Promujemy klub, gminę i przede wszystkim nasze miasto

535

NOWa: – Dokładnie 3 lutego 2011. roku został Pan wybrany na stanowisko prezesa Piasta Żmigród. Co sobie Pan myślał wówczas, kiedy zdecydował się na tę misję?

 

Rafał Zagórski: – Nie tylko myślałem, ale też o tym mówiłem. Już w dniu wyboru na prezesa Piasta mówiłem, że za 4 lata spotkamy się w jeszcze lepszych nastrojach. Myślę, że się nie pomyliłem, choć przyznam, że misja ta nie należy do łatwych.

 

NOWa: – Wówczas drużyna seniorów Piasta w roli beniaminka występowała w IV lidze dolnośląskiej. Czy miał Pan w głowie myśli związane z następnym awansem do III ligi?

 

RZ: – Owszem myślałem o awansie do III ligi dolnośląsko-lubuskiej. Jednak wówczas pozostawał on w sferze moich marzeń, które jak się okazało udało się zrealizować.

 

NOWa: – Po 3. sezonach spędzonych w IV lidze, jednak udało się awansować do  III ligi. Ma Pan satysfakcję, że uczestniczył w tym historycznym wydarzeniu w roli prezesa klubu?

 

RZ: – Pewnie, że jako prezes mam satysfakcję z wywalczenia historycznego awansu Piasta do III ligi. Historia zostaje na lata. Tym bardziej, że nie jestem właścicielem firmy, która wykłada pieniądze na klub i przez to drużyna uzyskała promocję do wyższej ligi. Zarząd ciężką pracą musiał te środki zdobyć na klub. Mieliśmy i mamy nadal duże zaufanie u wszystkich sponsorów, burmistrza Roberta Lewandowskiego, całej Rady Miejskiej, którzy wspierali nas jak tylko mogli. Te wszystkie „wzmocnienia” dały efekty w postaci historycznego awansu do III ligi.

 

NOWa: – Ten wielki sukces poruszył większą część żmigrodzian, którzy licznie wspierali i nadal wspierają piłkarzy. Wypełnione trybuny, dzieci i dorośli na co dzień chodzący w ubraniu z logo Piasta, to tylko niektóre przykłady, które pokazują, że warto było wyznaczać sobie kolejne cele.

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

RZ: – Tak, sukcesem Piasta żyła i nadal żyje większa część żmigrodzian. Piast to nie tylko zawodnicy, kibice, sponsorzy, ale przede wszystkim bezpośrednie rodziny naszych zawodników, matka, ojciec, siostra, brat, czy choćby wujek, który wspiera swojego siostrzeńca na meczu trampkarzy. Kiedyś Paweł Pilarski obliczył, że najbliższa bezpośrednia „rodzina” Piastowska oraz kibice to blisko 1500 osób. Dzisiaj możemy cieszyć się z widoku młodzieży, która utożsamia się z naszym klubem, ubierając koszulkę, czy bluzę z logo Piasta.

 

NOWa: – Ale występy w III lidze dolnośląsko-lubuskiej, to również bardzo duże koszty finansowe, które ponosi klub. Wsparcie ze strony sponsorów z pewnością pozwala spokojnie patrzeć w przyszłość.

 

