśli uda się udowodnić, że konkretna osoba paliła szkodliwe odpady, może zapłacić grzywnę w wysokości do 5 tys. złotych.

 

3 KOMENTARZY

    • Zamiast straszyć i pisać, czego nie wolno, napiszcie jak nauczyć się palić efektywnie i zużywać dużo mniej opału, tak że dorzucanie śmieci przestaje być konieczne! Szczerze polecam poczytać http://czysteogrzewanie.pl – skarbnica wiedzy, która odmieni los każdego domowego palacza. Oto ja, jeszcze dwa lata temu paliłem co w ręce wpadło, kopciłem jak parowóz i myślałem, że mam super wyniki finansowe, bo schodzą mi 3t węgla + koło tony starych mebli i innego szmelcu ze śmietnika. Natknąłem się na w/w stronę, przeczytałem i przejrzałem na oczy!! Miałem się za wytrawnego palacza, bo umiałem węgiel do pieca sypać, a byłem jak goryl we mgle. Poczytałem, zastosowałem wskazówki i co? Zeszłą zimę zamknąłem w 2 tonach węgla i ŻADNYCH śmieci, starych mebli itp. Czyli lekko licząc spaliłem o połowę mniej (niby zima to była cieplejsza, ale u znajomych zużycie gazu było tylko 20% mniejsze niż zwykle, więc to wszystkiego nie tłumaczy). W kominie sadzy tyle co w rurze wydechowej diesla, dymu brak, a w domu cieplutko jak nigdy! Jak ja mogłem się tyle lat męczyć? Czemu nikt mi nie powiedział, że można tak elegancko palić?

  1. A oprócz kotłów, pieców są też zupełnie inne rozwiązania, do których Polaków jest trudno przekonać. Mam tu na myśli elektryczne ogrzewanie podczerwienią . Zbędne są kotły i drogie instalacje. ciepło odczuwalne jest natychmiast i można ogrzewać tylko wybrane strefy. Fakt jest faktem, że w przypadku podstawowego ogrzewania domu trzeba pamiętać o bardzo dobrej izolacji. ale świetnie sprawdza się w przypadku dużych pomieszczeń czy ogrzewania zewnętrznego. O tym ogrzewaniu można poczytać albo na czysteogrzewanie albo tu

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here