Do dwóch razy sztuka – listy, polemiki, komentarze

111

Pod względem obrony sklasyfikowano zespół Polonii jako trzeci od końca po Prochowiczance i Ilance, ponieważ tylko te drużyny straciły więcej bramek od naszego zespołu.

III liga to nie B- klasa i amatorszczyzna niestety nie popłaca. Tymczasem odnosiło się wrażenie, że od dłuższego już czasu nasz zespół III ligowy prowadzony był w taki właśnie sposób.

Kryzys w funkcjonowaniu zespołu dał się zauważyć już w sezonie 2012/2013, kiedy to sygnałem alarmowym była słaba gra zespołu, a utrzymała się ona w III lidze w tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, jakim było wycofanie z rozgrywek zespołu Polonii Słubice.

Sezon 2013/2014 to powielenie błędów z poprzedniego sezonu. Nie wyciągnięto wniosków i nie zastosowano środków naprawczych w celu ustabilizowania gry zespołu przynajmniej na średnim poziomie. Przez cały sezon bowiem drużyna „ciułała” punkt po punkcie, grając bez polotu, bez koncepcji, po prostu źle; stając się typowym dostarczycielem punktów niemalże dla każdej drużyny.

Obserwując uważnie działania kierownictwa klubu odnosiło się wrażenie, że są to działania pozorowane, niewiele mające wspólnego z zarządzaniem półprofesjonalnego klubu piłkarskiego. Na dłuższą bowiem metę nie da się prowadzić zespołu III ligowego metodami wyjętymi wprost z lig amatorskich. Tu potrzebni są profesjonaliści i to począwszy zarówno od zwykłego członka zarządu, a skończywszy na trenerze.

Jak już wspomniałem kryzys w zespole rozpoczął się w sezonie 2012/1013, kiedy to drużynę prowadził „prostą drogą” do IV ligi p. Adamczyk. Jako premię za ten „wyczyn” otrzymał ponownie drużynę do prowadzenia w sezonie 2013/2014. Nagrodę temu, ko wskaże mi kierownictwo klubu w Polsce i za granicą, w którym zawiera się kontrakt na prowadzenie zespołu z człowiekiem, który przyczynił się do jego degradacji. Tak postąpiło kierownictwo trzebnickiego klubu z p. Adamczykiem. Po serii niepowodzeń w sezonie 2013/2014 wreszcie zdecydowano się na rozwiązanie współpracy z tym panem. Prowadzenie zespołu powierzono dwóm starszym, czynnym jeszcze zawodnikom. Rozwiązanie to nie dało spodziewanych efektów w postaci lepszej gry zespołu, bo nie mogło dać. Po pierwsze byli to jeszcze czynni zawodnicy, a po drugie bez żadnego doświadczenia w prowadzeniu drużyny III ligowej, które powinni nabierać w niższych klasach amatorskich. Dlaczego pytanie, kiedy zespół dość długo dołował, nie zdecydowano się zatrudnić trenera z dorobkiem zawodowym i praktyką, pozostaje bez odpowiedzi. W efekcie takiego działania zespół zakończył sezon w strefie spadkowej. Odnosi się wręcz wrażenie, że o to właśnie kierownictwu klubu chodziło.

W trakcie rozgrywek w sezonie 2013/2014 drużyna została pozbawiona trzech punktów za wygrany mecz z Karninem. Przypominam, że była to kara za grę nieuprawnionego zawodnika, którym był grający trener. Pytanie: gdzie było wówczas kierownictwo zespołu? pozostaje pytaniem retorycznym. Czyż nie była to amatorszczyzna? Za zaistniały wypadek nikt nie poniósł konsekwencji, wszyscy w klubie udawali, że nic się nie stało, a zespół przegrywał nadal. Okazało się dzisiaj, jak bardzo przydałyby się te stracone w zupełnie bezsensowny sposób 3 punkty. Nie byłoby strefy spadkowej.

Tymczasem jak się dowiadujemy, szczęście znów się uśmiechnęło do Polonii Trzebnica. Po raz drugi zresztą. Otóż na skutek wycofania się z rozgrywek III- ligowych zespołu z Ośna Lubuskiego, Polonia Trzebnica zachowała status III – ligowca. Trzeciego razu może nie być. Dlatego już dziś apeluję do osób odpowiedzialnych za zespół: zróbcie wszystko co w waszej i nie tylko w waszej mocy, by sytuacja drużyny z ostatnich dwóch lat nie powtórzyła się. Myślę, że nie trzeba nikomu udowadniać, jak trudno zdobyć jest awans sportowy, a jak łatwo jest być zdegradowanym. Takiemu miastu jak Trzebnica należy się zespół piłkarski w III lidze, który od wielu już lat wrósł w ten krajobraz rozgrywkowy. Należy uczynić wszystko, by lata pracy trenera p.Ireneusza Mamrota i prezesury p. Edwarda Moskwy nie zostały zmarnowane.

