List do redakcji – Każdy najemca płacił sam [tytuł od redakcji]

213

Szanowna Redakcjo!

Z wielkim zaskoczeniem i rozczarowaniem zapoznaliśmy się z treścią zamieszczonego przez Państwa artykułu poruszającego temat ogrzewania w naszym budynku. Zaskakujący jest fakt, że Redaktor, który jest autorem wskazanej publikacji nie podjął żadnych działań, które zmierzałyby do zapoznania się ze stanowiskiem w tej sprawie, przynajmniej jednego z właścicieli budynku.

Udzielone przez Pana Imielę informacje dotyczące ogrzewania zajmowanego przez niego, jako najemcę, mieszkania odbiegają w znacznym stopniu od rzeczywistości.

Przede wszystkim zapomniał on wspomnieć, że ta „komfortowa sytuacja”, w której „palił sobie sam i pokrywał koszty ogrzewania” w piecu węglowym miała skutki uboczne w postaci zadymiania i czadzenia pozostałych lokatorów, jak i niszczenia kanałów dymnych wskutek stosowania przez niego nieodpowiedniego opału (plastiki, pampersy itp.) co w efekcie doprowadziło do niedrożności przewodów kominowych. Następnym etapem ogrzewania wskazanego lokalu mieszkalnego była propozycja Gminy Oborniki Śl. co do zmiany go z ogrzewania węglowego na gazowe (rok 2012) i tu Państwo Imielowie mieli również problem, gdyż zarzucali gminie, że chce ich „truć” gazem, co zresztą na ich interwencję miało miejsce w programie „Reporterzy w drodze” z udziałem redaktor Grażyny Orłowskiej-Sondej. Program ten został wyemitowany w 2012 r. przy czym w przeciwieństwie do gazety NOWej został on przeprowadzony w sposób bezstronny.

Z uwagi na wyraźny sprzeciw Państwa Imielów co do instalacji ogrzewania gazowego, Gmina za łaskawą zgodą (pod pewnym warunkami !!!!) NAJEMCY wykonała ogrzewanie elektryczne. Obecnie ponownie pojawił się temat ogrzewania gazowego i oczywiście Wspólnota Mieszkaniowa (osoby fizyczne) jest tą złą, bo nie wyraża zgody na jego przebudowę. To warto by wspomnieć, że Gmina sprzedała pierwsze lokale mieszkalne z końcem marca br.; do tego czasu, jako jedyny właściciel budynku mogła sama podjąć działania co do zmiany ogrzewania w swoim lokalu mieszkalnym !!!!!!!!!! a nie obarczać winą Wspólnotę.

Pan Imiela twierdzi, że Wspólnota Mieszkaniowa „blokuje” zgodę na przebudowę instalacji grzewczej, co jest prawdą, gdyż obecni właściciele, którzy do niedawna byli jeszcze najemcami, nie zgadzają się z polityką Gminy Oborniki Śląskie, która inwestuje w ten konkretny lokal mieszkalny. Każdy z najemców w przypadku jakichkolwiek inwestycji sam musiał ponosić koszty remontów, inwestycji, a w przypadku zgłaszania się do Gminy z wnioskiem o finansowanie tych kosztów otrzymywał odpowiedź negatywną – ewentualnie miał zwracany niewielki wkład poniesionych kosztów.

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

Natomiast w przypadku omawianego lokalu mieszkalnego Gmina wykonała już ogrzewanie węglowe, elektryczne; teraz najemcy chcą ogrzewanie gazowe, a co będzie za rok kiedy stwierdzą, że jednak ogrzewanie gazowe też jest dla nich za drogie????????

To, że Państwo Imielowie są w trudnej sytuacji materialnej i są rodziną zastępczą dla swojego wnuka (z tego tytułu otrzymują dodatkowe świadczenia) nie upoważnia ich do stawiania ciągłych żądań i roszczeń. W obecnych czasach wiele osób mieszkających w zasobach gminnych na terenie Obornik Śląskich (nie tylko) boryka się z problemami finansowymi i w żaden sposób nie są traktowane ulgowo.

W całej przedstawionej przez bohatera artykułu sytuacji najdziwniejsze jest to, że ma on jako najemca bardzo dużo do powiedzenia, wręcz dyktuje Gminie swoje żądania co do wyposażenia zajmowanego przez niego mieszkania, co „pewnie niejeden lokator chciałby robić”.

Współwłaściciele:

Halina Raińczuk, Maria Burzyńska, Donata Dębska, Roman Szczerbaty

(tytuł od redakcji)

Od autora: 

Nieprawdą jest, że sprawa została przedstawiona stronniczo i nieprawdą jest również to, że nie przedstawiłam stanowiska wspólnoty. Tworząc artykuł opierałam się właśnie na stanowisku wspólnoty, które zostało wyrażone w uchwałach jakie podejmowała. Autorzy listu przyznają wprost, że „to oni są ci źli”, bo blokują zmianę sposobu ogrzewania mieszkania państwa Imielów i przyznają, że gdyby ogrzewanie wymieniali na własny koszt dostaliby zgodę. Trzeba jednak pamiętać, że to gmina ma obowiązek zapewnić bezpieczny sposób ogrzewania (piec węglowy, jak napisali przedstawiciele wspólnoty, ze względu na zadymianie był niebezpieczny). W komentarzu, który był moją osobista refleksją do sytuacji przyznaję częściową rację wspólnocie, bo przecież większość ludzi musi sama martwić się o to, żeby w ich mieszkaniach było ciepło. Nikt nie pogardziłby zapewne nawet kilkuset złotymi na węgiel czy dopłatą za gaz. Trzeba jednak pamiętać, że Państwo Imielowie otrzymali pisemne zapewnienie z gminy, że ogrzewanie elektryczne (zainstalowane po tym jak okazało się, że przewody kominowe przy ogrzewaniu węglowym są nieszczelne) będzie funkcjonowało tylko rok. Ponieważ nie udało się w tym czasie naprawić ogrzewania węglowego, urzędnicy zdecydowali o tym, że będą dopłacać do rachunków za prąd. I tak sytuacja może trwać nadal, bo to wspólnota nie zgadza się na montaż alternatywnego ogrzewania. I tu kółko się zamyka. Pytanie tylko o rachunek kosztów.  [/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here