Jarmark w klimacie podróżniczym

94

Jarmark w klimacie podróżniczym

To nie był pierwszy raz, kiedy w szkole został zorganizowany jarmark przedświąteczny. Jednak jak podkreśla Paulina Rejman, mama jednego z uczniów, po raz pierwszy w przedsięwzięcie włączyło się tyle osób z grona pedagogicznego.

Przygotowania do imprezy zaczęły się dużo, dużo wcześniej. Jak powiedział nam jeden z rodziców, w pieczeniu babeczek, ciast i wykonywaniu ozdób świątecznych udział brała cała rodzina, nawet młodsze rodzeństwo, które chodzi jeszcze do przedszkola. W hali sportowej przy szkole rodzice i obsługa szkoły krzątali się już od rana, bo jarmark oficjalnie ruszał już od godz. 9.30. W hali rozstawiono stoły kiermaszowe, scenę, a także krzesełka dla publiczności. Najwięcej odwiedzających osób pojawiało się tuż po Mszach św. w pobliskim kościele. Bardzo chętnie kupowane były domowe ciasta, ciasteczka, pierniczki i bardzo pracochłonne ozdoby. Na kiermaszu można było także kupić koktajle owocowe i i mleczne, była także najprawdziwsza fontanna z czekoladą, kawa, herbata, barszcz czerwony i paszteciki. Podczas kiermaszu prowadzone były warsztaty plastyczne, dzieci robiły ozdoby choinkowe, mikołaje z bibuły, ozdoby świąteczne, było także malowanie twarzy. Jak powiedziała nam Paulina Rejman, organizatorom zależało na tym, żeby rodzice, dzieci i nauczyciele integrowali się, dlatego też klasy nie prowadziły współzawodnictwa kto sprzeda więcej, a współpracowały i wszystkie „towary” sprzedawane były razem. – Pieniądze uzyskane z jarmarku zostaną przekazane na potrzeby uczniów, tak jak ustaliliśmy. Część kwoty pójdzie na dopłaty do wycieczek, a część pieniędzy przekażemy na zakup nagród dla uczniów – powiedziała Paulina Rejman.

Jarmark w klimacie podróżniczym

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

Program artystyczny ustalono tak, żeby zaczynał się tuż po zakończeniu Mszy św. dla dzieci. Po występach głos mieli zabrać goście specjalni – rodzina Ogrodników. Tak się jednak złożyło, że Bogusław Ogrodnik musiał być o godz. 16 na nagraniu w radiu we Wrocławiu i to od prelekcji rodziny rozpoczęto część artystyczną. Bogusław Ogrodnik przyjechał do Obornik Śl. z córką Martą i synem Maciejem. Tata młodych podróżników ma na swoim koncie wiele osiągnięć, między innymi wspiął się na Mount Everest i zdobył „koronę Ziemi”. Zaprezentował film dokumentalny, na którym zarejestrowano jak razem z 16-letnim synem przepływał Cieśninę Gibraltarską. Mężczyźni opowiadali o tym, że temperatura wody wynosiła wtedy 14-16 stopni, że ciała musieli natrzeć tłuszczem, aby nie zmarznąć i nie pozacierać się solą morską.Dzięki temu wyczynowi pan Bogusław i jego syn Maciej zostali pierwszą rodziną, która przepłynęła cieśninę wpław. Całą trójką, razem z córką Martą, rodzina zdobyła Kilimandżaro. Jak opowiadali podróżnicy, wychodząc z pierwszej bazy temperatura wynosiła 45 stopni, a na szczycie było – 10 st.Celsjusza. Rodzina przekonywała, że warto zaczynać od małych wyzwań, jak wejście na Ślężę, Śnieżkę czy Rysy. Prelekcja trwała ponad godzinę, a na koniec goście rozdali prezenty, między innymi kamień, który przywieźli ze szczytu Kilimandżaro. Żeby go dostać wystarczyło tylko poprawnie odpowiedzieć na zadane pytanie.

Gościom trudno było się rozstać z publicznością, która zadawała wiele pytań, miedzy innymi o wystawę fotograficzną, która dokumentowała wyczyny rodziny.

Tuż po zakończeniu prelekcji przed publicznością wystąpił chór szkolny prowadzony przez Joannę Marcinkowską. Uczniowie wystąpili z koncertem kolęd.

Jarmark w klimacie podróżniczym

Po pięknych występie chóru, przed publicznością wystąpił Jakub Gan z V klasy, który zagrał kolędy na gitarze, a także Helena Kołodyńska z klasy VI, która grała na skrzypcach. Ogromnym wydarzeniem był występ baletnic ze Szkoły Tańca Klasycznego „Sofija”. Dziewczynki tańczyły solo i w grupach różne układy, a publiczność nagradzała je gromkimi brawami. Dziewczynki nie tylko zaskoczyły gibkością ciała, ale i strojami i makijażem.

Jarmark w klimacie podróżniczym

Cała impreza zakończyła się późnym popołudniem. Jak powiedziała nam Paulina Rejman, wieczorem zysk z imprezy wyliczono nieco ponad 4 tys. zł, ale kiermasz trwał jeszcze także w poniedziałek, więc kwota może się zwiększyć.

Chciałabym podziękować naszym darczyńcom, którymi są: Restauracja „Bajka”, Cukiernia „Beza”, Restauracja „Retro”, Organique, Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”, Studio Kosmetyczne „Kamila” i świetlica Plastuś, a także dyrekcji, nauczycielom i obsłudze szkoły – powiedziała Paulina Rejman.  [/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here