Czy stadion zostanie zamknięty?

137

Przypomnijmy, że Stadion Miejski w Obornikach Śląskich mieści się przy ul. Wolności. Nie ma przy nim parkingu z prawdziwego zdarzenia, ogrodzenie z jednej strony ma wielkie dziury, trybuny chyba od chwili kiedy je wybudowano nie były modernizowane. Również szatnie pamiętają jeszcze minioną epokę. Zadbana jest za to murawa, o którą dba pracownik.

Stadion Miejski jest własnością miasta, a zarządza nim Ośrodek Sportu i Rekreacji. OSiR ma ogromne potrzeby finansowe: remontu wymagają basen i hala sportowa. Przez ostatnie lata, dzięki sprawnej polityce finansowej udało się częściowo wyremontować i doposażyć hotel i domki letniskowe, na których OSiR zarabia. Potrzeby finansowe są jednak tak ogromne, że bez pomocy gminy i pozyskania środków zewnętrznych nie ma nawet co marzyć o nowoczesnej bazie.

Przypomnijmy, że na Stadionie Miejskim odbywają się treningi i mecze Klubu Piłkarskiego „Bór”, tu również trenują grupy dziecięce i młodzieżowe.

Stadion Miejski jest położony w urokliwej lokalizacji, blisko lasu. Niestety, najwyraźniej daleka lokalizacja od centrum miasta spowodowała, że o stadionie przez lata zapomniały lokalne władze. Infrastruktura sportowa pozostała na poziomie realizacji z lat 70 – mówi  Kornel Delczyk, prezes KP „Bór” Oborniki Śląskie.

Półtorej roku temu, w sierpniu 2013 roku, komisja pod nadzorem komendanta powiatowego policji w Trzebnicy wizytowała stadiony miejskie: w Żmigrodzie, Trzebnicy, Obornikach Śląskich i w Wielkiej Lipie. W sporządzonym raporcie końcowym policja miała najwięcej zastrzeżeń do Stadionu Miejskiego w Obornikach Śląskich – mówi prezes.

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

Udało się nam dotrzeć do dokumentu, który podpisał jeszcze poprzedni komendant powiatowy – Marek Bugajski. W raporcie napisano: „W trakcie wizytacji stadionów powiatu trzebnickiego, najwięcej uwag dotyczących stanu infrastruktury wpływającej na bezpieczeństwo odnotowano na Stadionie „Bór” Oborniki Śl. przy ul. Wolności. Połamane, zmurszałe i zgniłe ławki na trybunach, częściowy brak ogrodzenia oddzielającego uczestników od boiska, mogą stać się przyczynkiem do wydarzeń skutkujących zagrożeniem zdrowia uczestników imprezy sportowej. Pragnę stanowczo podkreślić, iż organizowanie imprezy, które nie podlega ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych, nie zwalania organizatora od zapewnienia we własnym zakresie bezpieczeństwa uczestnikom imprezy (…)”

Jak mówi Kornel Delczyk, już po kontroli w 2013 roku było wiadomo, że natychmiast trzeba przeprowadzić remont.- Niezbędna jest budowa trybuny dla kibiców gospodarzy i gości, dokończenie odgrodzenia boiska od kibiców, wydzielenie przejść dla sędziów i kibiców, demontaż i wymiana ogrodzenia betonowego, grożącego zawaleniem – wylicza prezes i dodaje: – Obaj z panem burmistrzem ponosimy bezpośrednią odpowiedzialność za ewentualny wypadek kibica na Stadionie Miejskim. Ja zgodnie z art. 50 Ustawy o kulturze fizycznej, a pan burmistrz zgodnie z art. 78 Ustawy o współpracy z Komendą Wojewódzką Policji w zakresie infrastruktury, wpływającej na bezpieczeństwo osób uczestniczących w meczach piłki nożnej. Moim zdaniem, do tej pory tej współpracy w naszym mieście po prostu nie widać – twierdzi prezes.

Do tej pory udało się uniknąć agresywnych i niebezpiecznych zachowań kibiców. Mecz derbowy, na który przyjechali kibice ze Skokowy przebiegał spokojnie, bo przyjezdni kibice byli bardzo dobrze zorganizowani i zdyscyplinowani. Nie wszyscy jednak tacy są, a odpadające fragmenty konstrukcji betonowej, czy zgniłe ławki z wystającymi gwoździami mogą sprowokować agresywnych kibiców.

Jak mówi dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji Aleksandra Durkalec-Rzepka, po przesłaniu dokumentu przez policję, część usterek została usunięta. – Mamy problem ze stadionem. Tuż po Nowym Roku spotkam się z burmistrzem, aby ustalić harmonogram prac naprawczych. Musimy wszystko ustalić, ale wymiana trybun jest konieczna. Chcemy etapami doprowadzić do tego, żeby obiekt nabrał wyglądu stadionu miejskiego, ale na to trzeba poszukać sporych środków – mówi dyrektorka i dodaje, że policja nie wyznaczyła terminu do kiedy obiekt musi zostać wyremontowany, nie nałożyła również sankcji. – Wszystko trzeba mądrze zaplanować. Ja osobiście jestem zwolenniczką trybun rozkładanych, pięciorzędowych, bo one są najbardziej efektywne i można byłoby je wykorzystywać również na innych obiektach. Ale o konkretach mogę rozmawiać dopiero po rozmowie z burmistrzem – dodaje Aleksandra Durkalec-Rzepka.

W projekcie budżetu gminy na 2015 rok jest w planach modernizacja Stadionu Miejskiego na sumę 150 tys. zł. To niewielka kwota w stosunku do tego co jest do zrobienia. Rozgrywki startują od połowy marca i stadion będzie użytkowany. Czasu na remont jest niewiele – zauważa prezes Boru.

O tym jaka kwota zostanie przyznana na remont stadionu przekonamy się już 30 stycznia, bo właśnie w tym dniu planowana jest sesja Rady Miejskiej, na której zostanie uchwalony budżet.

Czy już w tym roku wygląd stadionu poprawi się? Czy trybuny nadal będą straszyć? Być może po naprawie na trybunach pojawi się więcej kibiców, bo zapewne niektórzy fani lokalnego footballu nie przychodzą na mecze właśnie ze względu na mało komfortowe warunki.

[/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here