W Obornikach Śl. rondo, a w Trzebnicy?

717

Dojazd z Wrocławia do Trzebnicy to nic miłego, zwłaszcza w godzinach szczytu. Najpierw kierowcy muszą „odstać swoje” na światłach w Krynicznie na krajowej „piątce”, a potem korek zaczyna się już na ul. Wrocławskiej. Sprawdziliśmy, że przejazd od ul. Wrocławskiej do Nowego Dworu, w popołudniowych godzinach szczytu zajmuje nawet 20 minut. Całe miasto stoi przez skrzyżowanie u zbiegu ul. Milickiej, ks. W. Bochenka, Witosa i Prusickiej. Właśnie z tego powodu niektórzy kierowcy decydują się na kluczenie po bocznych ulicach (ostatnio było to bardzo utrudnione przez remont ul. Klasztornej), inni z kolei wolą przejechać kilka kilometrów więcej i do ulicy Prusickiej jadą obwodnicą.

O tym, jak ważne jest rozwiązanie problemu zakorkowanej Trzebnicy może świadczyć to, że każdy kandydat na burmistrza zapowiadał w swoim programie wyborczym, że będzie to dla niego priorytet. Burmistrz Marek Długozima wskazał nawet, jakie rozwiązanie uważa za najlepsze – rondo. Choć trzeba przypomnieć, że to właśnie za kadencji burmistrza Długozimy zamontowano w Trzebnicy światła.

Rondo zamiast świateł? Jak i kiedy?

W Trzebnicy, zamiana niewydolnej sygnalizacji świetlnej (przypomnijmy, że próbowano już różnych rozwiązań i kombinacji) wcale nie jest proste. A to dlatego, że ul. Milicka jest nadal częścią drogi krajowej nr 15, którą zarządza Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

O to, czy na wiecznie zakorkowanym skrzyżowaniu możliwe jest stworzenie ronda zapytaliśmy zarządcę „piętnastki”.

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

GDDKiA nie posiada informacji dotyczącej budowy ronda w Trzebnicy. Jedyną sprawą w toku jest kwestia przekazania ulic w Trzebnicy. 1 lipca 2014 r. burmistrz gminy Trzebnica zwrócił się do nas z propozycją przejęcia przez gminę części ul. Prusickiej i ul. Milickiej, która obecnie jest drogą krajową nr 15 i w zamian przekazanie nam ul. siostry Hilgi Brzoski – mówi Joanna Borkowska, rzecznik prasowy GDDKiA.

Czy i kiedy dojdzie do przekazania ul. Milickiej, co znacznie ułatwiłoby budowę ronda nie wiadomo. –  Do tej pory otrzymaliśmy od burmistrza dokumentację budowlaną dotyczącą ul. s. Hilgi Brzoski. Zwróciliśmy się z prośbą do burmistrza Trzebnicy o przekazanie dodatkowych materiałów dotyczących tej drogi, które są niezbędne do rozważenia wniosku przejęcia tego odcinka drogi przez wrocławski oddział GDDKiA – twierdzi rzeczniczka.

Dzisiaj nie wiadomo, kiedy może rozpocząć się, ewentualna budowa ronda, które w wyborach obiecał burmistrz Długozima. Nieznany jest nam też koszt inwestycji, ale jedno jest pewne, sprawa ta musi być załatwiona w pierwszej kolejności. Być może wtedy Trzebnica zostanie choć trochę odkorkowana.

W Obornikach Śl. rondo do 2016 roku

Oborniki samochody korkują się na skrzyżowaniu przy Urzędzie Miejskim, choć właściwie trudno nazwać to miejsce skrzyżowaniem. To raczej zbieg ulic: Wrocławskiej (wojewódzka) Dworcowej (część prowadząca do ronda jest drogą wojewódzką), ul. Władysława Łokietka i Trzebnickiej. Kierowcy próbujący „wbić się” do ruchu z ul. Trzebnickiej muszą stać najdłużej, a co gorsze, mają bardzo ograniczoną widoczność. Miasto korkuje się już od wczesnych godzin popołudniowych. Ulica Wrocławska to nie tylko „wylotówka” na Wrocław, ale i ulica przy której są dwa markety, sklepy, a także żłobek miejski. A przecież po mieście porusza się wielu kierowców, którzy pokonują codziennie trasę Wrocław – Wołów czy też Brzeg Dolny. O tym, że rondo jest w tym miejscu potrzebne mówi się od dawna.

Miasto przygotowało koncepcję rozwiązania problemu przez budowę ronda. Początkowo zarządca drogi wojewódzkiej – Dolnośląska Służba Dróg i Kolei nie chciała się zgodzić na takie rozwiązanie, jednak w końcu wyraziła zgodę na projekt. A jak z niego wynika, zmiany na komunikacyjnej mapie miasta będą spore – do ronda przyłączone zostaną ulice: Dworcowa (od strony ronda im. Aleksandry Natalii-Świat, druga część ulicy będzie ślepa – z ronda nie będzie bezpośredniego wjazdu w stronę dworca PKP), Trzebnicka i ulica, która nie ma jeszcze nazwy (obok OOK). Do dworca PKP będziemy dojeżdżać krótkim łącznikiem przy ul. Łokietka, która nie będzie bezpośrednio łączyć się z rondem (projekt obok). O tym, że oborniczanie mogą liczyć na inwestycję w najbliższym czasie może świadczyć fakt, że projekt został ujęty w budżecie województwa. Zapisano go także w Wieloletnim Planie Finansowym na lata 2015-2016. Miasto i województwo podzielą się kosztami inwestycji po połowie. Jej całkowity koszt będzie znany po rozstrzygnięciu przetargu na wykonanie prac.   [/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here