Porozumienie na prawicy…

    52

    Prezes PIS Jarosław Kaczyński oznajmił światu wspaniałą wiadomość: polska prawica zjednoczyła się !!!  A więc mamy nową, potężną prawicową siłę – drżyjcie wszyscy, którzy nie jesteście z nami!  Tydzień temu pokajał się Jacek Kurski, teraz Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin. Niby mówi się  o partiach pod nazwami: Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego (PISJK), Polska Razem Jarosława Gowina (PRJG) i Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro (SPZZ). Ale tak naprawdę to do PIS-u przylgnęło co najwyżej kilkanaście osób (nazwisk nie podam bo mi się źle kojarzą), renegatów, chętnych do stanowisk, które zdają sobie sprawę, że trzymając sztamę z takimi „kanapami” jak Polska Razem czy Solidarna Polska, daleko nie zajadą. Jarosław Kaczyński, ogłaszając tę nowinę, dyplomatycznie nie dodał, że do przymierza nie przystąpiła inna prawicowa partia – Platforma Obywatelska Donalda Tuska (PODT). Co symptomatyczne: treści zawartego porozumienia nie udało mi się znaleźć w internecie, ani na stronie PIS: czyżby było tam coś kompromitującego, czego nie powinni wiedzieć wyborcy, szczególnie wyborcy Prawa i Sprawiedliwości ?

    Przewiduję, że z tej fuzji wynikną spore problemy dla PIS. Chodzi przede wszystkim o miejsca na listach wyborczych do sejmu. Chcąc dać ileś tam miejsc przedstawicielom PRJG i PSZZ  – Kaczyński będzie musiał wyrzucić z list iluś tam autentycznych, zaangażowanych członków PISJK, a ci wyrzuceni zapewne się obrażą – moim zdaniem słusznie – i wyjdą z PISJK, zakładając znowu jakąś swoją „kanapę” (za cztery lata czeka nas więc kolejne zjednoczenie na prawicy). 

    Na lewicy podobnie. Jakiś czas temu ogłoszono rozejm pomiędzy Leszkiem Millerem z SLD (SLDLM) i Januszem Palikotem z TR (TRJP). Na ile ten rozejm jest trwały, zobaczymy. Ale znaczna część członków SLD przyjęła tę nowinę z wyraźną ulgą i akceptacją. Te dwie partie, plus jeszcze Unia Pracy Niewiadomo Kogo (UPNK) i może ktoś tam jeszcze, to razem poparcie rzędu  15-18 %. A to już coś. Ale Leszek Miller nie celebrował zawieszenia broni na lewicy jak Kaczyński na prawicy. Czy rozejm zmieni się w pakt pokojowy, a później w kongres zjednoczeniowy? Sądzę, że tak. Palikot już to chyba zrozumiał, a ma w swojej kompanii wielu bardzo zacnych żołnierzy.  

    Patrząc na obecną politykę nie sposób nie zauważyć, że partie istnieją i mają się dobrze wyłącznie wtedy, gdy na ich czele stoi bardzo mocny przywódca. Nazywają to niesłuszne „partią wodzowską”. Czy można sobie wyobrazić SLD bez Millera, PO bez Tuska, PIS bez Kaczyńskiego, Twój Ruch bez Palikota, PSL bez Piechocińskiego (przepraszam, tu chyba nie trafiłem)? Nie można. Bez tych przywódców te partie przestają istnieć. Przewrotnie można powiedzieć, że ostatnią niewodzowską partią była ta, której sztandar wyprowadzono w 1989 roku. A była bezsprzecznie „przewodnią siłą narodu”. Czy dobrą, czy złą, to już odrębna kwestia. Kogo „demokratycznie” wybrano na I sekretarza KC, ten był najlepszy, i już.

    Siła i osobowość przywódcy partii świadczy o sile tej partii. Wg mnie bezsprzecznie najlepszego przywódcę ma obecnie SLD. Leszek Miller to najbardziej wyważony przywódca partii, a jednocześnie najlepszy obecnie polski polityk i dyplomata. Nie musimy się go wstydzić. Umiejętnie przygotowuje już swojego następcę, na wypadek, gdyby trzeba było z jakiegoś powodu abdykować lub awansować. Bez nazwisk, ale pan w żółtym sweterku byłby naprawdę godnym jego następcą. PIS i PO takich godnych następców na razie nie mają przygotowanych. PO nawet nie ma porządnego rzecznika prasowego.

    A co na naszym trzebnickim rynku partyjnym? Dwie prawicowe partie, PO i PIS zapewne się nie zjednoczą, mimo że mają wspólnego wroga w osobie „Jego Królewskiej Mości” Marka Długozimy (JKMMD). Walczą, nie przymierzając, jak Don Kichot z wiatrakami. SLD przygląda się tej wojence, stoi z boku, wyciąga wnioski, i mówi: „chłopcy, wychodźcie już z tej piaskownicy”. Podpowiadamy kolegom: znajdźcie wspólnego kandydata na burmistrza, którego zaakceptowaliby wasi wyborcy, tylko wtedy możecie pokonać JKMMD. Ale przede wszystkim wychylcie się: powiedzcie, czy istniejecie, czy macie coś do powiedzenia społeczeństwu, czy macie jakieś konkretne propozycje dla miasta? Zapowiadane już przywrócenie ograniczonego ruchu na deptaku to absolutnie za mało, a przede wszystkim nierozsądnie i głupio. W lokalnej prasie PO I PIS nie istnieją, własnych wydawnictw nie prowadzą, żadnych uroczystości ani imprez nie organizują, stron internetowych nie posiadają. Działają w absolutnym podziemiu, jakby nie istnieli. Co z wami, do cholery ! Wam wygodnie wozić się na plecach SLD. Nadszedł czas do działania. Inaczej JKMMD was zgrilluje podczas wyborów, a my tylko powiemy „smacznego”.

     

    P.S. Zastosowane skróty są naszym wymysłem i prosimy je traktować z przymrużeniem oka.

     

    ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here