(Nie)wesołe jest życie staruszka

860
Rok 2014

A starość to – mimo osiągnięć medycyny – wiek najtrudniejszy. Przede wszystkim ze względu na zdrowie, bo gdy organizm jest już zmęczony życiem, najłatwiej atakują go różne choroby. Każdy chciałby swoje ostatnie lata spędzić wśród życzliwych osób, kochającej się rodziny, licząc na pomoc i wsparcie, gdy zabraknie sił i zdrowia. Nasze metraże pozwalają na to nielicznym.

Pan Stanisław ma 76 lat i jak na swój wiek trzyma się całkiem dobrze. Emeryturę ma też nie najniższą, bo – jak sam podkreśla – pracował na nią całe życie, zaczynając jako robotnik, a odchodząc na emeryturę był kierownikiem wydziału w dużej wrocławskiej firmie. Stąd co miesiąc otrzymuje blisko 2,5 tys. zł emerytury. – Razem z dodatkiem pielęgnacyjnym, który dostaję od ub. roku, wystarcza mi na dostatnie życie. Żona zresztą też wypracowała sobie emeryturę – powiedział nam emeryt.

Jednak zaznaczył, że jest pewne „ale”. Dzieci już dawno się wyprowadziły i mieszkają daleko, także wnuki mają własne rodziny, więc za pomoc sąsiedzką, taką jak: pranie, sprzątanie czy nawet większe zakupy, muszą płacić. Mimo to wystarcza im nie tylko na życie, ale i na niektóre przyjemności. – A póki nam zdrowie dopisuje, najprzyjemniejsze są wyjazdy w góry – dodał p. Stanisław.

Przeżyć za 650 złotych

Nie wszyscy mają jednak taki luksus. Średnia emerytura to niewiele ponad 1,4 tys. zł, ale najniższa już tylko 844 zł. Renciści otrzymują jeszcze mniej, bo od niespełna 650 złotych.

Pół biedy, gdy senior mieszka z rodziną i nie wymaga specjalistycznej opieki. Problemy zaczynają się wtedy, gdy zdrowie zaczyna szwankować. Wydatki na lekarstwa i zabiegi poważnie drenują emerycki portfel. Dopiero osobom, które przekroczyły 75 rok życia, z urzędu wypłacany jest comiesięczny dodatek pielęgnacyjny w kwocie blisko 207 zł. Osobom, które ukończyły 100 lat przysługuje świadczenie honorowe w wysokości 100 proc tzw. kwoty bazowej (jest to przeciętne wynagrodzenie). Obie kwoty płaci ZUS automatycznie.

Pomoc społeczna

Seniorzy mieszkający samotnie, zwłaszcza o skrajnie niskich dochodach, mogą liczyć na gminne ośrodki pomocy społecznej. Nie, nie na pieniądze, choć ośrodki udzielają także zasiłków okresowych i celowych, ale na bezpośrednią pomoc:  – Opiekunki środowiskowe robią zakupy, sprzątają, pomagają w codziennej toalecie, załatwiają wizyty lekarskie czy wykupują leki. Opiekunki także prowadzą podopiecznych na spacer, czy zwyczajnie towarzyszą podopiecznemu – mówi Teresa Gajowczyk, kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Obornikach Śląskich. Jedna godzina pracy opiekunki kosztuje prawie 18 zł, przeciętnie podopiecznemu poświęcają ok. dwóch godz. dziennie. – W zależności od sytuacji finansowej podopiecznych, usługi te są: bezpłatne, odpłatne częściowo lub całkowicie – tłumaczy Teresa Gajowczyk. Bezpłatna pomoc przysługuje MGOPS-u przysługuje osobom, w rodzinach o dochodach nie większych niż 456 zł na osobę, w przypadku ludzi samotnych – 542 złote.

W Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie można się też starać o dofinansowanie zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych, a także np. turnusów rehabilitacyjnych,.

