Ile zarabiał zastępca dyrektora trzebnickiego szpitala?

881

„Szokujące” materiały radnego

Dyskusję nad sprawozdaniem finansowym szpitala zdominował radny Waldemar Wysocki, który chciał dowiedzieć się dlaczego koszty administracji szpitala w 2013 roku wrosły o 100 tysięcy złotych, w stosunku do roku poprzedniego. W trakcie omawiania tego punktu porządku obrad radny zgłosił trzy wnioski (o dostarczenie radnym tego raportu, o zwołanie sesji nadzwyczajnej na temat omówienia sytuacji finansowej szpitala za rok ubiegły, a także by członkowie komisji rewizyjnej sprawdzili zarobki zastępcy dyrektora). Za wyjątkiem sesji, pozostałe przeszły.

Co ciekawe, radny ani razu nie odniósł się do sprawozdania finansowego (które było przedmiotem uchwały), a zajął się jedynie kilkoma informacjami z raportu dotyczącego analizy finansowej szpitala w latach 2013 -15. Dodajmy, że te informacje otrzymali radni pracujący w komisji oświaty i zdrowia.

Wysocki przytoczył kilka wypowiedzi z tego raportu – jako pierwsza kondycję szpitala podsumowała główna księgowa: „Kierownictwo szpitala stawiane jest przed dylematem: czy ratować życie pacjentów czy opłacać podatki, media i inneodczytał radny i dodał, że w ocenie głównej księgowej: Obecnie sytuacja finansowa szpitala jest drastyczna, szpitalowi grozi całkowita zapaść finansowa„.

Teraz przeczytam państwu wypowiedź pełnomocnika ds zdrowia: „Dyrektor szpitala wyjaśnia, iż wzrost średniego wynagrodzenia w grupie administracja nastąpił w wyniku zatrudnienia na pełen etat zastępcy dyrektora na okres trzech miesięcy (od połowy lutego do połowy maja 2013 roku). Z wyliczeń wynika, iż różnica w wysokości wynagrodzeń brutto  w administracji między rokiem 2012 a 2013 wynosiła 120 tys. 759 zł. Z czego wynika iż zastępca dyrektora pobierał wynagrodzenie miesięczne brutto w wysokości 40 tys. 253 zł zakończył radny i wniósł kolejne wnioski: o zwołanie nadzwyczajnej sesji z punktem obrad dotyczącym sprawozdania finansowego szpitala za rok ubiegły, a także, by materiały, które trzymał w ręku, otrzymali pozostali radni.

Na sali zapanowało zamieszanie.

Nie chce mi się wierzyć, żeby zastępca zarabiała cztery razy więcej od dyrektora – powiedział wicestarosta Arkadiusz Poprawa. Dodał, że na wzrost administracji mogły wpłynąć różne inne czynniki.

Sytuacja błyskawicznie została sprostowana. Zastępca dyrektora szpitala nie miała aż tak astronomicznych zarobków. Po prostu pełnomocnik ds. zdrowia nie mogła uzyskać konkretnej informacji od byłego dyrektora odnośnie zarobków, dlatego sama wysnuła taką tezę…

Zdziwiła mnie różnica między wynagrodzeniem w 2012 a 2013 roku, dlatego zwróciłam się po wyjaśnienia do dyrektora Puchały. Pan dyrektor powiedział, że na 3 miesiące był zatrudniony zastępca dyrektora. Skoro nie powiedział nic innego, to należało wysnuć wniosek, że skoro jest koszt takich wynagrodzeń, to przez te trzy miesiące zastępca dyrektora pobierał wynagrodzenie w wysokości ponad 40 tys. zł. Oczywiście tak nie było, bo takich poborów nikt nie otrzymuje, różnica ta wynika z innych czynników, aczkolwiek żadnych innych informacji nie udzielił mi dyrektor – szczerze odparła Dobrosława Dzierzgowska-Herman.

Nie możemy jako urzędnicy nakreślać tez, jeśli nie mamy na nie dowodu. Jeśli pani miała problem z otrzymaniem odpowiedzi od dyrektora, to trzeba było zwrócić się z tym do zarządu – odpowiedział urzędniczce starosta Robert Adach. Dodał, że radni jak najszybciej otrzymają mailowo informację, co wpłynęło na wzrost kosztów w dziale administracja.

Ile zatem zarabiała zastępca dyrektora? Jak nas poinformował starosta, około 9 tys. zł brutto, w tym uwzględnione były wszelkie dodatki.

Kontrakty? Czy to pomoże

Starosta dość szybko przeszedł do tłumaczenia radnym o możliwościach rozwoju szpitala; priorytetem jest zwiększenie kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia, już teraz wykonywane są komercyjne usługi dla obcokrajowców, a jeśli w pobliżu placówki powstałoby lądowisko, to byłaby dodatkowa szansa na zwiększenie kolejnych, specjalistycznych kontraktów. Zarząd zastanawia się także nad złożeniem wniosku o termomodernizację szpitala. Kolejnym z pomysłów poprawy kondycji finansowej szpitala jest wejście w fuzję ze szpitalem w Polanicy Zdroju, ale wtedy trzebnicki trzeba by było przekształcić w spółkę.

Do merytorycznej dyskusji, czyli analizy sprawozdania finansowego powrócił radny Krzysztof Głuch. Odczytał stan zadłużenia za rok ubiegły (ogółem ponad 4 mln zł), przy czym wyjaśnił, że będzie głosował przeciw zatwierdzeniu tego sprawozdania.

Jak wiemy od kilku lat sytuacja finansowa szpitala jest nie najlepsza. Obiektywnie możemy opierać się tylko na analizach i sprawozdaniach finansowych. Został zlecony i przeprowadzony audyt, którego skutkiem był sporządzony plan naprawczy, z którego nic nie wyszło – dlatego nie mogę głosować za tym sprawozdaniem.

Podobną argumentacją posłużył się radny Ryszard Cymerman. Sprawozdanie finansowe szpitala za 2013 rok ostatecznie zostało przyjęte.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here