Uwolnić się od zła

66

Potrzeba „wygadania się”

Dzisiejszy człowiek niesie w sobie wiele napięć, nerwów, nierozwiązanych problemów czy trudnych sytuacji. W takich chwilach ważne jest, aby mieć obok siebie kogoś, przy kim można się „wygadać”. Taki człowiek najczęściej nie musi nic mówić – wystarczy, aby nas wysłuchał. Jak dobrze jest mieć kogoś takiego – może to być przyjaciel, znajomy, sąsiad czy nawet ktoś, z kim się razem dużo czasu spędza, np. w pracy czy w szkole. Bardzo często nie zależy nam nawet na wielkim zaufaniu czy szczerości. Ważne, że taki człowiek jest obok. O wiele cenniejsze jest, gdy takim towarzyszem drogi jest ktoś bardzo bliski. Wtedy korzyści z takiej obecności mogą być bardzo duże. Stąd już bardzo prosta droga do przeniesienia naszego myślenia w sferę religijną. Jak dobrze jest mieć koło siebie dobrego, stałego spowiednika. Kogoś, z kim można porozmawiać: zadać pytania, przekazać swoje wątpliwości czy problemy. Coraz więcej ludzi szuka dzisiaj takich „duchowych towarzyszy”. Jest to coś więcej niż tylko „ktoś w konfesjonale” – najczęściej stary i głuchy, żeby o nic się nie pytał i niczego nie czepiał. Nie zawsze jest to łatwe do zrealizowania, bo przecież prawdziwych proroków zawsze brakuje.

 

Wołanie o przemianę życia

Starotestamentalny prorok Izajasz był jednym z nielicznych, którzy właściwie prowadzili naród wybrany. Prosił usilnie, aby Izraelici przygotowali się dobrze na przyjście Mesjasza. Mimo, że był szczególnie obdarowany łaską Bożą, niewielu chciało go słuchać. Prorok znad Jordanu – Jan Chrzciciel, który uczynił pustynie miejscem spotkania z chętnymi do przemiany życia – również usilnie wołał o prostowanie ścieżek serca i umysłu dla przychodzącego Pana. On sam nawet udzielić chrztu pokuty Jezusowi, który stanął wśród oczekującego na przemianę ludu. Każdy z nas ma dzisiaj także okazję do odnowienia swojej drogi życiowej, jako konsekwencji sakramentu chrztu św. To przez pierwsze obmycie z grzechu stajemy się uczniami Chrystusa, od których otoczenie oczekuje dobrego przykładu życia. Tymczasem, podobnie jak my gorszymy się złym świadectwem tzw. „ludzi wierzących”, tak samo inni gorszą się naszym życiem. Jak dobrze, że dzisiaj na nowo prorok Izajasz czy Jan Chrzciciel nawołują do przemiany życia. Jak wspaniale, że i dzisiaj są tacy, którzy potrafią dawać dobry przykład na drodze prowadzącej do Dobra i Piękna, którym jest Bóg. Dajmy się prowadzić takim prorokom w tegorocznym Adwencie. Spróbujmy zacząć od dobrej spowiedzi, która powinna być inspiracją do prawdziwej i trwałej przemiany życia.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here