Postawa młodzieży jest odbiciem świata dorosłych

394

NOWa gazeta: – Kieruje Pani szkołą już 24 lata, najpierw jako zastępca, a przez ostatnie 12 lat jako dyrektor. Jak Pani ocenia popularność szkoły?

Danuta Szuber: – Pracę w Liceum Ogólnokształcącym w Trzebnicy rozpoczęłam 1 września 1997 r. Wówczas w szkole było12 oddziałów i nieco ponad 300 uczniów. Stanowisko wicedyrektora objęłam w 1990 r. w związku z utworzeniem Zespołu Szkół Ogólnokształcących. Powstało wówczas Studium Nauczycielskie – miałam je zorganizować i nim kierować. Zmiany prawa oświatowego spowodowały wygaszenie studium, powstanie gimnazjów i trzyletnich liceów ogólnokształcących. Powołanie mnie na dyrektora Powiatowego Zespołu Szkół nr 1 w Trzebnicy to rok 2002, czyli rok pierwszego egzaminu gimnazjalnego oraz powstania nowego typu liceów i konieczność wdrażania zupełnie nowej podstawy programowej. Kompetencje kadry pedagogicznej, ciągle doskonalona oferta szkoły oraz bardzo dobre wyniki egzaminów zewnętrznych spowodowały zwiększenie liczby oddziałów do 23, a nawet 24 i uczniów do 660 osób. Mimo niżu demograficznego utrzymujemy ten stan..

 

[hidepost=0]N.: – Jak zmieniła się szkoła w ciągu blisko ćwierćwiecza?

D.Sz.: – Troszczymy się o potrzeby i sukcesy wszystkich wybierających nasze szkoły: Liceum Ogólnokształcące i Powiatowe Gimnazjum Sportowo-Językowe. Wyniki egzaminu gimnazjalnego należą do najwyższych w kraju. „Zdawalność” matury waha się w granicach 99-100%. Dbamy o rozwój uzdolnień i zainteresowań młodzieży. Staramy się odkrywać, rozwijać oraz promować ich talenty, budować odpowiedzialność za własne wykształcenie i osiąganie wyznaczonych celów. Współpracujemy  m.in. z wyższymi uczelniami, ośrodkami doskonalenia nauczycieli, jednostkami samorządu terytorialnego. Efektem takich działań jest między innymi uzyskanie przez liceum tytułów „Brązowa Szkoła” 2013 i 2014 i „Szkoła Olimpijska”. Jesteśmy w gronie najlepszych liceów w Polsce w Ogólnopolskim Rankingu Szkół Ponadgimnazjalnych. Nasi uczniowie uzyskali tytuły laureatów i finalistów olimpiad, konkursów ogólnopolskich, dolnośląskich i powiatowych, w tym 22 laureatów i 35 finalistów w prestiżowym „zDolnym Ślązaku”.

 

N.: –  Na ile w tym czasie zmienił się sposób nauczania?

D.Sz.: – Szkoła, którą obecnie kieruję różni się od tej sprzed 12 lat prawie we wszystkim. Do najważniejszych zmian zaliczam:  stosowanie przez nauczycieli aktywnych metod nauczania i codzienne wykorzystywanie technologii komputerowej; wyposażanie uczniów w kompetencje kluczowe dające im nie tylko wiedzę, ale również umiejętności jej wykorzystywania na egzaminach, w dalszej nauce i dorosłym życiu; wyposażenie szkoły w nowoczesne pomoce dydaktyczne, w tym sprzęt multimedialny z podłączeniem do internetu we wszystkich pomieszczeniach dydaktycznych; e-dziennik. Dziś możliwe jest pozyskiwanie funduszy unijnych na zajęcia pozalekcyjne i doposażenie szkoły: zdobyliśmy w ten sposób ponad 1,7 mln zł. Powołane zostało Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Liceum Ogólnokształcącego,  fundujące stypendia dla uczniów, jak i wspierające szkołę w zakupie multimediów.

 

N.: – A czy trzebnicka młodzież jest taka sama, jak przed dwudziestu laty?

D.Sz.: –  O współczesnej szkole i młodzieży media bardzo często mówią źle. Ja z tym poglądem się nie zgadzam. Czas gimnazjalny i licealny zawsze wiązał się z buntem oraz przeżywaniem różnych problemów związanych z brakiem własnej akceptacji. Postawa młodzieży jest odbiciem świata dorosłych. Nasi uczniowie postrzegani są zazwyczaj przez osoby z zewnątrz jako dobrze wychowani. Bardzo wielu z nich znajduje czas na pracę charytatywną.  Chętnie rozwijają swoje talenty i zainteresowania, nie tylko w szkole. Szkoła to instytucja, która powinna nadążać za zmianami cywilizacyjnymi, technicznymi i programowymi. Zmiany wywołują opór, uzasadniony koniecznością podnoszenia nauczycielskich kompetencji. Dla dyrektora zawsze są wyzwaniem szczególnym, ponieważ najpierw sam musi się do nich przekonać i dobrze przygotować, bo tylko wówczas może je wdrożyć w szkole.

 

N.: – Rozbudowa i modernizacja budynków szkolnych była planowana od  bardzo dawna. Jak udało się ją zrealizować i co zostało jeszcze do zrobienia?

D.Sz.: – PZS nr 1 mieści się w budynkach z początku XX wieku i wymaga ciągłych remontów. W okresie mojego dyrektorowania udało się między innymi: wymienić wszystkie okna i drzwi zewnętrzne, przekształcić aulę w salę multimedialną, dwukrotnie wyremontować (łącznie z wymianą sufitu)”starą” salę sportową, wyremontować korytarze szkolne oraz przystosować do prowadzenia zajęć pomieszczenia służące do innych celów i położyć sztuczną nawierzchnię na boiskach szkolnych. Największą inwestycją była budowa i wyposażenie nowoczesnej hali sportowej, w której jednocześnie można prowadzić zajęcia dla pięciu grup. Obecnie trwa remont pomieszczeń dla nowoczesnej, multimedialnej biblioteki. W okresie wakacji planowany jest również generalny remont „starej” sali sportowej, wraz z zapleczem sanitarnym, a także zakupienie nowego sprzętu do pracowni informatycznej oraz pięciu tablic interaktywnych. Nie udało się natomiast wyremontować elewacji, dużej części dachu oraz wymienić ogrodzenia.

 

N.: – Jest Pani także nauczycielką. Czy dyrektorowanie nie przeszkadzało Pani w pracy pedagogicznej?

D.Sz.: – Praca w szkole zawsze sprawiała mi satysfakcję. Lubię pracę z młodzieżą, lubię obserwować jak młodzi ludzie dojrzewają i stają się dorosłymi ludźmi. Są źródłem energii i mobilizują do ciągłego doskonalenia się. Z wielką przyjemnością spotykam się z moimi maturzystami i wychowankami, którzy obecnie są np. lekarzami, nauczycielami, dyrektorami szkół, politykami czy przedsiębiorcami i miło wspominają lata szkolne. Sukcesem moim i moich wicedyrektorek: Anny Grzegorczyk i Elżbiety Wróblewskiej, jest skuteczne zarządzanie szkołą i zbudowanie kreatywnego grona pedagogicznego, właściwie realizującego swoje zadania. Cieszę się, że udało nam się sprawnie kierować tak różnorodnym, zespołem pracowników i wspólnie wprowadzić wiele zmian w szkole. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim, z którymi mogłam w tym okresie współpracować i budować wysoką jakość i prestiż szkoły, z którą jestem związana 37 lat – całe moje zawodowe życie.

N.: – Dziękuję za rozmowę.[/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here