Pytania tylko na sesjach

137

Radni Gminy Wisznia Mała pracują w pięciu komisjach. Najliczniejszą, bo ośmioosobową  jest komisja do spraw społecznych i młodzieży – liczy bowiem 9 członków (przewodniczącą jest Dorota Konieczna-Kujawa). Kontrolą gminy, a więc pracą na rzecz komisji rewizyjnej jest zainteresowanych… najmniej radnych, bowiem zasiada w niej tylko 3 radnych (przewodniczący Adam Biszczak).

Jak wynika z prowadzonych danych, do tej pory najwięcej razy spotkali się radni pracujący w komisji budżetu, finansów i inwestycji – uczestniczyli w 42 posiedzeniach. Członkowie komisji spraw społecznych obradowali 26 razy, komisji ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich – 23 razy. Komisja rewizyjna odbyła 20 spotkań, a najsłabszy wynik w tej kadencji, (jak na razie) osiągnęli członkowie komisji gospodarki komunalnej – 16 spotkań.

Więcej po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.[hidepost=0]     

Biorąc pod uwagę pięcioletnią kadencję obecnego samorządu, a także liczbę dni pracy radnych w komisji budżetu i finansów (czyli tej najaktywniejszej), można średnio wyliczyć, że radni spotykali się na posiedzeniach tej komisji raz w miesiącu (co 34 dni). Natomiast „uśredniając” ilość odbytych spotkań w komisji rewizyjnej można stwierdzić, że radni spotykali się co 90 dni.

Radni w trakcie kadencji obradowali na 92 sesjach.

W trakcie mijającej kadencji wisznieńscy radni nie podnosili swoich diet. Największą otrzymuje przewodnicząca rady Małgorzata Ottenbreit, która co miesiąc pobiera 1192,37 zł. Wiceprzewodniczący rady, a także przewodniczący każdej z komisji otrzymują co miesiąc diety na poziomie 662,43 zł. To dieta, która przysługuje 6 radnym: Krzysztofowi Baraniukowi, Adamowi Biszczakowi, Tadeuszowi Czyżowi, Dorocie Koniecznej-Kujawa, Renacie Nowak Bronisławowi Stawińskiemu. Pozostali radni otrzymują 529,94 zł. Są to: Grażyna Jarema, Franciszek Owsiański, Marian Peczek, Grażyna Skowrońska, Wojciech Wawro, Tadeusz Wyrwas i Zdzisław Zdobylak.

Najaktywniejsza przewodnicząca

Stuprocentową frekwencję na posiedzeniach komisji i sesjach ma przewodnicząca Małgorzata Ottenbreit, która nie opuściła żadnego z posiedzeń. Innym radnym zdarzały się pojedyncze nieobecności, jak na przykład Józefie Bebłocińskiej (pełni także funkcję sołtysa Krzyżanowic), która dwa lata temu nie stawiła się raz na sesję i komisję, a w tym roku także raz nie była obecna podczas prac jednej z komisji. Radny Marian Pęczek opuścił jedno spotkanie komisji, które odbyło się w 2012 roku. Tadeusz Wyrwas opuścił jedną sesję w pierwszym roku VI kadencji, rok później także nie było go raz na sesji i komisji, a w ubiegłym roku nie był obecny na dwóch sesjach. Zdarzają się także i większe nieobecności. Grażyna Stawińska nie była w ubiegłym roku na 10 spotkaniach prac komisji, Zdzisław Zdobylak w ubiegłym roku opuścił osiem sesji i tyle samo komisji. Najwięcej nieobecności na sesjach miała radna Dorota Konieczna-Kujawa, której w 2011 roku mnie było na dziewięciu komisjach i osiemnastu sesjach. Później jednak było zdecydowanie lepiej i przez następne cztery lata przychodziła na każde ze spotkań. W ostatnim roku tej kadencji największym nieobecnym był radny Zdobylak, którego jak dotąd nie było na czterech komisjach i pięciu sesjach.

Bez pism

Okazało się, że jak dotąd radni nie zgłosili do wójta żadnej pisemnej interpelacji. Jakub Bronowicki w odpowiedzi na nasz wniosek wyjaśnił, że radni ze względu na „fakt możliwości uzyskania odpowiedzi bezpośredniej”, najczęściej wybierają formę zapytań i interpelacji ustnych, na sesjach. Przyglądając protokoły z posiedzeń (dostępne w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej), stwierdziliśmy, że z tej możliwości skorzystało zaledwie pięciu z piętnastu radnych!  Wyniki nie są zatem zbyt imponujące.

