Piast walczy o utalentowanego piłkarza

    406
    Filip Kendzia (z lewej) w meczu sparingowym Piasta Żmigród z Piastem Gliwice wyłączył z gry słynnego Dawida Jańczyka (z prawej).

    W minionym tygodniu włodarze żmigrodzkiego klubu sfinalizowali kolejne transfery. Szeregi Piasta opuścił 17-letni Wiktor Sobkowiak, który został wypożyczony do Orli Jutrosin, występującej na co dzień w leszczyńskiej lidze okręgowej. Z kolei do Piasta przybył 22-letni wychowanek Śląska Wrocław Krzysztof Michalski. Zawodnik ten w ostatnich latach reprezentował swój macierzysty klub na arenach nie istniejącej już Młodej Ekstraklasy oraz III-ligowego wówczas Orła Ząbkowice Śląskie. Młody zawodnik zaliczył udane mecze sparingowe w barwach Piasta czym przekonał do siebie trenera Podstawka Miałem kilka propozycji z innych klubów na podobnym poziomie, ale uważam, że wybrałem najlepiej jak tylko mogłem. Jestem pod wrażeniem warunków i samej organizacji w klubie, wszystko jest bardzo dobrze prowadzone, jak na realia III-ligowe – wyznał nowy nabytek Piasta. Przypomnijmy, że jest to trzeci zawodnik pozyskany przez żmigrodzki klub  w letnim okienku transferowym. Wcześniej kadrę Piasta zasilili: Adrian Bergier i Szymon Sołtyński. Tymczasem ekipa trenera Grzegorza Podstawka rozegrała między cztery mecze sparingowe. Najpierw  w środę (9 lipca) żmigrodzianie wygrali w Lesznie z miejscową Polonią 2:1, po golach: Kamila Niedźwiedzia i Dariusza Wieprzowskiego. Następnie w sobotę (12 lipca) Piast rywalizował ze Śląskiem II Wrocław. Prowadzenie 2:0 dały żmigrodzianom bramki Szymona Sołtyńskiego i Ernesta Balickiego, ale ostatecznie to wrocławianie zwyciężyli 4:2. Z kolei w środę (16 lipca) na boisku  w Żmigródku piłkarska „Duma Doliny Baryczy” przetestowała IV-ligowy GKS Kobierzyce. Po pierwszej części gry był remis 1:1, a strzelcem jedynego gola dla żmigrodzian był Dawid Wójcik. Po zmianie stron bramkę dla gospodarzy strzelił Piotr Mrowiec, ale goście również wykazali się skuteczną ofensywą i ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2. W minioną sobotę III-ligowy Piast zremisował z Dąbroczanką Pępowo 1:1. Po pierwszych 45 minutach gry ekipa trenera Podstawka przegrywała z reprezentantem leszczyńskiej IV ligi 0:1, ale w drugiej odsłonie po faulu na Erneście Balickim do wyrównania z rzutu karnego doprowadził Mateusz Fedyna.  Wszystko wskazuje na to, że po 6. latach pobytu w Śląsku Wrocław popularny „Mati” wróci do macierzystego klubu.

    Włodarze Piasta nie ukrywają jeszcze jednego celu transferowego. Od początku okresu przygotowawczego z zespołem trenuje wychowanek Rawii Rawicz Filip Kendzia. Zdaniem wielu obserwatorów 17-latek ma ogromny talent piłkarski, którego nie chcą rozwinąć przedstawiciele rawickiego klubu. – Działacze Rawii po naszym sparingu z Piastem Gliwice, na którym wiem, że był obecny sam prezes tego klubu, zaczęli zachowywać się co najmniej dziwnie, bo nagle jakby otworzyli oczy, że mają dobrego, klasowego młodzieżowca i „na tę chwilę” nie chcą podjąć rozmów dotyczących Filipa. Dziwi mnie takie zachowanie, gdy ktoś blokuje rozwój młodego zawodnika, próbując zatrzymać go na siłę i za wszelką cenę w Rawii, gdzie umiejętności swoje musiałby „podnosić” na boiskach klasy okręgowej – stwierdził w rozmowie telefonicznej z naszą redakcją prezes Piasta – Rafał Zagórski. Jak zakończą się te negocjacje? Czy utalentowany środkowy obrońca będzie mógł się rozwijać na arenie III-ligowej? O tym poinformujemy na łamach NOWej gazety.

    ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here