Dlaczego dzieci z Urazu nocują w szkole?

533

W tym roku szkolnym klasa I a właśnie w ten sposób czekała na Świętego Mikołaja, ale nie dzień – tylko w nocy. Takie nocne czuwanie – spanie. 4 grudnia o godz. 19 rodzice, obładowani: śpiworami, kołdrami, poduszkami i maskotkami przyprowadzili swoje dzieci do szkoły. Mieli ze sobą tyle tobołów, że wszyscy myśleli, że dzieci wyjeżdżają na wakacje nad morze. Kiedy łezka kręciła się w oku rodziców, szczęśliwe i rozbawione dzieci nie mogły się doczekać aż sobie już pójdą.

Pożegnanie  rodziców z dziećmi było krótkie, bo pod choinką leżał list od Mikołaja z zadaniami dla dzieci. Pierwszym zadaniem było pożegnać się z rodzicami „3 całuski i pa pa”. Rodzice nie mieli wyjścia, musieli opuścić szkołę. No i wtedy się zaczęło: zajmowanie miejsc, rozpakowywanie i ścielenie łóżek.

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

To, co sprawia  na co dzień dzieciom trudność, stało się wielką frajdą. Ale, ale! To nie wszystko. Dzieci miały do wykonania wiele innych zadań, np. zabawy sprawnościowe, zabawy w kole, prace plastyczne. Na co dzień dzieciaki to przeważnie niejadki, a w ten wieczór pieczywo z nutellą smakowało jak nigdy wcześniej. A potem „szorowanko – pucowanko” i do łóżek. Lecz kto tu mówi o spaniu? Teraz to dopiero się wszystko zaczęło! Przed dzieciakami noc bajek. Ale kto by tam w taką noc oglądał bajki…? Dla niektórych była to pierwsza noc poza domem bez rodziców, nie mogły się skupić na oglądaniu bajek, długo też nie mogły usnąć. Buszowanie po łóżkach, nocne rozmowy, chichoty, picie, siusiu trwało do godz. 3 nad ranem. Byli i tacy, którzy widzieli Mikołaja stojącego za drzewem, kucającego za krzakiem, czy zaglądającego przez okno. Ale coś w tym jest, bo rano kiedy się dzieci obudziły, okno było uchylone a przy choince leżały dwie czerwone skarpety z upominkami dla dzieci. Wszystkie długo przeżywały to, co spotkało je tej nocy – opowiadaniom nie było końca.

– Czy będziemy spać w przyszłym roku? – pytają.  [/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here