Rewolucja w Wielkiej Lipie

192

Przypomnijmy, że reprezentanci klubu zarządzanego przez prezesa Leszka Gregorka poprzedni sezon zakończyli na 8. miejscu w tabeli, z dorobkiem 43. punktów. Długa wiosenna seria spotkań bez zwycięstw sprawiła, że lipianie zanotowali znaczący spadek w  IV –ligowej tabeli, co wywarło niezadowolenie u klubowych włodarzy. W efekcie w bieżącym okienku transferowym w Sokole dojdzie do wielkich zmian kadrowych o które ma zadbać nowy szkoleniowiec tego zespołu Mirosław Drączkowski. Przypomnijmy, że całkiem niedawno trener ten był związany z innym klubem z powiatu trzebnickiego Piastem Żmigród z którym wywalczył historyczny awans do III ligi dolnośląsko-lubuskiej. Później jednak drogi się rozeszły, a minionej wiosny Mirosław Drączkowski prowadził IV-ligową Miedź Legnica.

Teraz jednak przyszedł czas na klub z Wielkiej Lipy, który potrzebuje energicznego pobudzenia, aby prezentować zadowalającą dyspozycję sportową. W Żmigrodzie trener Drączkowski zrealizował ten cel, a dowodem na to był awans na poziom III-ligowy. Czy teraz powtórzy ten sukces w Wielkiej Lipie? O tym wszyscy lokalni kibice przekonają się na koniec sezonu 2014/2015, ale znając ofensywny styl gry ekip prowadzonych przez tego trenera można się spodziewać, że Sokół zaskoczy niejednego rywala. Przed nowym trenerem jednak sporo pracy już od samego początku, gdyż musi przeprowadzić solidną selekcję do drużyny – Pożegnaliśmy się praktycznie z całą kadrą zespołu. Zostali z nami tylko ci najbardziej zasłużeni: Marcin Pruchnicki, Artur Chmielewski i Rafal Tetela. Aktualnie testujemy kandydatów do gry w naszym klubie, ale mogę potwierdzić, że chcemy mieć 20-osobową kadrę mówił w rozmowie telefonicznej z naszą redakcją prezes Sokoła Leszek Gregorek.

Jedynym nowym zawodnikiem, którego klub z Wielkiej Lipy już „zakontraktował” jest 29-letni bramkarz Jarosław Krawczyk z GKS Kobierzyce. Tymczasem minionej soboty podopieczni trenera Mirosława Drączkowskiego rozegrali pierwszy mecz sparingowy z rywalem „zza miedzy”, czyli Zorzą Pęgów, która po 11. latach uzyskała awans do wrocławskiej klasy A. Jak się okazało w tym towarzyskim meczu, górą okazał się IV-ligowiec, który wygrał bardzo wysoko. Jednak dla obu ekip najważniejsze było sprawdzenie formy sportowej kandydatów do walki o ligowe punkt. Jednocześnie informujemy, że szersze sprawozdanie z przygotowań pęgowian do nowego sezonu opublikujemy w kolejnym wydaniu NOWej gazety.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here