Kraksa na Milickiej

96

Przedświąteczny ruch, zamyślenie, a może moment nieuwagi i nieszczęście gotowe. 16 grudnia na ulicy Milickiej w Trzebnicy doszło do zderzenia dwóch pojazdów. Od strony świateł w stronę Milicza oplem astrą jechała młoda kobieta. Jak nam powiedziała, wracała z pracy do domu. Nagle zauważyła, że samochód jadący z przeciwka, skręca wprost pod jej koła.

– Próbowałam hamować, ale było za późno. Usłyszałam tylko ogromy huk i nastąpiło uderzenie. Dla mnie to był szok, bo pierwszy raz miałam wypadek. Boli mnie cała szyja – opowiedziała nam na miejscu kobieta.

Nieco inaczej sprawę widział mężczyzna kierujący volkswagenem caddy.

– Ja chciałem skręcić w lewo w podwórko. Przepuściłem kilka samochodów i ruszyłem. Wtedy poczułem uderzenie – mówił nam mężczyzna, który dodał, że odczuwa ból w ręce.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze policji po przesłuchaniu obu uczestników i po sprawdzeniu śladów nie mieli żadnych wątpliwości. Ich zdaniem mężczyzna wymusił pierwszeństwo skręcając w lewo. Powinien wcześniej przepuścić wszystkie pojazdy, a dopiero potem wykonać manewr, dlatego na kierującego volkswagenem mężczyznę nałożono 500 złotowy mandat, którego jednak sprawca stłuczki nie przyjął. Sprawa zatem trafi do trzebnickiego sądu.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here