Lider C klasy nie odpuszcza

    130

    Mecz rozpoczął się od szybkiego natarcia gospodarzy Avii Ozorowice na bramkę Łapczyc, już w drugiej minucie Krzysztof Iwan celnie uderzył prosto w nogi bramkarza. Nie ma bramki. Po tym ataku prawie cała drużyna Pogoni cofa się na własne pole. Obrona staje staje się coraz szczelniejsza. Niewiele to pomaga, bo jak powiadają doświadczeni piłkarze najlepszą obroną jest atak.

    A ataków goście dostrzegliśmy niewiele. Kontry z jednym lub dwoma zawodnikami, zwykle prowadzonymi z po długim przerzucie kończyły się przed polem karnym gospodarzy. Taką sytuację obserwowaliśmy do 26 minuty meczu. Dopiero po golu Adama Kozika nastąpiło lekkie rozluźnienie obrony przyjezdnych i wówczas zobaczyliśmy drugą bramkę. Była ona wynikiem faulu na polu karnym. Jedenastka wykonana przez Piotra Wawrzyszkowskiego (bramkarza) dała pewne prowadzenie liderowi – Ozorowicom. Po tym golu gra łapczyckiej drużyny znacząco ożywiła się. Ich ataki stawały się coraz groźniejsze. Taki atak z 25 metrów wykonał Przemysław Gradek. Piłka szła wprost w okienko bramki. Jednak bramkarz gospodarzy był na miejscu i wybił to uderzenie na aut. Pod koniec meczu sędzia „obdarował” czerwoną kartką zawodnika Pogoni Adriana Paszkiewicza. Protesty gości nic nie dały. Krzyczano na sędziego, że ma zezowate oczy, patrzy tylko w jedną stronę. Krzyczano, że klub zgłosi skargę do władz związku piłki nożnej z równoczesnym żądaniem, aby ten sędzia nigdy nie sędziował meczów z udziałem ich drużyny, bowiem stronnicze sędziowanie miało już miejsce na innych ich meczach.

    Druga połowa meczu rozpoczęła się prawie jak pierwsza. Ostre strzelanie rozpoczęli gospodarze, ale obrona gości stawało na drodze jej skuteczności. Znów  dopiero po 24 minucie tej połowy, czyli po zmęczeniu się obrony gospodarze uzyskali bramkę. Przemek Tylecki po podaniu ze środka boiska wymanewrował obronę i celnie uderzył. (3:0) Warto odnotować zaobserwowane boiskowe fakty. Dobrze grała obrona gości, nie mogła jednak zagrodzić strzałom na bramkę szybko atakujących gospodarzy. Gospodarze kryli gości włącznie z ostrymi wejściami, czego nie widzieliśmy u gości. Stąd widziana wyraźna różnica w przejmowaniu piłki. W ostatnich pięciu minutach meczu zobaczyliśmy jeszcze dwie bramki: gola dla gospodarzy Pawła Iwana i bramkę samobójczą tuż przed końcem spotkania. Wynik meczu 4 :1, nie wskazywał na prawdziwą sytuację na boisku. Goście, grając w drugiej połowie w dziesiątkę, poczynali sobie znakomicie. Ale ten jest lepszy, kto strzela bramki.

    Drużyny wystąpiły w składach – gospodarze: Piotr Wawrzyszkowski, Piotr Kwieć, Paweł Iwan, Michał Nowakowski,Tomek Nowakowski, Adam Matusik, Przemysław Tylecki, Paweł Olberi, Adam Kozik, Paweł Widziak, Damian Duńczyk, Darek Wiatr, Łukasz Stefaniak, Krzysztof Iwan;

    goście: Dariusz Rombel, Karol Janczak, Karol Łoskot, Adrian Paszkiewicz, Adrian Fil, Artur Wojtaszek, Łukasz Górski, Przemysław Gradek, Kamil Gondek, Jacek Gawlicz, Piotr Łoskot, Patryk Tęcza, Marcin Wesołowski.

    ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here