Piwo i cydr lały się litrami

190

Podczas I Święta Miodu, Piwa i Potraw Tradycyjnych, które odbyło się na nowym obornickim targowisku „Mój Rynek” wystawiało się łącznie kilkudziesięciu wystawców, a od południa prowadzono konferencję na temat produktów regionalnych. Kiedy dokonywano uroczystego otwarcia imprezy, o godz. 15 na placu targowym nie było zbyt wielu osób i trudno się temu dziwić, ponieważ z nieba lal się żar. Kiedy upał stawał się coraz mniej dokuczliwy, na „Mój Rynek” przychodzili oborniczanie i pod wieczór niemal wszystkie miejsca były już zajęte.

Swoje produkty prezentowały stowarzyszenia z terenu gminy, a miody, wyroby z drewna i rękodzieło – również wystawcy spoza gminy i naszego powiatu.

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym lub po zalogowaniu się.

[hidepost=0] Komisja konkursowa oceniała stoiska i przyznała 3 wyróżnienia: dla Damskiego Kotła z Pęgowa, Stowarzyszenia „Razem dla Bagna” i Osolina  – Lucyny Pawlak. W konkursie trzecie miejsce zajęło stowarzyszenie Leśna Oaza z Rościsławic, która jak zwykle zadziwiła dekoracją (były nawet żywe kury), drugie miejsce przyznano dla RetroTraktora, na stoisku którego można było zobaczyć między innymi jak „puszkuje się” mielonkę, a pierwsze miejsce zdobyło stowarzyszenie „Koniczynka” z Morzęcina Małego. Panie zaskoczyły wszystkich przygotowując nie tylko tradycyjne potrawy, ale i uwarzyły piwo. Zdobywcy trzech pierwszych miejsc otrzymali również nagrody finansowe w wysokości odpowiednio 700 złotych, 500 zł i 200 zł.

Organizatorzy przygotowali mnóstwo atrakcji dla dzieci, były stoiska handlowe, dmuchane zjeżdżalnie, bungee, ale największym zainteresowaniem najmłodszych cieszyły się stare traktory, którymi na plac targowy przyjechali członkowie RetroTraktora. Ośrodek Kultury zapewnił rozrywkę – zabawy z pszczołą, wielkie bańki mydlane, a także występy grup trenujących w OOK, a Ośrodek Sportu i Rekreacji przygotował konkursy i zabawy dla dzieci.

Mimo, że biesiadnicy mogli spróbować aż 22 piw z ośmiu browarów, podczas imprezy nie dochodziło do incydentów: – Jest straszny upał i takie piwko szybko by weszło, ale dziś się delektujemy. Zresztą nawet dość wysokie ceny tych piw rzemieślniczych skłaniają do tego, aby je smakować. Pierwszy raz piję tak ciemne piwa, które zdecydowanie różnią się od tych, które zwykle kupuję – powiedział nam pan Wojtek, który stał w kolejce do Browaru „Pinta”.

Do smakowania piwa zachęcał również Tomasz Kopyra, oborniczanin, ekspert branży piwowarskiej, członek założyciel Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych, sędzia certyfikowany PSPD i BJCP, krytyk piwny, bloger i publicysta- jednym słowem specjalista w tej dziedzinie: – Piwo można spożywać na dwa sposoby: degustować i żłopać. Przy tym pierwszym najlepiej nic nie jeść i nie wykonywać innych czynności – mówił Tomasz Kopyra i zachęcał, aby podczas degustacji nie oglądać nawet meczów piłkarskich, „bo to może rozpraszać”. Fachowiec zachęcał, aby eksperymentować: – Proponuję kupić piwo, jakiego jeszcze nigdy nie piliście, zarezerwować sobie czas i degustować je z odpowiedniego szkła, najlepiej zwężanego ku górze, bo wtedy wyczuwalny jest aromat. Piwo należy podawać w temperaturze 10-16 stopni, bo wtedy aromaty są najlepiej wyczuwalne. Swoje spostrzeżenia smakowe najlepiej jest zapisywać.  – przekonywał.

Po warsztatach nastąpiła część muzyczna; ostre brzmienie zaprezentował zespół Reported, a po nim, łagodne disco polo zagrali: Diadem i Magdalena Niewińska.

To pierwsza edycja tej imprezy. Myślę, że szybko zyska swoich zwolenników i już w przyszłym roku znów, pomiędzy Dniami Obornik Śl. a dożynkami gminnymi wspólnie będziemy biesiadować przy piwie i potrawach lokalnych – powiedział nam wiceburmistrz Obornik Śl. Karol Kos. – Jak widać mamy wielu lokalnych producentów, świetnie działające stowarzyszenia i warto, żeby wszyscy mogli spróbować ich wyrobów lub zapoznać się z wyrobami rękodzielniczymi – dodał wiceburmistrz.

Podczas święta prowadzona była zbiórka publiczna na leczenie i rehabilitację Tomka Kowalskiego, muzyka z Marcinowa, który uległ wypadkowi. Zbiórkę przeprowadzała Lokalna Grupa Działania. Jak poinformowała nas Katarzyna Jarczewska, ze sprzedaży cegiełek (po 10; 50 i 100 zł) i ze zbiorki do puszek uzyskano w sumie prawie 2 tys. złotych. [/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here