Piękna wieś z aktywnymi ludźmi

106

Wilczyn, który pomimo administracyjnej zmiany nazwy przez wielu nadal jest nazywany „Wilczynem Leśnym”, to spora wieś, bezpośrednio granicząca z Obornikami Śląskimi.

Sołtysem wsi, już trzecią kadencję jest Jolanta Łojkuc.

Więcej w wydaniu papierowym lub po zalogowaniu się.

[hidepost=0]

Podjęłam tę społeczną funkcję, żeby zmienić wieś i mieszkańców. Jestem rodowitą wilczynianką i widziałam, jak wieś stoi w miejscu, a nawet zostaje w tyle. Każdy żyje swoim życiem – chciałam to zmienić i pobudzić mieszkańców do działania – zapewnia Jolanta Łojkuc i dodaje, że wieś cały czas wzbogaca się o nowych mieszkańców: – Sądzę, że obecnie wieś bardzo dynamicznie rozwija się. Mamy ponad 500 mieszkańców i cały czas przybywa osób, które osiedlają się w Wilczynie, a to widać po wzroście funduszu sołeckiego. W tym roku wynosi on nieco ponad 15 tys. 750 zł. Gospodarka funduszem sołeckim jest następująca: 7 tys. zł przeznaczamy na utrzymanie świetlicy. Najwyższe koszty pochłania opłata za ogrzewanie – prąd elektryczny. Kolejne 3 tys. zł to wkład własny w projekty; jesteśmy w Grupie Odnowy Wsi i korzystamy z projektów adresowanych do tych wsi – w bieżącym roku zakupiliśmy nagłośnienie do świetlicy. Kwotę ponad 4,7 tys. zł wydaliśmy na zagospodarowanie i utrzymanie terenów zielonych, zakup stołów i ławek biesiadnych oraz ogrodzenie terenu wokół świetlicy. Na imprezy sołeckie, tj. techniczne i instrumentalne nagłośnienie imprez plenerowych organizowanych wraz ze Stowarzyszeniem Miłośników Wilczyna przeznaczyliśmy 1 tys. złotych.

Panią sołtys, która, przypomnijmy, jest już sołtysem trzecią kadencję, zapytaliśmy również o to, co uważa za największy sukces podczas swej działalności społecznej.

Przez te wszystkie lata udało się wybudować świetlicę wiejską, plac zabaw dla dzieci, miejsce rekreacji i sportu w parku wiejskim, a może uda się jeszcze w tym roku utworzyć ciąg pieszo-jezdny z Wilczyna do Obornik Śląskich oraz ustawić kilkanaście punktów świetlnych – wymienia sołtyska. Zapewnia również, że nie zamierza spocząć na laurach, bo we wsi są jeszcze inne, ważne i dość pilne potrzebny.

W Wilczynie potrzebne jest jeszcze na pewno: oświetlenie całej wsi, wybudowanie kanalizacji, gruntowna naprawa dróg, odrestaurowanie i rozbudowa kaplicy wiejskiej, budowa pełnowymiarowego boiska z infrastrukturą okołoboiskową – wylicza Jolanta Łojkuc.

Gospodarza wsi zapytaliśmy również o to, co jest największym atutem Wilczyna, co we wsi warto zobaczyć na przykład podczas wycieczki rowerowej lub co może stać się samo w sobie celem wartym odwiedzenia.

Dookoła Wilczyna rosną lasy i to jest nasz atut. Spokój, cisza, można wybrać się na spacer, na rower lub grzybobranie, a liczne stawy sprzyjają wędkowaniu. Po II wojnie światowej wszystkie zabytki zostały zniszczone lub doprowadzone do upadku. Jednymi budowlami zabytkowymi są: kaplica na cmentarzu protestanckim, stara gorzelnia przerobiona na zajazd, dom ogrodnika oraz stara leśniczówka – odpowiada Jolanta Łojkuc.

Jak się okazuje, w miejscowości spotkali się ludzie, którzy chcą wspólnie działać i zrobić coś dla siebie i innych mieszkańców.

W roku 2010 byłam inicjatorką założenia Grupy Odnowy Wsi, a potem Stowarzyszenia Miłośników Wilczyna. Organizujemy imprezy plenerowe dla mieszkańców, wystawy, imprezy dla dzieci, np.: Dzień Dziecka, Sprzątanie Świata, Mikołajki. Ustawione zostały „witacze”, tablice informacyjne o Wilczynie, urządziliśmy małą leśną ścieżkę zdrowia oraz staramy się o „gadżety” promujące wieś – zapewnia sołtyska.

Dzięki temu, że są mieszkańcy, którzy chcą zrobić coś również dla innych, we wsi odbywają się różne imprezy, zarówno kulturalne, jak i sportowe.

W roku mamy kilka imprez, ale nie są to imprezy cykliczne. Wierzę, że do tego dojdzie. Myślę, że mając imprezy cykliczne ludzie mają szanse się integrować i utożsamiać się ze swoją miejscowością. Rodzą się pomysły na dalsze działania, wynikiem czego jest lepszy i spokojniejszy byt mieszkańców – podkreśla pani sołtys. [/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here