Na jednej z sesji odbytych na początku kadencji radny Tadeusz Czyż złożył pytanie dotyczące przejęcia przez gminę gruntów pod budowę cmentarzy. Rok później radni spotkali się na 12 sesjach, na których padło w sumie 7 pytań. Radnych interesował na przykład problem niewystarczającej ilości połączeń autobusowych do Strzeszowa; czy był próby wydzierżawienia kąpieliska w Wiszni, albo na jakim etapie znajdowało się przejęcie przez gminę boiska w Strzeszowie. Rok 2012 także nie obfitował w oszałamiającą liczbę pytań i interpelacji zadanych przed końcem obrad. Na 10 sesji, zadano tylko 1 (!) pytanie – radny Tadeusz Czyż chciał poznać procedurę związaną ze zgłaszaniem do gminy problemu z zaniedbanymi działkami. W 2013 roku radni obradowali 12 razy. Trzykrotnie w ciągu tych spotkań problem zgłaszał radny Zdobylak, a raz Czyż. W ostatnim roku pracy samorządu, jak dotąd radni pracowali 9 razy. Podczas tych spotkań z pytaniem wystąpiło dwóch radnych. Być może nie jest to pełny obraz odbytych spotkań, jednak protokoły z przeprowadzonych sesji nie zostały udostępnione.

 

Co się udało, a co nie:

Tadeusz Czyż: Największą moją porażką jest to, że nie udało się wybudować chodnika i wyremontować drogi powiatowej w Pierwoszowie. Walczyłem o te zadania przez cztery lata. Pewnie w następnej kadencji również będę się starał o te inwestycje – ja, albo mój następca. Za największy sukces mogę uznać budowę przystanku kolejowego Miłocin-Pierwoszów, jak również budowę oświetlenia na ul. Wrocławskiej i częściowo na ulicy Leśnej. Sukcesem, na który zapracowała cała rada jest także budowa kanalizacji w Pierwoszowie, niestety nie może zostać na razie zrealizowana w Wysokim Kościele.

Zdzisław Zdobylak: – Na jednej z pierwszych sesji rady gminy zgłaszałem potrzebę utworzenia spółki Zakładu Gospodarki Komunalnej. Uważam, że to była największa potrzeba tamtego czasu. Nie wdając się w szczegółów, uważałem, że istnieje pilna potrzeba utworzenia takiej spółki. Cieszę się, że udało mi się przekonać radę do mojego pomysłu. Przekonywałem także mieszkańców, by nie protestowali przeciwko zamknięciu szkoły podstawowej w Strzeszowie, bowiem nie miało sensu utrzymywanie placówki, gdy na przykład do jednej klasy chodzi tylko jeden uczeń. Teraz dzieci dojeżdżają do szkoły w Strzeszowie i uczą się w zdecydowanie lepszych warunkach, a budynek po szkole został zaadaptowany na nowoczesne przedszkole. Postulowałem również budowę chodnika w Wiszni Małej, na ul. Szkolnej. Teraz inwestycja dojdzie do skutku, za ponad 150 tys. zł powstanie chodnik w jednej części, a za rok zostanie dokończony. Być może teraz wygląda to na „kiełbasę wyborczą”, ale zabiegałem o tę inwestycję od lat i cieszę się, że dojdzie do skutku. Radny zapytany przez nas o porażki podczas mijającej kadencji odpowiedział: – Niczego nie mógłbym nazwać porażką co dotykałoby mojej pracy w tej radzie.

Przewodnicząca rady Małgorzata Ottenbreit: – Moim sukcesem jest to, że udało się wyremontować drogę wraz z chodnikami prowadzącymi z Wiszni Małej do Strzeszowa. Sukcesem jest także  remont drogi powiatowej w Szewcach, a także budowa w tej miejscowości chodnika z barierkami ochronnymi. Za duży sukces rady uważam także to, że udało się pozyskać fundusze unijne, dzięki którym wybudowano świetlicę wiejską w Mienicach, ośrodek zdrowia w Wiszni, a także stację uzdatniania wody. O porażkach można mówić, gdy radni nie wywiążą się ze swoich wyborczych obietnic. Uważam, że ja swoje spełniłam wszystkie.

1192,37 złotych
to wysokość miesięcznej diety wypłacanej przewodniczącej rady

[/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here