Multiteka nowa i ładna, a książek brakuje?

253

Pani Maria Kleszcz, w sprawie zakupu książek do Gminnej Biblioteki Publicznej, interweniowała już kilka miesięcy temu. W tej sprawie kontaktowała się również z nami, prosiła o informacje, kiedy biblioteka zakupi książki. Było to jeszcze przed przeprowadzeniem się biblioteki do nowej siedziby przy ul. Żmigrodzkiej.

– Rozumiem, że jeszcze zimą nikt nie chciał kupować nowych książek, bo po prostu nie było warunków do tego, aby je przechowywać. Jednak teraz, kiedy biblioteka ma takie nowoczesne, piękne pomieszczenia powinno się również pomyśleć o tym, żeby zakupić nowości wydawnicze – mówi pani Maria Kleszcz i dodaje, że optycznie wydaje się, że w bibliotece książek jest dużo, ale jej zdaniem jest to złudne. – Jestem bardzo aktywną czytelniczką. Kupuję wiele książek, ale za względu na cenę, nie mogę sobie pozwolić na to, żeby mieć na własność wszystkie. Po pewnym czasie korzystania z biblioteki w Prusicach okazało się, że już wszystkie przeczytałam. A książek w bibliotece nie przybywa, co więcej, regały stoją puste. Jestem zwolenniczką czytania tradycyjnych, papierowych książek, a nie słuchania jak ktoś inny mi czyta, dlatego też chciałabym się dowiedzieć, kiedy do Multiteki trafią nowości wydawnicze – pyta Maria Kleszcz.

Nowe książki są kupowane

Małgorzata Wojtyra, dyrektorka Gminnej Biblioteki Publicznej twierdzi, że nowości są regularnie dokupowane: – Oczywiście, że zakupujemy nowości. W tym roku nawet osiągnęliśmy wskaźnik, jakiego nie mieliśmy nigdy do tej pory, a mianowicie kupiliśmy 12 egzemplarzy książek na 100 mieszkańców gminy. To bardzo dobry wynik – zapewnia dyrektorka.

Małgorzatę Wojtyrę zapytaliśmy także, czy Bogdan Zdrojewski, który odwiedził Multitekę, dotrzymał danego podczas wizyty słowa, że przekaże pieniądze właśnie na zakup nowości. – Przez Bibliotekę Narodową, co roku składamy do ministerstwa wnioski o finansowanie zakupu nowości wydawniczych. I tak jest od wielu lat co roku. W tym roku otrzymaliśmy 5,5 tys. zł na ten cel. Trzeba jednak pamiętać, że 1/3 przekazanych pieniędzy musimy wydać na nowości dla dzieci. Mogą być to nie tylko książki, ale i audiobooki – mówi dyrektorka i wyjaśnia skąd wzięły się puste półki na książki w nowej bibliotece: – W chwili kiedy otwiera się nowe obiekty, zawsze trzeba zrobić zapas miejsca na nowości wydawnicze. I to nie na jeden rok.

Około 30 tys. zł na nowości, ale w przyszłym roku

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]

Dyrektorka biblioteki przyznaje, że pani Maria Kleszcz jest wyjątkową czytelniczką. – To osoba, która wprost „pożera” książki bardzo trudno zaspokoić jej potrzeby czytelnicze. Pani Maria ma określoną tematykę książek, które wypożycza, a my kupując nowe pozycje musimy sprostać potrzebom wszystkich czytelników: dzieci, uczniów, studentów i dorosłych, którzy szukają bardzo różnych książek, od kryminałów przez fantastykę po wydawnictwa popularno-naukowe. Jeszcze chyba nigdy nie było tak, żeby udało się nam zaspokoić potrzeby wszystkich czytelników.

Małgorzata Wojtyra dodaje, że w przyszłym roku, kiedy będzie nowy budżet, „klienci” biblioteki mogą się spodziewać nowości na półkach. – Gmina przyznaje nam środki, w ramach których musimy się co roku zmieścić. Na zakup książek, żeby osiągnąć wskaźnik o którym mówiłam wcześniej, powinniśmy wygospodarować minimum 30 tys. zł. Za tę kwotę kupimy bardzo różne wydawnictwa, nie tylko książki, ale i filmy, muzykę i audiobooki.

Cała kwota nie zostanie wydana od razu, ponieważ nowości wydawnicze pojawiają się sukcesywnie w ciągu roku.  [/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here