Czas podarunków- doroczna wizyta świętego Mikołaja w trzebnickich szkołach i przedszkolach

359
Czas podarunków- doroczna wizyta świętego Mikołaja w trzebnickich szkołach i przedszkolachŚwięty Mikołaj zawitał do Trzebnicy i po kolei odwiedza wszystkich, którzy zadbali o rezerwację terminu wizyty w biurze na biegunie północnym. Na jego wizytę czekają przeważnie dzieci, ale na dorosłych również robi wrażenie czerwony ubiór, czapka z pomponem i wielki wór prezentów.
Idąc tropem naszego Mikołaja trafiłam do Centrum Edukacji i Zabawy „Słoneczko”, gdzie spotkanie miało miejsce w środę, 3 grudnia. Dyrektorka przedszkola Aleksandra Kabat- Baran tak opowiedziała  o wizycie: – Zgodnie z tradycją zawitał do nas długo oczekiwany gość – święty Mikołaj. Wraz z dźwiękiem dzwoneczków przyniósł w wielkim worze prezenty dla każdego dziecka. Oprócz indywidualnych paczek podarował także zabawki do przedszkola i żłobka. Ten radosny dzień uświetnił także teatrzyk kukiełkowy „Kopciuszek”. Magiczna atmosfera na pewno na długo pozostanie w pamięci wszystkich dzieci- małych i dużych.
Dzień później, w 4 grudnia, święty Mikołaj gościł w przedszkolu i szkole integracyjnej. Dzieciaki czekały na niego od samego rana, ale ich gość spóźnił się niestety, za to na zabawę wpadli piraci (zatrudnieni w firmie Event  zajmującej się organizacją imprez)Czas podarunków- doroczna wizyta świętego Mikołaja w trzebnickich szkołach i przedszkolach
i zrabowali worek z prezentami dla maluchów. Jednak przedszkolaki nie pozwoliły się okraść i po pertraktacjach z piratami i trzech próbach zdanych pomyślnie przez dzieci, wór został zwrócony.  Po chwili na zabawę dotarł wreszcie Mikołaj i każde dziecko zostało obdarowane, a potem wszyscy razem  tańczyli na balu.
Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

W swoje imieniny święty Mikołaj był przyjmowany w Szkole Podstawowej nr 2. Tak atrakcyjny termin udało się załatwić dzięki staraniom Rady Rodziców, a nie była to wcale łatwa sprawa. Rozmowy z biurem na biegunie północnym trwały od wielu miesięcy i w rezultacie znamienity gość zawitał do szkoły we wnioskowanym terminie. W drzwiach przywitała go dyrektorka Grażyna Kantecka, ubrana w stosowny strój, którego głównym elementem była elfia czapka z pomponem. W równie ceremonialnych ubiorach wystąpili również pozostali pracownicy i uczniowie.
Mikołaj, zapytany o to, skąd do nas przyjechał i dlaczego nie ma z nim reniferów, udzielił wyczerpującej odpowiedzi: – Kiedyś, bardzo dawno temu, mieszkałem w Mirze (obecnie miasto w Turcji), potem przeprowadziłem się do Laponii, a teraz mieszkam w Finlandii, gdzie w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku wybudowano dla mnie wioskę. Przebywam tam przez cały rok i gromadzę podarunki dla dzieci, aby w grudniu wyruszyć w podróż dookoła świata i odwiedzić wszystkie dzieci. Ponieważ dzieci jest bardzo dużo, a Mikołaj jest tylko jeden, obecnie podróżuję głównie samolotem i samochodami, bo jest szybciej. Renifery mam oczywiście i czasem je ze sobą zabieram, ale podróż saniami zajęłaby mi zbyt dużo czasu i nie zdążyłbym odwiedzić wszystkich dzieci przed świętami.
W największym napięciu oczekiwali Świętego Mikołaja najmłodsi uczniowie. Klasa 0″b” przygotowała dla gościa wierszyk i piosenkę.  Ubrane w czerwone czapki z wielkimi pomponami maluszki do ostatniej chwili pilnie ćwiczyły pod wodzą wychowawczyni Małgorzaty Strzykalskiej, aby dobrze wypaść na spotkaniu i zasłużyć na piękny prezent. Dzieci powiedziały, że grzeczne były przez cały rok, a przynajmniej się starały (chwile słabości chyba możemy im wybaczyć).
Pierwszą odwiedzoną była klasa III”b” – uczniowie starsi i bardziej doświadczeni. Oni to potrafią rozmawiać nawet ze świętymi. Nie dali się zagadać Mikołajowi, namówić na zaśpiewanie piosenki również nie bardzo. Przekonali znakomitego gościa, że czasu jest mało, a szkoła ogromna. Wizytę należy zatem skrócić do minimum, wymienić zwyczajowe grzeczności i szybko rozdać prezenty. Spotkanie przebiegło zatem w atmosferze wzajemnego zrozumienia i święty Mikołaj mógł ruszyć w dalszą drogę po klasach szkoły.
Mikołaj będzie w naszym mieście jeszcze przez jakiś czas, musi odwiedzić wszystkie trzebnickie dzieci i nie tylko dzieci.
[/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here