Lider B klasy II nie odpuszcza

202

Ale skuteczniejszy atak udał się zawodnikom Płomienia. Wykonali długą wrzutkę na prawe skrzydło boiska, co spowodowało możliwość ataku w światło bramki. Bramkarz wybił jednak piłkę w aut. Róg wykonany przez Łukasza Wojciechowskiego nie został wykorzystany i gra wróciła do środka boiska. Do 15 tej minuty meczu goście tworzyli sytuacje strzeleckie, zwykle z prawego skrzydła boiska. W tym czasie zobaczyliśmy 4 rzuty rożne wiszniaków, a tylko jeden wykonany przez drużynę z Będkowa. Widać było wyraźnie że bramka dla gości wisi w powietrzu. Tak też się stało w 23 minucie. Marcin Synowiec przejął piłkę w okolicy środka boiska i ogrywając obrońcę ruszył na bramkę. W tym czasie bramkarz gospodarzy Grzegorz Wojciechowski wyszedł daleko, na przedpole bramki. W tej sytuacji atakujący nie miał żadnych przeszkód, by posłać piłkę w światło bramki. Wynik 1 do 0 uspokoił grę gości. Coraz częściej zaczęli zagrażać bramce Płomienia atakujący Sparty. Zobaczyliśmy ładne zagranie głową Kamila Mazija, ładne prowadzenie piłki lewą stroną boiska i celne wrzutki. Ta część meczu charakteryzowała się falowaniem gry. Obie drużyny większą ilością zawodników chciały przełamać obronę rywali. Ten manewr udał się w ostatnich minutach gospodarzom. Po ładnym rozegraniu piłki w polu karnym piłkę dostał na głowę Marek Wincaszek i umieścił ją w siatce. Remis 1 do 1 oddaje boiskową prawdę. Podczas przerwy kibice komentowali grę drużyny Płomienia: ” Co to za lider, kiedy nie może pokonać osłabionej drużyny Sparty…”.

Kibice mylili się srodze. Druga połowa meczu w całości należała do gości. Co rusz sunęli na bramkę gospodarzy, a bramki sypały się jak gruszki z rękawa. A już po urazie bramkarza i jego zejściu z boiska oraz postawieniu w bramce zawodnika z pola wiszniacy mieli ułatwione zadanie. Tak można napisać ,komentując wynik końcowy, ale wcale nie było lekko. Kontry gospodarzy nadal były groźne. Obrona Płomienia dwoiła i się i troiła, by nie dopuścić do celnego uderzenia atakujących gospodarzy. Bardzo dobrze spisywał się bramkarz gości, słabiej gospodarzy. Wysoka wygrana lidera wskazuje, że będzie nadal liderował grupie. Rezultat meczu 6:2 to jest już coś. Drużyny wystąpiły w następujących składach:

gospodarze: Paweł Szymański, Kamil Mazij, Kacper Kundera, Miłosz Mazij, Marek Wincaszek, Józef Ulatowski, Wojciech Hrycewicz, Paweł Kundera, Grzegorz Wojciechowski, Bartłomiej Matecki, Marcin Szafrański, Grzegorz Czechura, Damian Knapiński, Adrian Kmiecik, Patryk Chojak;

goście: Michał Rybak, Andrzej Babula, Karol Skorczewski, Patryk Klimas, Zbigniew Woźniak, Witold Krzysztofczyk, Robert Bogatek, Marcin Synowiec, Roman Piworowicz, Marek Mroziński, Karol Biegański, Łukasz Majchrowicz, Patryk Tomala, Wojciech Łącki.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here