Jeśli bowiem w nowym sezonie zespół będzie grał tak jak w poprzednich, to nie wróżę mu sukcesów nawet w IV lidze.

U steru rządów w klubie już trzeci sezon są ci sami ludzie. Efekty ich rządów widać, aż nadto. Moim i nie tylko moim zdaniem ludzie ci powinni dać sobie spokój z prowadzeniem klubu i przekazać stery rządów innym, nowym ludziom. Nie uwierzę bowiem w teorię, iż w takim mieście jak Trzebnica nie znajdzie się kilku prawdziwych zapaleńców, którzy tak poprowadzą sprawy zespołu tak, by nie powtórzyły się sytuacje z dwu poprzednich sezonów, by na nowo zyskać sympatię kibiców, a poprzez to zwiększać dochody klubu ze sprzedanych biletów. Frekwencja na stadionie w trakcie skończonych rozgrywek w sezonie 2013/2014 wyglądała bowiem zatrważająco.

Na początku sezonu szumnie zapowiadano preferencje miejscowych zawodników w wyjściowym składzie zespołu. Ten pomysł realizowano jedynie na początku sezonu, po czym powrócono do poprzednich nawyków zatrudniając nic nie lepszych zawodników, pozyskanych z tzw. łapanki. Tymczasem nasi chłopcy grają w klubach ościennych. Po zakończonych rozgrywkach widać jak na dłoni, że nie był to pomysł trafiony, ewentualnie szwankowała selekcja zawodników dobieranych do zespołu.

W klubie zatrudnia się 14 trenerów, którzy zajmują się szkoleniem około 300 zawodników w różnych kategoriach wiekowych, mających w przyszłości zasilać pierwszy zespół. Ci szkoleniowcy to przeważnie czynni zawodnicy bez należytego przygotowania fachowego i przede wszystkim bez należytego doświadczenia.Tymczasem przeglądając składy wyjściowe na mecze III ligowe przez lupę należy szukać nazwisk zawodników miejscowych. Nasuwa się zatem wniosek, iż z tym szkoleniem w klubie nie jest tak całkiem dobrze. Odnosi się wrażenie, że wszyscy ci tzw. „trenerzy” czynią to „dla kasy”, za nic mając wyszkolenie dobrych piłkarzy.

Mając fatalne doświadczenie z zatrudnieniem jako trenera – czynnego zawodnika, słyszy się dziś o powrocie do tego modelu. Do prowadzenia zespołu III-ligowego zatrudniono starszego, jeszcze czynnego zawodnika, człowieka bez dorobku zawodowego, który już prowadził zespół w poprzednim sezonie, bez sukcesów zresztą. Dowodzi to, że ludzie zarządzający klubem niczego się nie nauczyli. Nie wyciągnęli żadnych wniosków z poprzednich sezonów. Wciąż powielają stare błędy. Oby nie było za późno.

6 KOMENTARZY

  1. „Ci szkoleniowcy to przeważnie czynni zawodnicy bez należytego przygotowania fachowego i przede wszystkim bez należytego doświadczenia.”

    Osoba pisząca ten tekst nie ma pojęcia o licencjonowania trenerów. Każdy trener MUSI posiadać odpowiednie kwalifikacje inaczej, nie może prowadzić żadnej drużyny zgłoszonej w Dolnośląskim Związku Piłki Nożnej!

  2. Oczywiście ze tak,każdy trener obowiązkowo musi jeździć kilka razy w roku na Konferencje Szkoleniowe dla trenerów inaczej nie otrzyma licencji trenerskiej.Oczywiście to wiąże się z kosztami które pokrywa trener a nie klub.Pan Musiał na pewno o tym nie wie.

