Policzyli się z cukrzycą

148

Policzyli się z cukrzycą To jest mój pierwszy start w biegu, nie tylko tym, ale w ogóle. Gram w piłkę nożną i na boisku łapię kondycję, bo trenuję dwa razy w tygodniu. Uważam, że bieganie za piłką jest zdecydowanie przyjemniejsze niż takie jak dziś, po ulicach. Ale ponieważ sprawdziłem się na moim inauguracyjnym biegu, myślę, że spróbuję i w innych zawodach. W swojej kategorii wiekowej – plus 40 mam szansę coś osiągnąć także w biegach półprofesjonalnych – powiedział nam na mecie zwycięzca Artur Przystarz. – Już przymierzałem się do trzebnickiego biegu sylwestrowego, ale zawsze coś przeszkadzało: jak nie przygotowania do zabawy, to wyjazd na sylwestra. Ale w tym roku… ten wynik jest zachętą, bo jest nadzieja na dobry rezultat. Trochę przez te jedenaście miesięcy popracuję i może wystartuję.

Drugi na mecie zawodnik – Arek Wielgus, oborniczanin, który na co dzień uczy się w Technikum Leśnym w Miliczu, ma ponad dwadzieścia lat mniej:

W tym biegu startuję drugi raz i z coraz większym sukcesem. Lubię biegać i uczestniczę w różnych zawodach organizowanych na Dolnym Śląsku. Jest to o tyle łatwe, że startuje ze mną także dwóch braci i tato .

W tym roku na starcie stanęło 105 biegaczy. Najmłodszym uczestnikiem biegu był ośmioletni Maciek: – Chodzę do drugiej klasy do „dwójki” w Obornikach Śl. W biegu wystartowałem po raz drugi. Przyszedłem tu z bratem Kamilem, który też biega, a chodzi do gimnazjum – powiedział nam Maciek.

Najstarszym uczestnikiem był sześćdziesięciolatek z Urazu.

–  Był to trzeci bieg, ale przyłączyliśmy się do akcji cztery lata temu. Pomysł jest orkiestrzany, ale wcześniej był organizowany tylko w dużych miastach. Ponieważ w Obornikach Śl. nie ma w tej chwili takiego biegu dla amatorów, padła propozycja, żeby przyłączyć się do WOŚP-u. Rok po inauguracji, niestety, zabrakło „pary”. Celem biegu jest popularyzacja wiedzy o cukrzycy, która jest coraz większym problemem w naszym kraju oraz propagowanie zdrowego i aktywnego stylu życia.

Wszyscy uczestnicy otrzymali koszulki z logiem biegu i orkiestry, a zwycięzcy – jeszcze mały upominek.

Trasa w tym roku miała 2800 m długości i biegła uliczkami wokół obiektów OSiR.

– Wprawdzie nie ma żadnych limitów co do długości trasy, ale założyliśmy, że będzie krótsza niż 4 km. „Zawodowcy” chcieliby biegać 10 km, ale wiadomo, że amator tego nie przebiegnie. Staramy się, żeby to był bieg dla każdego – powiedział nam komandor biegu Łukasz Polak, na co dzień nauczyciel w obornickiej SP nr 3.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here