„Gościnny” SKS Głuchów Górny

351

To pierwsze oczekiwanie sprawdziło się w stu procentach, zaś drugie nie było widoczne dla obserwatorów i nie przeszkadzało, by już w trzej minucie meczu kibice zobaczyli gola. Stało się tak za sprawą składnego rozegrania piłki przez zawodników Pogoni.  Przejmując piłkę w okolicy linii środkowej, długim podaniem posłali ją do wysuniętego do przodu atakującego Piotra Łoskota. Piłkę na moment przejął obrońca gospodarzy, odebrał ją jednak Piotr i już z pola karnego skierował ją celnie do bramki. Od tej bramki goście atakowali raz lewą, raz prawą stroną boiska bramkę gospodarzy. Zaś kontry głuchowian były gaszone jeszcze przed polem karnym gości. Taką grę obserwowaliśmy do 18 minuty. Wówczas zobaczyliśmy atak prawą stroną boiska zawodników Pogoni. Wrzucona w pole bramkowe piłka odbijała się od zawodników obu drużyn, do momentu, gdy znalazła się na nodze Łukasza Górskiego. Jego strzał był celny i odnotowaliśmy stan meczu 0 do 2. Po szarej  grze w następnych minutach tej połowy, pod jej koniec były dwie sytuacje warte odnotowania. W 36 minucie atakujący goście bardzo składnie rozgrywali piłkę w okolicy pola karnego, by ostatecznie wrzucić ją w pobliże bramki. Piłkę przejął Patryk Tęcza i podał ją Piotrowi Łoskotowi. Gol w jego wykonaniu wart był wielu gorących oklasków, a stan meczu brzmiał 0:3. Za moment zobaczyliśmy piękny rajd zawodnika gospodarzy. Minął on trzech obrońców i będąc sam na sam z bramkarzem posłał piłkę obok prawego słupka. Był tam jednak bramkarz gości, Dariusz Rombel i wybił ją na  aut.

Druga połowa meczu w całości przypominała pierwszą, z tym że goście „pudłowali”, a gospodarze zdobyli honorową bramkę. Została ona wypracowana w sposób szczególny i trochę dziwny. Gospodarze przejmując piłkę w okolicy swego pola karnego, poprowadzili ją przez całą długość boiska. Gdy prowadzącemu piłkę Kamilowi Chorzępie zagradzał drogę obrońca, oddał on długi strzał wprost pod poprzeczkę gości. Po tym golu goście nabrali animuszu i gra stawała się coraz szybsza. Widząc zagrożenie piłkarze z Łapczyc zaczęli swój „taniec” pod bramką gospodarzy. Bo nie inaczej można określić ich grę, gdy prawie co minutę oddawali strzał w światło bramki i obok, ale bez efektu punktowego.  Takiej postawy strzeleckiej i „zabawy” piłką nie można pochwalić. Za to można wyróżnić bramkarza gospodarzy Łukasza Pisarka, za to że nie dał się „oszwabić” gościom.

Składy drużyn-

gospodarze: Łukasz Pisarek., Adam Janusiewicz, Krystian Bobowski, Adrian Kozioł, Krzysztof Kałuża, Marcin Chorzępa, Kamil Chorzępa, Michał Szwed,  Jacek Lulko, Sebastian Skalski, Marek Janusiewicz.

goście: Dariusz Rombel, Karol Janczak, Karol Łoskot, Adrian Fil, Łukasz Górski, Przemysław Gradek, Kamil Gondek, Grzegorz Gawlicz, Piotr Łoskot, Patryk Łoskot, Marcin Wesołowski.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here