Dobry wieczór panie Mrożek !

    78

    Zmiany w żmigrodzkim ciele teatralnym były widoczne jeszcze przed premierą pierwszego z zaplanowanych trzech spektakli z cyklu „dobry wieczór panie Mrożek”. Do kupienia biletu na premierę „Czarownej nocy” zachęcały zapowiedzi audio na portalach społecznościowych oraz poinformowanie publiczności o kluczowej dla rozwoju formacji osobie, która nawiązała współpracę z Teatrem 48. Mowa o Piotrze Porębie, który będzie się udzielał w teatrze w roli reżysera. – Aktorzy szukali od dłuższego czasu kogoś, kto w kwestii reżyserii pomógłby im realizować spektakle. Zaproponowałem ten cykl na początek naszej współpracy. To, jak się rozwijają członkowie teatru najlepiej będzie ocenić publiczności, która poznała wcześniejsze spektakle. Musimy się poznać jako ludzie, muszę poznać ich potrzeby jako aktorów, ale też aktorzy muszą poznać potrzeby reżysera – odpowiada Piotr Poręba na pytanie, jak się układa współpraca oraz jak ocenia rozwój umiejętności formacji.

    To jednak nie koniec zmian osobowych, jakie zaistniały w teatrze. Skład powiększył się także o Paulinę Łopatkę, tegoroczną maturzystkę, która uzupełniła jedyną żeńską przedstawicielkę składu Paulinę Niżyńską. Debiut żmigrodzianki na deskach rodzimego teatru mogliśmy podziwiać podczas „Czarownej nocy”, gdzie wystąpiła w roli sennego marzenia. Co natomiast wiemy o samym cyklu „Dobry wieczór panie Mrożek”? W jego skład wchodzą trzy jednoaktowe przedstawienia, oparte na podstawie tekstów Sławomira Mrożka. Za nami są już dwa. W maju odbyła się inscenizacja wspominanej „Czarownej nocy”, a kilkanaście dni temu mogliśmy oglądać aktorów w „Karolu” (w który jako aktor Teatru 48 zadebiutował sam reżyser). Przed nami ostatnia część tryptyku – „Na pełnym morzu”, którego premiera odbędzie się w październiku.

    Warto podkreślić, że spektakl grany jest w jednym z pomieszczeń baszty w Zespole Pałacowo-Parkowym w Żmigrodzie. Teatr od dawna zabiegał o miejsce, w którym mógłby regularnie wystawiać sztuki. Salę specjalnie dostosowano do potrzeb Teatru 48 – pojawiły podesty oraz kurtyna. Teraz artyści posiadają własną scenę kameralną, gdzie mogą przeprowadzać próby oraz dostosowywać scenerię pomieszczenia na potrzeby swoich przedstawień. Jak mówią członkowie teatru, plany na przyszłość są daleko sięgające. Wszyscy jednak mają nadzieję na to stworzenie wspólnej sceny, która będzie służyć wszystkim w okolicy. Pomysł zaprezentowania twórczości Sławomira Mrożka w postaci jednoaktowych przedstawień znakomicie się przyjął wśród żmigrodzian – bilety na obydwie premiery zostały błyskawicznie wyprzedane. Teatrowi Miejskiemu 48 ze Żmigrodu życzymy dalszych sukcesów, inspiracji oraz wiernej publiczności. Może warto pokazać się poza granicami rodzinnego miasta?

    ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here