Przy Domu Pomocy Społecznej w Obornikach od półtora roku działa Środowiskowy Domu Samopomocy. Jest to ośrodek dziennej opieki, w którym dwadzieścia pięć osób może codziennie od godz. 8 do 16 skorzystać z terapii zajęciowej, rehabilitacji usprawniającej, muzykoterapii itp. Korzystający z tej formy pomocy mają nie tylko zagospodarowany czas, ale także dwa posiłki dziennie – śniadania i obiady – które sami sobie przygotowują. Choć z założenia jest to dom powiatowy, w praktyce dostępny jest dla mieszkańców Obornik Śląskich i najbliższych okolic, bo wielu emerytów nie ma własnego samochodu.

Sytuacja komplikuje się gdy osoba starsza nie kwalifikuje się do szpitala, ale jej stan zdrowia wymaga stałej opieki. W powiecie trzebnickim są cztery ośrodki pielęgnacyjno-opiekuńcze – w Trzebnicy, prowadzony przez siostry boromeuszki oraz trzy w Obornikach Śląskich: Dolnośląskiego Centrum Pulmonologicznego oraz prywatne Ewa-Med i opiekuńczo-rehabilitacyjne „Słoneczniki”.

Aby dostać miejsce w takim ośrodku, potrzebne jest skierowanie od lekarza, wywiad środowiskowy oraz potwierdzenie wysokości dochodu osoby ubiegającej się o miejsce, albo osoby, która będzie ponosić koszty. Cena za pobyt w ośrodkach publicznych zawsze wynosi 70 proc. emerytury, renty lub zasiłku osoby pobierającej świadczenie. Tyle teoria, jednak kontrakty z funduszem zdrowia są limitowane: – Moja mama niedługo skończy 87 lat i wymaga już stałej opieki. W pewnym momencie stało się jasne, że będziemy musieli oddać ją do zakładu opieki dla osób starszych. Zdecydowaliśmy się na ośrodek opiekuńczo-leczniczy prowadzony przez siostry zakonne w Trzebnicy. Złożyliśmy komplet wymaganych dokumentów, w tym orzeczenie lekarskie o stopniu niepełnosprawności. Czekaliśmy pół roku na wolne miejsce. Za miejsce płacimy 2800 zł miesięcznie przez pierwsze pół roku, potem pobierana będzie mamy emerytura, a resztę pokryje Narodowy Fundusz Zdrowia. Jesteśmy bardzo zadowoleni, mama otoczona jest bardzo dobrą opieką – powiedziała nam pani Krystyna, prosząc o nieujawnianie nazwiska.

W powiecie są też dwa domy pomocy społecznej. Żeby się do nich dostać trzeba mieć skierowanie z urzędu gminy, gdzie osoba zainteresowana lub jej rodzina składa wniosek. A to dlatego, że pobyt w DPS nie jest dofinansowywany z NFZ. Koszty pobytu, które obecnie przekraczają 3 tys. zł, pokrywa mieszkaniec w wysokości nie wyższej niż 70 proc. swoich dochodów. Resztę dopłaca rodzina lub gmina, z której emeryt pochodzi.

Można liczyć na…  uniwersytet

Na niezwykłą pomoc, bo wzajemną, mogą liczyć seniorzy uczestniczący w zajęciach Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Zwłaszcza „uczelnie” w Trzebnicy i Obornikach Śl. mają od lat wypracowany system pomocy: – Przede wszystkim interesujemy się nawzajem swoim zdrowiem. Jeśli ktoś jest w potrzebie, odwiedzamy go, kupujemy leki i niezbędne rzeczy, załatwiamy sprawunki. W razie potrzeby pomagamy załatwić pobyt w szpitalu lub zabiegi rehabilitacyjne – powiedziała nam Irena Kahalik, prezes trzebnickiego UTW „Tęcza”.

To nie wszystko, uczestniczenie w zajęciach stowarzyszeń UTW pozwala zachować jak najdłużej aktywność, czuć się potrzebnym i mieć pewność, że można liczyć na pomoc innych.

Za miesięczny pobyt seniora w ośrodku opiekuńczym trzeba wydać od 2 800 do 3100 zł
Około 1,4 tys. zł, to dziś wysokość średniej emerytury w Polsce. Jednak najniższa to tylko 844 zł. Najniższa renta wynosi niespełna 650 złotych.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here