RZ: – Jeżeli w naszym klubie pracuje 6. trenerów, szkolimy i wychowujemy blisko 150 dzieci, posiadamy pierwszą drużynę na poziomie III ligi, to dziwne byłoby, żeby koszty finansowe jakie idą na klub były małe. To nie jest sport w którym gra 5. zawodników, swoje mecze rozgrywamy na szachownicy, a na mecz jedziemy samochodem osobowym. Piłka nożna ma to do siebie, że sprzęt sportowy bardzo szybko ulega zniszczeniu, a co za tym idzie, regularnie musi być uzupełniany. Na mecze wyjazdowe musimy jeździć wynajętymi autobusami, a to nie są małe wydatki. Jeżeli chodzi o naszych sponsorów i partnerów, to chyba jesteśmy ewenementem na skalę krajową, gdzie drużynę lokalną w tak małej miejscowości wspiera około 50 miejscowych firm. Finansowo pomaga nam również wielu rodziców. Partnerzy naszego klubu, jak dobrze pamiętam wspierają naszą działalność już blisko 6 lat. Większość sponsorów żyje klubem i jego wynikami, nie mniej, niż sam zarząd. W chwili obecnej dobiega końca kadencja zarządu, myślę że czas już na kolejne rozmowy z partnerami i sponsorami. Miasto i Gmina Żmigród jest najważniejszym i głównym sponsorem klubu, a żaden z wcześniejszych burmistrzów nie stawiał na sport, tak bardzo jak obecny – Robert Lewandowski. Po tych wszystkich rozmowach, będzie wiadomo, czy możemy spokojnie patrzeć w przyszłość

 

NOWa: – Sukces drużyny seniorów przełożył się na zainteresowanie uprawianiem piłki nożnej ze strony dzieci. Dziś zajęcia treningowe w grupach młodzieżowych Piasta przeżywają prawdziwe oblężenie. To chyba może Pan zaliczyć do kolejnego osiągnięcia klubu.

 

RZ: – To jest zdecydowanie kolejny sukces klubu. Kiedyś likwidowano grupy i zwalniano trenerów, bo brakowało chętnych dzieci do uprawiania piłki nożnej. Dzisiaj zainteresowanie grą w piłkę nożną w Żmigrodzie bardzo wzrosło, a dzieci i młodzież, pierwsze kroki chcą właśnie stawiać w Piaście. W przerwie letniej musieliśmy zatrudnić kolejnego trenera i podzielić jedną grupę, gdyż dochodziło do tego, że na treningu było 40. zawodników. Wówczas o efektywny trening jest bardzo trudno. Cieszy nas również fakt, że jesteśmy dobrze postrzegani poza Żmigrodem, gdyż dzwonią do nas rodzicie z Rawicza, Prusic, czy Skokowej i pytają o możliwość uczestniczenia swoich dzieci w zajęciach Piasta.

 

NOWa: – W ostatnim czasie Rada Gminy i Miasta Żmigród (z poprzedniej kadencji przyp. red.) przegłosowała dotację dla klubu. Czy bez tego zastrzyku finansowego Piast kończyłby rok 2014 z zadłużeniem?

 

RZ: – Mogłoby tak być, że środków zabrakłoby na poszczególne wydatki, choć nie ukrywam, że na część dodatkowej dotacji z promocji gminy nasz klub liczył. Nie mamy żadnych zaległości i dzięki dotacji zamkniemy ten rok bez żadnego zadłużenia. Podkreślę jednak, po raz kolejny, że jesteśmy klubem w rozgrywkach III ligi, który w porównaniu do innych klubów, ma budżet jeden z najmniejszych. Oczywiście dziękuję burmistrzowi Robertowi Lewandowskiemu i radnym za zaufanie i przegłosowanie dodatkowej dotacji dla klubu. Jednak zaznaczę, że nie wsparto prywatnego klubu Rafała Zagórskiego, którego nazwa firmy przoduje w nazwie klubu, a dofinansowano MKS, czyli Miejski Klub Sportowy. Na terenie województwa dolnośląskiego i lubuskiego, znakomicie promujemy klub, gminę, a przede wszystkim nasze miasto, a nie prywatną firmę.

 

NOWa: – Piast Żmigród oprócz wsparcia ze strony sponsorów potrafi również sam pomagać innym, co wielokrotnie już pokazał. Wspomaganie akcji charytatywnych, to gest z którego wszyscy mogą być dumni.

