Nie baw się w kata, kup karpia w płatach!

529

Zanim przyrządzimy ją w bardziej lub mniej tradycyjny sposób, musimy rybę kupić, przetransportować do domu i zabić.

Pomijając propozycje wegetarian i hiperobrońców zwierząt, żeby kupionego karpia… wpuścić do najbliższej rzeki, najlepiej sprawę powierzyć specjalistom i kupić rybę już sprawioną i zamrożoną lub poprosić o jej zabicie sprzedawcę, który powinien być odpowiednio w tym celu przeszkolony. Pamiętajmy, że zgodnie z z ustawą o ochronie zwierząt, kręgowce, a więc i ryby, powinny być przed zabiciem ogłuszone.

Martwa ryba psuje się od głowy, mówi przysłowie, ale w tym przysłowiu jest tylko część prawdy, bo najpierw psują się organy wewnętrzne, a więc nie tylko mózg, oczy i skrzela, ale przewód pokarmowy, serce i gruczoły też. Żeby więc przechować rybę, trzeba ją wypatroszyć i posolić. Mięso w lodowce wytrzyma kilka dni, a w zamrażarce – kilka tygodni.

Jeśli jednak zdecydujemy się, że karpia zabijemy w domu, trzeba zapewnić mu transport.

Karp to ryba słodkowodna, która oddycha wykorzystując tlen zawarty w wodzie. Odbywa się to głównie przez skrzela, ale w około 30 proc. przez skórę ryby. Przenoszenie karpi w torbach plastikowych wypełnianych wodą nie jest dobrym sposobem. Pojemniki są często zbyt małe i powodują nienaturalne wygięcie ryby, co uniemożliwia jej zmianę pozycji. Ilość wody w wiaderku czy też torbie foliowej jest ograniczona i w krótkim okresie czasu dochodzi do spadku nasycenia wody tlenem i do uduszenia ryb.

Najmniej stresującym sposobem transportu karpia ze sklepu do domu jest więc plastikowy koszyk bez wody, pozwalający na utrzymanie zwierzęcia w pozycji pionowej.

Ryba wpuszczona do wanny znowu narażona jest na cierpienie i śmiertelne niebezpieczeństwo i to nie tylko dlatego, że do wody może nam wpaść mydło. Wodociągi uzdatniają wodę za pomocą związków chloru. O ile dla ludzi jego stężenie jest nieszkodliwe, o tyle dla ryb wręcz zabójcze

Jak bezboleśnie zabić karpia

Należy to zrobić możliwie najszybciej od momentu kiedy ryba jest wyjęta z wody. Nie pozostawiajmy jej na powietrzu aż zdechnie! Najpierw należy zwierzę ogłuszyć poprzez silne uderzenie młotkiem od góry w tył głowy. W tym momencie ryba  jest ogłuszona i pozbawiona przytomności. Jednak wciąż żyje. Następnie, należy za pomocą ostrego noża odciąć jej szybko głowę, ryba będzie wtedy martwa.

Jeżeli chcemy podać rybę razem z głową to należy – trzymając ją przez kuchenną szmatką, tak aby się nie wyślizgnęła – zrobić końcem ostrego noża nacięcie między oczyma, gdzie znajduje się mózg. To ją bezboleśnie uśmierci. Następnie należy naciąć skrzela nożem tak, aby bijące jeszcze serce wytłoczyło całą krew. Po kilku minutach ryba jest gotowa do wypatroszenia i krojenia..

Pamiętajmy: Zakup żywej ryby niezależnie od zamiarów, sposobów transportu czy przetrzymywania jest nierozerwalnie związany z jej cierpieniem. My radzimy, żeby jednak zrezygnować z zakupu żywych ryb, tę czynność powierzyć sprzedawcy, który powinien być odpowiednio w tym celu przeszkolony. 

 

KOMU ZGŁASZAĆ PRZYPADKI NIEWŁAŚCIWEGO POSTĘPOWANIA Z ŻYWYMI RYBAMI?

1. EKOSTRAŻY (tel. 605 78 22 14; e-mail: info@ekostraz.pl) – teren Miasta Wrocławia lub innej lokalnej organizacji ochrony zwierząt.

2. WOJEWÓDZKIEMU INSPEKTORATOWI INSPEKCJI HANDLOWEJ – kontroluje legalność i rzetelność działania przedsiębiorców (art. 3 ust. 1 pkt 1 Ustawy z 15.12.2000 r. o Inspekcji Handlowej).

3. POWIATOWEMU INSPEKTORATOWI WETERYNARII – sprawuje nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt (art. 34a Ustawy z 21.08.1997 r. o ochronie zwierząt).

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here