Puchar Wójta w Ozorowicach

418

Po zaciętym i wyrównanym spotkaniu osiągnięto remis 2 do 2. W rzutach karnych lepsi okazali się  zawodnicy Malinki. W następnym meczu zobaczyliśmy gospodarzy. Grom Ligota Piękna przyjmował drużynę z Szewc. Mecz ciekawy, ale bez efektów. Dopiero pod jego koniec spotkania gospodarze z rzutu karnego zdobyli bramkę i przeszli do dalszych gier. W trzecim meczu Ozorowice nie dały pograć sąsiadom ze Strzeszowa eliminując ich z dalszych rozgrywek wynikiem 3 do 1. Mecz Kryniczna z Szymanowem zakończył eliminacje. Do ćwierćfinału weszła Kometa Kryniczno.

Półfinały były najbardziej ciekawymi spotkaniami ze wszystkich rozegranych dotąd meczów. Najbardziej mógł się podobać mecz Gromu z Malinką. Drużyny zza między nie ustępowały sobie ani na krok. Tak było do pierwszego gola. Zdobył go szybki  Kamil Szymczak. Ta bramka uderzyła przede wszystkim w morale Malinki. Z minuty na minutę wypływała z niej wiara w zwycięstwo. Bo nim się obejrzeli wyjmowała z siatki drugiego gola. Padł on z podania Szmita. Kamil podwyższył wynik na 2 do 0, bez większych przeszkód ze strony obrońców gości. Ta bramka padła wcale nie z szybkiej zagrywki. Gospodarze przejęli piłkę w połowie boiska. Podali ją do wybiegającego Szmita, a ten wrzucił ją na wolną pozycję, do nadbiegającego Kamila.

Druga połowa meczu rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Gra toczyła się od bramki do bramki. Goście mieli jednak okazję zdobyć gola z rzutu wolnego po faulu na Mateuszu Miłku. Było to już piąte uderzenie zespołu na bramkę rywali nietrafiające w światło bramki. Z taką skutecznością trudno mówić o zwycięstwie. Zaraz potem zobaczyliśmy piękny strzał gości i jeszcze piękniejszą obronę bramkarza Grzegorza Stawińskiego. Takie obrony rzadko można zobaczyć na boiskach drużyn ligowych. Napór gospodarzy na bramkę Malinki wzmagał się. Obrona nie mogła poradzić sobie z tym naporem. W jednym z ataków popełniono faul w polu karnym. Jedenastka zwiastowała trzecią bramkę. Skutecznie zdobył ja Piotr Ulatowski. Dzieła dokonał Ryszard Gronowski, zdobywając czwartą bramkę. Do finału weszli gospodarze z nadzieją na puchar.

Drugi półfinał został rozstrzygnięty rzutami karnymi  na korzyść Ozorowic.  Mecz bardzo twardy i szybki, jak na upalną pogodę, ale remisowy.

W finale spodziewaliśmy się skutecznej gry gospodarzy. Podobnie jak w  meczu z Malinką. Za to zobaczyliśmy nerwową grę Gromu i twarda obronę gości z Ozorowic. Goście już na początku pierwszej połowy zaatakowali i w zamieszaniu podbramkowym zdobyli bramkę. Potem grali długimi przerzutami licząc na szybkość i skuteczność Przemka Tylickiego. Ich gra z kontry prowadzona była do samego końca meczu. W drugiej połowie, podobnie jak w pierwszej  gromowcy atakowali. Oddali wiele strzałów na bramkę gości, ale celnych zaledwie trzy. Pozostałe szły nad lub obok bramki. Byliśmy zgodni z miejscowymi kibicami. Gospodarze byli lepsi w polu, ale zgubiła ich nerwówka i chęć zdobycia bramek za wszelką cenę. Zeszli z boiska pokonani 1 do 0. Puchar powędrował do Ozorowic. Wręczył go gospodarz gminy –  Jakub Bronowicki w towarzystwie przewodniczącej rady – Małgorzaty Ottenbreit. Zwycięzcy otrzymali nagrodę pieniężną w wysokości 8 tys. złotych. Pozostali zwycięzcy odpowiednio mniej.

W drużynie zwycięzców zobaczyliśmy: Piotra Wawrzyszaka, Piotra Kwielę, Pawła Iwana, Michała Nowakowskiego. Adama Matusiaka, Przemka Tyleckiego,  Pawła Olberi,  Przemysława  Jasińskiego, Adama Kozika, Pawła Widziaka, Dariusza  Wiatra, Damiana Duńczyka,  Łukasza  Steftaniaka.

PODZIEL SIĘ
Redaktor Naczelny NOWej gazety trzebnickiej

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here