 

RZ: – Piast nie tylko bierze, ale też potrafi dawać, z czego możemy być dumni. Poprzez udział w różnego rodzaju akcjach charytatywnych, wielokrotnie wspomagaliśmy potrzebujących. Niejednokrotnie przekazywaliśmy różne gadżety i pamiątki klubu na licytacje, corocznie wspieramy Wielka Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Na jednej z licytacji, przedmioty przekazane przez Piasta, uzyskały zaskakującą wartość. Zostały wylicytowane za działkę budowlaną, wartości 70 tysięcy złotych. Na ostatnim meczu przeprowadziliśmy aukcję charytatywną na rzecz Damiana Horoszkiewicza, udało się uzbierać łączną kwotę 4081 złotych. Mamy nadzieję, że choć trochę pokryją kosztowną rehabilitację. Niesienie pomocy drugiemu cieszy, daje satysfakcję i zachęca kolejnych. Piast nigdy nie powinien pozostać obojętny.

 

NOWa: – Czy jest Pan zadowolony z aktualnego wyniku drużyny seniorów Piasta? Czy zadowala Pana aktualna pozycja w ligowej tabeli?

 

RZ: – Oczywiście, że aktualne miejsce w ligowej tabeli nie satysfakcjonuje mnie i zapewne nie tylko mnie, ale również kibiców. W przerwie letniej do klubu dołączyło kilku zawodników i każdy liczył na jeszcze lepsze wyniki Piasta. W trakcie rundy nie mogliśmy jednak skorzystać z wszystkich piłkarzy ponieważ miały miejsce kontuzje, kartki, zabrakło trochę szczęścia i dlatego jesteśmy obecnie na 12. miejscu. Najważniejsze, żeby na zakończenie sezonu 2014/2015 znaleźć się w gronie drużyn, które pozostaną w rozgrywkach III ligi.

 

NOWa: – Czy zatem zimą dojdzie do zmian kadrowych? A może zmieni się trener drużyny?

 

RZ: – Jeżeli podejmę decyzję, że zostaję w klubie na kolejną kadencję, to wówczas porozmawiamy o szczegółowych zmianach kadrowych. Na tę chwilę powiem tylko tyle, że zmiany kadrowe są nieuniknione, niektórym zawodnikom trzeba podziękować, a z innymi należałoby negocjować warunki pozostania.  Jeżeli chodzi o trenera, to zarząd nie podjął jeszcze decyzji. W najbliższym czasie spotkamy się z zarządem i w pierwszej kolejności podejmiemy temat trenera.

 

NOWa: – Zapowiada nam się bardzo gorąca zima w żmigrodzkim klubie, gdyż na początku roku 2015 odbędzie się walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze. Zarząd z pewnością się zmieni, a prezes pozostanie ten sam?

 

RZ: – Po zakończeniu rundy, wspólnie z zarządem wstępnie dokonaliśmy analizy. Natomiast 19 grudnia, weźmiemy udział we wspólnej kolacji wigilijnej z zawodnikami i sponsorami klubu. Do końca roku, każdy z członków zarządu ma się określić co do dalszej pracy na rzecz Piasta. Czy dalej będę prezesem? Nie wiem, nie podjąłem jeszcze tej decyzji. Z całą pewnością na tę decyzję musi się nałożyć wiele czynników, począwszy od tego z kim z obecnych członków Zarządu przyszłoby mi jeszcze współpracować? Czy partnerzy, sponsorzy, z którymi przyjdzie nam rozmawiać pozostaną dalej w klubie? Jak przebiegną rozmowy z zawodnikami? Natomiast cieszę się, że burmistrz Robert Lewandowski wygrał wybory. Wszyscy wiemy jak bardzo jest za sportem, a szczególnie piłką nożną. Wspólnie z Radą Miejską wspiera klub jak tylko może. Połączenie tych wszystkich czynników w jedną całość, gwarantuje funkcjonowanie klubu na obecnym poziomie. Decyzję podejmę w najbliższym czasie.

 

NOWa: – Dziękuję za rozmowę.

 

RZ: – Dziękuję również

[/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here