Piją coraz młodsi

675

To już kolejne spotkanie, które odbyło się w Żmigrodzie, a którego tematyką była sprzedaż alkoholu i problemy, które mogą się z tym wiązać. Piotr Krzysztoń, zastępca komendanta policji w Trzebnicy, Paweł Olszewski i inni żmigrodzcy policjanci, burmistrz Robert Lewandowski, a także sklepikarze wspólnie zastanawiali się, w jaki sposób można przeciwdziałać alkoholizmowi.

Nie każdy może sprzedawać alkohol

Paweł Olszewski przedstawił prezentację, w której poinformował, że ustawa, która mówi o zasadach sprzedaży alkoholu pochodzi z 1982 roku:

Jest to ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Jej przepisy mają zapobiegać nadmiernemu spożywaniu alkoholu. Aby móc sprzedać alkohol trzeba posiadać ważne zezwolenie, uiszczać coroczne opłaty za sprzedaż alkoholu, posiadać tytuł prawny do lokalu, w którym prowadzona jest sprzedaż, zaopatrywać się w napoje alkoholowe u producentów posiadających odpowiednie zezwolenia – wymieniał warunki komendant. Jak tłumaczył, każdy sklep musi również posiadać oznakowanie tabliczkami takimi jak: „nie sprzedajemy alkoholu młodzieży i osobom nietrzeźwym”, „alkohol szkodzi zdrowiu”, „nie wolno spożywać alkoholu w sklepie i w jego obrębie”. Jak tłumaczył policjant, aby móc pić alkohol przy sklepie potrzebny jest ogródek piwny, na który trzeba otrzymać zezwolenie.

Na zeszyt alkoholu nie kupisz

Jak podkreślali policjanci, polskie prawo stanowi, że nie wolno sprzedawać alkoholu na tak zwany zeszyt, czyli na kredyt lub pod zastaw. Takie praktyki są jednak powszechne, zwłaszcza na wsiach, gdzie sklepikarz zna daną osobę i wie, że jeśli zrobi zakupy, a w danym momencie nie ma czym za nie zapłacić, to pieniądze odda w późniejszym terminie.

Obowiązkiem sprzedawcy jest to, aby upewnić się, czy dany klient ma ukończone 18 lat. Nie bierzemy tu pod uwagę rocznika, a to czy dana osoba rzeczywiście jest już pełnoletnia. Trzeba zwrócić uwagę na to, że dokument jakim jest dowód tymczasowy, który niczym nie różni się się od zwykłego, może zostać wydany nawet dziecku. Dlatego też trzeba dokładnie sprawdzać datę urodzenia – mówił Paweł Olszewski i dodał, że również osobom nietrzeźwym alkoholu sprzedawać nie wolno. – Nikt nie ma alkomatu na wyposażeniu sklepu, ani sprzedawca nawet nie ma prawa badać czyjejś trzeźwości, ale jeśli widzimy, że ktoś jest nietrzeźwy, a chce kupić alkohol należy mu stanowczo odmówić, a jeśli się awanturuje i stwarza zagrożenie – wezwać policję.

Sprzedawcy mówili o swoich problemach, zwłaszcza o tym, że bardzo często zdarza się, że młodzież wysyła po alkohol kogoś starszego i wtedy sprzedawca nie ma podstaw do odmówienia sprzedaży, a także o tym, iż zdarza się, że klienci kupują alkohol i idą pić kawałek dalej, poza tak zwany obręb sklepu.

Piją coraz młodsi – wspólna odpowiedzialność

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

W czasie dyskusji policjanci i Wacław Bienias z komisji rozwiązywania problemów alkoholowych przekonywali, że tylko wspólne działania mogą doprowadzić do tego, że młodzież przestanie sięgać po alkohol. – Zdarzają się coraz częściej przypadki, że pijani są 13-letni uczniowie. Zwykle nie chcą powiedzieć skąd mieli alkohol, ale zawsze musieli go dostać lub podkraść dorosłym – mówił Piotr Krzysztoń.

Iwona Mazur, oficer prasowy komendy policji w Trzebnicy, która zajmuje się również pracą z młodzieżą mówiła o tym, że szpital powiadamia o każdym przypadku pijanego dziecka, a takich jest coraz więcej.

Policjantka prosiła sprzedawców i wszystkich innych, aby każdy kto zobaczy, że kierowca pod wpływem alkoholu wsiada za kierownicę zabrał mu kluczyli lub zawiadomił policję, bo taka osobna może zabić siebie i innych. Funkcjonariuszka zwróciła również uwagę, że również pijani piesi to olbrzymi problem: – Pijany człowiek nie ma świadomości tego, co się z nim dzieje i co robi. Może zatoczyć się komuś pod koła samochodu i nie dość, że sam straci życie, to jeszcze kierowca który go potrąci będzie żył do końca życia ze świadomością, że zabił człowieka .

Robert Lewandowski obiecał, że niedługo w mieście zostanie zamontowany monitoring, dzięki któremu poprawi się bezpieczeństwo i będzie można śledzić co dzieje się na ulicach.

Sposoby młodzieży na „załatwienie” źródła alkoholu – stosowane chwytyna prawie dorosłego – trzeba wmówić sprzedawcy, że za kilka dni kończy się 18 latna sklerozę – sprzedawca prosi o dowód, a młody człowiek odpowiada, że zapomniał wziąć z domu

na litość – nagadać bzdur, że ma się zły dzień, że dokumenty właśnie ukradli

na posłańca – poproszenie stałego bywalca sklepu monopolowego, żeby kupił alkohol. W tym przypadku „posłaniec” pobiera prowizję

na szanataż – jeśli sprzedawca nie sprzeda, to młody człowiek pójdzie na policję, do konkurencji albo już nigdy nic nie kupi

[/hidepost]

2 KOMENTARZY

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here