Jazda pod prąd? Nic nie szkodzi!

5411

Wyjaśnijmy w czym rzecz. Przed zmianami ulica Kościelna była ulicą dwukierunkową, teraz już nie. Na całej jej długości, a więc zaczynając od skrzyżowania z ul. Daszyńskiego aż do wylotu na Obornicką obowiązuje jeden (podkreśl. autor) kierunek ruchu. Dodatkowo został odwrócony kierunek jazdy na ul. Lipowej i Matejki. Taka jazda może zabierać trochę więcej czasu. Ale od czego jest pomysłowość kierowców…

Pan Patryk zauważył już od dłuższego czasu, że niektórzy z kierowców nie zwracają uwagi na znaki i jeżdżą pod prąd.

Problem jest i to dość poważny. W ciągu dnia jest to nawet 20-40 pojazdów. Niektórzy kierowcy jadą dość brawurowo, często slalomem i nic sobie nie robią z tego, że inni prawidłowo poruszający się trąbią, czy wręcz przez okno informują, że jest to ulica jednokierunkowa, więc do wypadku dojść musi…pytanie tylko kiedy… Niebezpiecznych sytuacji jest całe mnóstwo. Myślę, że większość kierujących zapewne uważa, że w takiej małej mieścinie można łamać przepisy na każdym kroku, oczywiście bezkarnie i bez żadnych konsekwencji – mówi poirytowany mężczyzna.

Co służby odpowiedzialne za porządek w mieście robią z kierowcami, którzy w ten sposób łamią przepisy? Straż Miejska nie ma uprawnień do tego, by zatrzymywać kierowców w ruchu, może to uczynić jedynie patrol drogówki.

Moglibyśmy zatrzymać takiego kierowcę, gdyby poruszał się na odcinku wyłączonym z ruchu, czyli na przykład moglibyśmy zatrzymać samochód jadący po trzebnickim deptaku. Oprócz tego możemy kontrolować źle zaparkowane samochody – wyjaśnił nam komendant Straży Miejskiej Krzysztof Zasieczny.

Prowadziliśmy postępowanie mandatowe wobec kierowców, którzy jechali pod prąd ulicami Kościelną i Lipową. W sumie policjanci wypisali za jazdę pod prąd na tym odcinku kilkanaście mandatów. Zgodnie z taryfikatorem, kierowca, który łamie przepisy i jedzie ulicą pod prąd może otrzymać mandat w wysokości od 20 do 500 złotych i 5 punktów karnych – wyjaśnia Iwona Mazur, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji.

Policjantka dodaje, że kierowcy, którzy jadą nieprawidłowo na niewielkim fragmencie ulicy Kościelnej czy Lipowej praktycznie nie stwarzają zagrożenia niebezpieczeństwa na drodze, ale mogą powodować zator.

Mogę zapewnić, że policjanci z rewiru prewencyjnego będą patrolować częściej te ulice, tak długo dopóki kierowcy nie nauczą się prawidłowo jeździć – dodała funkcjonariuszka.

W rozmowie z nami wyjaśniła, że łamanie przepisów na Kościelnej czy Lipowej, to niestety nie jedyne przypadki nieprawidłowej jazdy w mieście.

Mamy także problem z rodzicami, którzy zawożą dzieci do Szkoły Podstawowej nr 2 i jadą pod prąd ulicą 3 Maja. Na razie stosujemy wobec nich pouczenia, ale jeśli ten problem nie zniknie, będziemy stosować mandaty – dodała policjantka.

Natomiast my zauważyliśmy kierowców, którzy także wjeżdżają pod prąd, skręcając z ulicy Marcinowskiej w Wałową. Jeszcze kilka miesięcy temu to było możliwe, ale po zmianie w organizacji ruchu ta ulica jest jednokierunkowa, o odwróconym kierunku jazdy (tj. od Polnej w stronę Marcinowskiej).

Imię Czytelnika zostało zmienione.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here