Część II do poprzedniego numeru. „Zakaz polemiki. Czy można mieć inne zdanie?” Dotyczy nieopublikowanej polemiki w Kurierze Trzebnickim

46

pisanie listuPolemika do artykułu „Zmienić gospodarza – nawet jeżeli jest dobry?”

Twierdzicie, że cyt. decyzje  aktualnego włodarza są w zdecydowanej większości trafne, przeprowadzane inwestycje w znacznym stopniu poprawiają jakość życia mieszkańców, a atrakcyjność miejscowości poprawia się z miesiąca na miesiąc. Jako przykład podajecie deptak (a może ładniej: dreptak?).

Otóż nie zgadzamy się z żadnym z cytowanych stwierdzeń. Trzebnica liczy około 13 tys. mieszkańców. Zdecydowana większość to według nas około 10 tys. Tymczasem tych zadowolonych z deptaka jest może 300-400 osób – głównie przy nim mieszkających. Pozostała, wg was „absolutna większość” ma inne zdanie. A mianowicie takie, że pieniądze wyrzucono w błoto – można było 3 mln zł wydać bardziej rozsądnie. Miejsc wypoczynkowych i rekreacyjnych w Trzebnicy jest pod dostatkiem: -zupełnie niewykorzystany, martwy, wyremontowany za duże pieniądze Rynek; -Plac Pielgrzymkowy, przekazany nie wiadomo czemu kościołowi, niewykorzystywany ani przez miasto, ani przez kościół (jedynie cyrk raz w roku – kto za niego bierze pieniądze: burmistrz czy proboszcz?); – park z basenami i hotelem oraz słynnym już, niewykorzystywanym amfiteatrem (czy jak kto woli „sceną pod gwiazdami”). Pięknie odrestaurowany, chętnie odwiedzany przez mieszkańców, ale całkowicie zmarginalizowany i niewykorzystywany na imprezy przez władze miasta. To właśnie tam powinny odbywać się masowe imprezy typu Święto Sadów.

[hidepost=0]Deptak jest ładny, a będzie jeszcze ładniejszy, gdy zieleń nabierze swojej mocy, a potencjalni inwestorzy wysilą swoje mózgownice i zechcą zainwestować z własnej kieszeni. Więc pytanie „czy deptak jest ładny?” nie ma sensu. Jest to pytanie retoryczne. Pytanie powinno brzmieć: czy deptak jest miastu potrzebny? Wystarczy, szanowna redakcjo, autentycznie zapytać mieszkańców, co sądzą o deptaku, a nie pisać bzdetów o „absolutnej większości”. Ale zapytać należy mieszkańców nie mieszkających na Daszyńskiego, lecz z dala od niej.

Inwestycje – czytaj deptak, bo innych nie ma – poprawiły atrakcyjność miasta?  Jeżeli tak, to proszę podać konkretne dane, o ile zwiększył się ruch turystyczny w mieście. Stawiamy dolary przeciw orzechom, że nie zwiększył się nawet o 1 procent. Trzebnica nie jest, i nigdy nie będzie, miejscowością turystyczną czy wypoczynkową. Jedynym miejscem odwiedzanym przez turystów jest Bazylika. I na tym koniec. No może jeszcze hotel pana Leszka Mroczkowskiego.

Nasz gospodarz jest niestety złym gospodarzem. Na każdym kroku widać rozrzutność i marnotrawstwo. Dobry najpierw kalkuluje co jest niezbędnie potrzebne, na co go stać i pod to przygotowuje budżet. Przed podjęciem decyzji pyta, sonduje, testuje, dyskutuje. Rozmawia nawet z przeciwnikami projektu. Zły gospodarz szasta swoimi zasobami, wydaje na świecidełka, żyje ponad stan. Nie pyta nikogo, nie uzgadnia. Po co pytać, wszak on jest najmądrzejszy i wie, co miastu jest potrzebne. Szczególnie gdy wydaje nie swoje pieniądze, lecz z UE. Takim, złym niestety gospodarzem jest nasz burmistrz.

Twierdzenie niektórych, że przy obecnych środkach zewnętrznych nawet małpa by nieźle rządziła, jest nieco przesadzone. Natomiast w Trzebnicy jest wielu rozsądnych ludzi, którzy lepiej by gospodarzyli naszym wspólnym majątkiem niż obecny kreator. Od wójta, burmistrza czy prezydenta wymaga się rozsądnego gospodarowania społecznym majątkiem. To nie jest jego prywatny folwark.

Natomiast zupełnie nie zgadzamy się z tezą opozycji, żeby po wyborach samorządowych przywrócić ograniczony ruch na ul. Daszyńskiego (chyba że wyłącznie dla dostawców oraz dla pogotowia, policji, straży i służb). Wywalono w błoto kupę forsy, ale kierowcy, jak i piesi już zdążyli się przyzwyczaić do nowej organizacji ruchu. Po co ładować kolejne środki na przywrócenie ruchu? Trudno, mleko się rozlało. Należy teraz deptakowi nadać nazwę im. Marka Aureliusza i zostawić go w spokoju. I dbać o jego wygląd. Niech następne pokolenie się martwi, co z tym zrobić. [/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here