Ulatniający się gaz mógł doprowadzić do wybuchu…

580
Dwa wozy strażackie, karetka pogotowia i straż miejska przyjechały na ul. Bochenka w Trzebnicy.
Dwa wozy strażackie, karetka pogotowia i straż miejska przyjechały na ul. Bochenka w Trzebnicy.
Dwa wozy strażackie, karetka pogotowia i straż miejska przyjechały na ul. Bochenka w Trzebnicy.

Strażacy ewakuowali mieszkańców i  za pomoczą czujnika wielogazowego sprawdzili klatkę schodową i poszczególne mieszkania.

W jednym z nich stężenie gazu było największe. Okazało się, że odkręcony był kurek gazowy w kuchence.  Strażacy zakręcili gaz i udzieli pomocy 81-leniemu lokatorowi mieszkania, który twierdził, że chciał sobie zaparzyć herbaty i zasnął nie wiedząc, że kipiąca woda zgasiła gaz. Lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził, że nie jest potrzebna hospitalizacja.

Staruszek wrócił do domu, ale wezwane na miejsce pogotowie gazowe odłączyło mu licznik.

Jak nas poinformowała rzecznik policji Iwona Mazur, obecni na miejscu funkcjonariusze straży miejskiej zostali zobowiązani do poinformowania o sytuacji trzebnickiego MGOPS-u. W trzebnickiej straży miejskiej nie udzielono nam żadnych informacji bo… jest rzecznik prasowy w Urzędzie Miejskim.

Sekretarz gminy pytania owszem zapisał, ale na odpowiedź, dlaczego wyłączono gaz, musimy poczekać, bo przecież jego „na interwencji nie było”.

W pomocy społecznej dowiedzieliśmy się,  że notatkę strażników miejskich otrzymali, ale we wtorek po południu i sprawą zajmą się w środę.

Więcej w najbliższym numerze NOWej gazety.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here