  3. Osoba pisząca ten artykuł czyli Pan Musiał nie ma pojęcia o funkcjonowaniu klubu.
    1.Pogoń Świebodzin a nie Polonia Słubice wycofała się z rozgrywek
    2.Czy przed napisaniem tych bzdur był Pan w Klubie dowiedzieć się jakie są koszta ,wydatki (transport,opłaty PZPN,trenerzy,sędziowie,ZUS,Urząd Skarbowy,rachunki itp.) a jaki jest budżet klubu?
    3.Wykaz licencji trenerskich i wykształcenia trenerskiego widnieją na stronie Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej. Kazdy z trenerów w klubie posiada odpowiednie kursy UEFA.
    4.Jeśli myśli Pan ze 1000 osób na meczu pierwszej drużyny zwiększy budżet klubu to jest Pan w błędzie.A gdzie koszta organizacji meczu? opieka medyczna,ochrona ,spiker plus koszta sędziów?
    5.Czy był Pan w kubie i rozmawiał z zarządem klubu jakie kroki poczynił w kwestii pozyskania sponsorów?
    6.Czy orientuje się Pan ile zarabiają trenerzy w Polonii?Czy są to kwoty z których da się utrzymać przez cały miesiąc?Jeśli robią to za 300-500 zł/mc. to robią to tylko dla jak to Pan napisał „kasy”?
    7.Skoro wydatki podaje przykład są na 1 milion a klub dysponuje budżetem 500 tys to myśli Pan ze stać go na zatrudnienie doświadczonego trenera za 4-5 tys(bo tyle biorą)i jeszcze ściąganie zawodników i płacenie im nie wiadomo ile?
    8.Proszę dostrzec ile dzieje się w klubie,ile grup młodzieżowych było kiedyś.teraz klub organizuje obozy ,turnieje ,półkolonie-tego nigdy od powstania klubu(1945 rok) nie było!!!
    9.Wychowankowie miejscowi byli ale może włączy Pan trochę myślenia i pomyśli ze możne nie wykorzystali danej im szansy i woleli pic piwo na stawach
    10.Jeżeli ma Pan tyle pomysłów to dlaczego się Pan nie wykaże na rzecz Klubu?Moze Pan przejmie stery?

    Te wszystkie wymienione punkty(a wymieniać by jeszcze można długo) świadczą o tym że nie ma Pan bladego pojęcia o funkcjonowaniu klubu piłkarskiego i tymi swoimi artykułami dla osób będących w temacie po prostu się Pan Panie Musiał ośmiesza.

  4. wstyd wstyd dla gazety Nowa jak zwykle wydają artykuł bez sprawdzenia,konsultacji z osobami zainteresowanymi śmieszny pan pisze ze na początku sezonu grali wychowankowie a potem już nie, a jak mieli grać? jak panowie poczuli trochę III ligi i zaczęli się bawić wielokrotnie łapani przez przedstawicieli klubu na imprezach alkoholowych w parkach na stawach wiec panie pseudo redaktorze mieli to tolerować? zastanów się człowieku co piszesz

  5. Moje dziecko jest zawodnikiem Polonii od kilku dobrych lat ,na zebraniach z rodzicami omawiane były na prezentacjii zasady funkcjonowania klubu. Czytając ten artykuł zastanawiam sie skąd taki człowiek to wziął i jak może pisac w gazecie takie bzdury?!Prosze wziasc po uwage ze III liga jest amatorska a nie zawodowa,ludzie pracują w wolontariacie ,klub liczy ponad 300 zawodników .Trenerzy naprawde sie przykładaja do zajęc ,dzieci mają zapewnioną dobrą opieke ,mogą sie rozwijac a co najwazniejsze sprawia im to radosc i sa zadowolone z zajęc!

  6. Autor artykułu ma TROCHE racji bo w klubie jest nieład i chaos, powinno byc to lepiej zoorganizowane ale jak to zrobic bez odpowiednich funduszy? Dofinansowanie od gminy to kropla w morzu potrzeb! Trenerzy pracuja za smieszne pieniądze które dostaja z duzym opoznieniem więc jak to juz wczesniej pisano robią to z wlasnej pasji a nie dla pieniedzy.
    Poza tym autor, który wychwala tak trenera Mamrota chyba nie wie ze p. Kolodziej czyli nowy czynny trener to były asystent trenera Mamrota z Chrobrego Glogów. Skoro Mamrot mu zaufał, to moze my tez powinnismy?
    Wiaodmo ze wychowankowie nie powinni przesiadywac na stawach z piwami w reku ale czy to tylko ich wina? Skoro wszyscy o tym wiedza to moze wyciagniecie odpowiednich konskewencji by cos zmienilo?
    Na szczęscie w klubie dzieje sie tez sporo dobrego o czym swiadczy ilość grup treningowych. Dzieci mają super warunki do trenowania i miejmy nadzieje ze za pare lat bedizmey mieli pocieche z tych maluchów 😉

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here