Dni Kultury pod znakiem różnorodności

79

Powiatowe Dni Kultury już na stałe zapisały się w kalendarzu letnich imprez organizowanych na terenie powiatu trzebnickiego. Zgodnie z przesłaniem, po raz kolejny powtórzonym podczas krótkiego wystąpienia starosty trzebnickiego Roberta Adacha, mają one służyć promocji lokalnych twórców i artystów, produktów regionalnych, jak również promować powiat trzebnicki jako ze wszech miar atrakcyjny dla mieszkańców wielkiej aglomeracji wrocławskiej, ale też turystów z całej Polski.

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym lub po zalogowaniu się.

[hidepost=0] Formuła imprezy jest niezmienna. Podczas całodniowego święta licznie zgromadzonym gościom prezentują się na scenie trzebnickie kapele ludowe i folklorystyczne, zespoły rockowe i propagujące inne gatunki muzyki popularnej oraz wielkie gwiazdy, w tym wywodzące się z Ziemi Trzebnickiej. W tym samym czasie swoje stoiska wystawiają stowarzyszenia lokalne, sołectwa, twórcy ludowi i producenci wyrobów lokalnych, a wszystkiemu towarzyszy piknikowy zgiełk, gry i zabawy, konkursy i swojskie jadło.

Tak też było i tym razem. Jednak teren lotniska Aeroklubu Wrocławskiego w Szymanowie w gminie Wisznia Mała zapewniał coś jeszcze ekstra: a mianowicie popisy lotnicze.

Ewolucje podniebne

Kierownictwo Aeroklubu Wrocławskiego żyje zgodnie z władzami gminy Wisznia Mała i powiatu trzebnickiego. Dlatego też z chęcią udostępniają swój teren na pokazy lotnicze oraz imprezy lokalne. Każde wydarzenie rangi Powiatowych Dni Kultury to także okazja do promocji lotnictwa i ukazania bogatego dorobku właścicieli aeroplanów. Trzebniczanie mogli więc podziwiać samoloty dyspozycyjne i awionetki, zasłużone An-2 (kukuruźniki), wspaniałe polskie Wilgi, służące jako wyciągarki dla szybowców i wiele zasłużone na polu lotnictwa precyzyjnego, wreszcie replikę samolotu sprzed 1914 roku, a więc z pionierskich czasów lotnictwa cywilnego i wojskowego. Chętni mogli przelecieć się balonem, odbyć skok spadochronowy z instruktorem, wznieść się w gondoli na ramieniu 60-metrowego dźwigu (niektórzy wykonali też skoki z tej wysokości), wreszcie podziwiać paralotniarzy i szybowników. Było na co popatrzeć.

Ludowa rywalizacja

Jak już wspomnieliśmy, Dni Kultury to także okazja do prezentacji dorobku stowarzyszeń lokalnych i zespołów artystycznych. Do zabawy zachęcały swoim śpiewem uznane trzebnickie zespoły folklorystyczne: zjawiskowe ETNOVO z pięknymi wokalistkami, sprawne i skuteczne Ale Babki z Czeszowa, ceniony Dyszel oraz mający na koncie liczne sukcesy Strupinianie. Wszystkie te zespoły zostały nagrodzone licznymi brawami.

O miano najładniejszego rywalizowało 13 stoisk wystawionych przez stowarzyszenia i osoby prywatne. Specjalne jury uznało, że najładniejsze stoisko wystawiło Stowarzyszenie Koniczyna z Morzęcina Małego, które wygrało nagrodę w postaci namiotu wystawowego. Drugie miejsca ex aequo wygrały Miodowa Dolina z Prusic i Uniwersytet Dorosłego Człowieka, które wzbogaciły się o roll-upy. Specjalne wyróżnienie powędrowało do specjalizującego się w wypieku domowego chleba Damskiego Kotła z Pęgowa, dowodzonego przez Adę Krzyżosiak.

Duety gwiazd

Jednak największą publiczność zgromadziły zespoły rockowe i grające muzykę popularną. Na wielkiej profesjonalnej scenie zaprezentowały się, supportując gwiazdy tej miary co Ewelina Lisowska i Ewa Farna, trzebnickie zespoły Hoverla (polsko-ukraiński mix folkowy), Victribells (wspaniały chillout z sugestywnymi tekstami o miłości) czy Czoug (żmigrodzki ciężki crossover, mocno potrząsający publiką). Szalenie ciekawy był występ Moniki Słomskiej z Obornik Śląskich, która w brawurowy sposób wykonała słynny przebój „Gdzie ci mężczyźni” Danuty Rinn.

Wszystkie te występy przyćmiły jednak popisy wielkich gwiazd. Jako pierwsza na scenie zjawiła się gorąco oklaskiwana i wywoływana na scenę krajanka zgromadzonych Ewelina Lisowska. Mocny i energetyczny koncert rozruszał kilkusetosobową publiczność, wśród której dominowały nastolatki, które piskami i wrzaskami zachęcały wokalistkę i jej zespół do wykonania najbardziej znanych przebojów „Nieodporny rozum”, „W stronę słońca”, „Jutra nie będzie”, czy coveru „Nas nie dogoniat” rosyjskiego duetu Tatoo. Wielkim i niespodziewanym wydarzeniem było zaśpiewanie przez Ewelinę jednego z przebojów wraz ze swoją siostrą Olą (13 l.) Publika bawiła się znakomicie, o czym świadczy chociażby fakt, że uznana wokalistka dała kilka bisów.

Późny wieczór należał zdecydowanie do Ewy Farny, która wraz ze swoim mieszanym polsko-czeskim zespołem zdominowała scenę i jej okolice. Na jej występ czekał z kwiatami wierne grono fanów, z niezłomnym Grzegorzem (19 l.), który zaproszony został na scenę i wraz z gwiazdą wykonał jeden z najnowszych przebojów z dopiero co opublikowanej płyty. Ten egzotyczny duet zbudził niekłamany aplauz wśród publiczności, zwłaszcza że fan artystki wyraźnie był oszołomiony zaszczytem i za wszelką cenę chciał z nią… tańczyć. Niezwykle widowiskowe było wykonanie piosenki „Znak” podczas którego pochodząca z Zaolzia Ewa Farna bujała się na huśtawce, zresztą ruch sceniczny artystki uznać trzeba za najwyższej próby. Publiczność chętnie podchwytywała słowa takich przebojów jak „Ewakuacja”, „Ulubiona rzecz” (artystka szalała na scenie) czy „Bez łez”. Trzeba przyznać, że temperamentem i siłą głosu Ewa Farna mogłaby obdzielić kilka lub kilkanaście swoich rówieśniczek.

Powiatowe Dni Kultury zakończyły się po godz. 23. Jeszcze przez kilkadziesiąt minut garderoba gwiazd była oblegana przez fanki, co się zresztą opłaciło, bo Ewa Farna nie szczędziła autografów i pozowania do zdjęć. Jednym słowem: warto było być na tej wyjątkowo udanej imprezie. [/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here